Woda brzozowa i jej właściwości. Recenzja wody brzozowej Kulpol

Wcierki  do włosów to te z produktów które używam zdecydowanie zbyt rzadko. Staram się stosować jak najczęściej jak to jest możliwe, jednak często zapominam o tym lub nie chce mi się poświęcić kilku minut na aplikację wcierki dzięki której skóra mojej głowy oraz włosy byłyby ładniejsze i zdrowsze. Regularność to w tym przypadku duży problem. Jednak jest wcierka do której chętnie wracam i która dobrze się u mnie sprawdza. Jeśli jesteście ciekawe o jaką chodzi to zapraszam do dalszej części postu.

Na początek kilka słów o tym produkcie którym jest Woda brzozowa

Woda brzozowa jest pozyskiwana z drzew rosnących na północnej półkuli naszej planety. W celu zdobycia soku z brzozy robi się niewielki otwór w drzewie. Z niego wypływa syrop, który jest zbierany w naczyniach. Sok można zdobyć tylko wiosną, gdy drzewa przekazują substancje odżywcze z korzeni do pączków na gałęziach. Z soku produkowana jest właśnie woda brzozowa. Woda brzozowa wzmocnia cebulki włosów i odświeża skórę głowy. Jest ona polecana przede wszystkim osobom, które narzekają na przetłuszczanie się włosów czy też ich wypadanie. Zapobiega również pojawianiu się łupieżu. Włosy stają się lśniące i wytrzymałe, zaczynają też rosnąć nowe w postaci tzw. “babyhair”. Skuteczne działanie wody brzozowej stwierdzono nawet u osób cierpiących na łysienie plackowate i androgenowe oraz poddanych chemioterapii. Zaleca się użycie wody brzozowej po każdym myciu włosów wcierąc przez kilka minut we włosy. Podczas nakładania wody brzozowej masować skórę głowy, aby preparat dobrze się wchłonął. Po wykonaniu zabiegu nie spłukiwać włosów.


Kulpol, Woda brzozowa
Woda brzozowa na bazie naturalnego soku z brzozy odświeża skórę głowy i zmniejsza przetłuszczanie włosów. Niewielką ilość płynu nanieść na włosy, a następnie wcierać w skórę głowy.
Wyrób posiada atest PZH.



Woda zamknięta jest w przezroczystej, małej buteleczce z żółtą nakrętką, posiada malutki otwór dzięki któremu można łatwo dozować odpowiednią ilość płynu. Nie jest on ani za mały ani za duży, nie ma obawy, że wyleje się za dużo produktu. Pojemność produktu to 125 ml, natomiast cena około 6 zł. Dostępny jest w mniejszych drogeriach, marketach, ja widziałam również w salonie fryzjerskim. Konsystencję ma płynną, w kolorze żółtym, natomiast zapach nieco alkoholowy, co niektórym może przeszkadzać i odrzucać, jednak mi on jakoś bardzo nie przeszkadza.


Wodę brzozową wcierałam codziennie w skórę głowy, między myciami również, w dni w które myłam włosy wcierałam ją po myciu włosów, spłukaniu odżywki/maski, wykonując przy tym delikatny masaż skóry głowy przez kilka minut. To co na pewno zauważyłam to wysyp baby hair, uniesienie włosów u nasady, gdy były już suche, taki sam efekt był gdy stosowałam produkt na suche włosy. Woda brzozowa trochę zmniejsza przetłuszczanie włosów, jednak efekt ten nie jest jakoś bardzo duży. Nie zauważyłam by dzięki niej włosy mniej wypadały. Nie pojawiło się żadne podrażnienie skóry głowy czy inne nieprzyjemne efekty stosowania. Wystarczył mi na 1,5 miesiąca stosowania, z przerwą tygodniową.  Myślę, że jeszcze wiele razy sięgnę po ten produkt ponieważ jest on tani, łatwo dostępny, mimo tego iż zawiera alkohol to całkiem dobrze działa.

Moja ocena: 4,5/5

Znacie ten produkt? Stosowałyście wodę brzozową tą lub z innej marki? Jaką wcierkę do włosów możecie polecić?

21 komentarzy:

  1. O proszę, że też o tym produkcie nie słyszałam. Chyba całkiem fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Swego czasu stosowałam ją bardzo długo ale to było kilka lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresował mnie ten produkt. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. woda brzozowa u mnie odpada. podrażnia mi skalp

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za przypomnienie! Kiedyś stosowałam wodę, ale innej firmy, dość fajnie działała, chociaż trochę przesuszała skórę

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam produkt sam w sobie ciekawy, ale niestety troche mnie nie przekonuje opakowanie produktu :/

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie niestety się nie spisuje :P Używałam ale miałam straszny łupież po wodzie brzozowej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to kiepsko. U mnie nie było takiego efektu ubocznego.

      Usuń
  8. O wodzie brzozowej już słyszałam, ale nigdy jej nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno już nie używałam wody brzozowej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam kiedyś i mam podobne zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O samej wodzie nie słyszałam, ale za to wiele się mówi, ze herbata z brzozy ma bardzo dobre właściwości więc na pewno coś w tym jest! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Mój Mały Kawałek Nieba , Blogger