niedziela, 5 sierpnia 2018

Anna, Nafta kosmetyczna z sokiem z pokrzywy


W ostatnim czasie bardzo ograniczałam swoją pielęgnację włosów, do tego stopnia, że używałam praktycznie tylko szamponu do włosów oraz produktu do zabezpieczenia końcówek włosów. Czasami zastosowałam również produkt który swego czasu bardzo dobrze wpłynął na kondycję moich włosów. Mowa tutaj o Nafcie kosmetycznej, o której chcę Wam napisać kilka słów w dzisiejszym poście. Jesli jesteście ciekawe jak sprawdza sie ten produkt u mnie to zapraszam do dalszej części tego postu. 



O produkcie:
Poprawia strukture i kondycje wlosa. Działa antyłojotokowo. Przywraca blask. Sposób użycia: Natrzeć skórę głowy na 10 minut przed myciem. Główne składniki: nafta kosmetyczna, pokrzywa. Ewentualny osad na dnie butelki nie jest wadą wyrobu - jest to alkoholowy wyciąg z soku z pokrzywy, który może wytrącić się w nafcie dając zielony lub brązowy osad na ściankach i dnie butelki.


Opakowanie, cena i dostępność:
Nafta znajduje się w przezroczystej, plastikowej butelce, o pojemności 120 g. Zakupić ją można w apetkach. Ja za swoją dałam okolo 8 złotych. Cena bardzo niska w porównaniu do wydajności produktu.

Konsystencja i zapach:
Produkt posiada płynną, delikatnie tłustawą konsystencję. Niektórym może ona przeszkadzać. Można mieć wrażenie, że po zastosowaniu nafty włosy będą przetłuszczone. Może się tak stać jeśli za słabo zmyjemy naftę z włosów. Ja to zawsze robię dwa razy. Moje wlosy przetłuszczają się w takim samym tempie. Należy również nakładać nie za dużo nafty na włosy, by nie spowodować większego przetłuszczania i potrzeby mycia ich więcej niż dwa razy. Zapach nafty jest typowy dla tego typu produktu. Nie jest jakoś bardzo nieprzyjemny.


Działanie:
Pamiętam jak kilka lat temu stosowałam naftę kosmetyczną, która bardzo fajnie sprawdzała się u mnie. Jakiś czas temu postanowiłam ponownie ją zakupić, jednak z innej marki. Wcześniej miałam naftę kosmetyczną Kosmed, którą opisywałam w tym poście Klik Naftę najczęściej nakladałam na suche włosy, na 10-15 minut, po tym czasie zmywałam. Włosy po stosowaniu nafty są miekkie, błyszczące, delikatnie puszyste, jednak w przypadku tej nafty stosowałam ją trochę rzadziej niz wcześniej gdy posiadałam naftę Kosmed. Jednak jestem zadowolona z tego produktu i mogę go Wam polecić.

Moja ocena: 4/5

Znacie ten produkt? Lubicie? 

18 komentarzy:

  1. Nigdy jeszcze nie używałam nafty kosmetycznej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy źle tolerują naftę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja staram sie za wszelka cene unikać puszystości włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię stosować naftę, pomimo jej wady - czyli opornego zmywania z włosów. Moje włosy są po niej bardziej błyszczące i na dłużej zachowują świeżość ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. czytałam różne opinie o nafcie, ciekawe jak moje włosy zareagowałyby na nią

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam nafty kosmetycznej, ale kiedyś może ją wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Stosowałam kiedyś często, teraz o niej kompletnie zapominam i wybieram oleje ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawe jakby sie u mnie sprawdziła, czytałam różne opinie o nafcie

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam kiedyś nafty i to często - teraz rzadko sięgam po nią, wolę już jedwab do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie każda nafta parzy w skórę głowy :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego produktu jeszcze nie używałam. Kiedyś miałam sobie kupić naftę kosmetyczną, ale w końcu zrezygnowałam, może teraz się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie używałam takiego produktu do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś naftę, ale się u mnie nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja parę lat temu regularnie naftowałam włosy... a później jakoś o tym zapomniałam. Musze spróbować czy nadal moje włosy ją lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawe czy moje włosy by ją polubiły

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu oraz za każdy komentarz :)

Polecany post

Mój Mały Kawałek Nieba - Konto na instagramie! Zapraszam serdecznie

Pisanie na blogu ostatnio jakoś mi nie wychodzi. Do głowy przyszedł mi pomysł założenia konta na instagramie w którym pisałabym posty o...