środa, 28 września 2016

ZIAJA, KREM NAWILŻAJĄCO MATUJĄCY 25+

Dziś przychodzę do Was z recenzją kremu do twarzy którego używałam w ostatnich miesiącach oraz którego bardzo polubiłam.

Krem ten odkryłam na youtube dawno temu, ale zanim zdecydowałam się go kupić minęło sporo czasu. Wcześniej postanowiłam przetestować kremy z serii Liście Manuka, jednak nie do końca mi pasowały, więc pomyślałam, że wypróbuję ten krem. Markę Ziaja bardzo lubię dlatego z chęcią sięgnęłam po ten krem z nadzieją, że ogarnie trochę świecenie mojej cery. Jeśli jesteście ciekawe  o jaki krem chodzi i jak się u mnie sprawił zapraszam do dalszej części postu.


ZIAJA, KREM NAWILŻAJĄCO MATUJĄCY 25+
Lekki, nawilżający krem - zapewnia efekt matowej cery oraz zmniejsza widoczność porów skóry i zaskórników. ochrona niska SPF 6

DZIAŁANIE
• absorbuje nadmiar sebum
• likwiduje połysk i matuje skórę
• zmniejsza aktywność gruczołów łojowych
• redukuje widoczność porów i zaskórników
• wiąże wodę i zapobiega jej nadmiernej utracie
• trwale nawilża naskórek oraz głębsze warstwy skóry
• skutecznie regeneruje lipo-strukturę naskórka
• chroni przed promieniami UV i przedwczesnym starzeniem

UDOWODNIONA SKUTECZNOŚĆ*

• redukcja sebum o 29 %
• redukcja ilości poryfin o 60 %**
• wzrost nawilżenia skóry o 39 %
*wyniki 28-dniowej kuracji potwierdzone badaniami in vivo.
**substancje wytwarzane przez bakterie Propionibacterium acnes odpowiedzialne za powstawanie zmian trądzikowych.
metoda: Visia TM i Courage – Khazaka – systemy kompleksowej analizy skóry





Krem zamknięty jest w małym, poręcznym słoiczku, w kolorze białym z jasnymi, szarymi napisami. Dostępny jest w mniejszych drogeriach, aptekach, sklepach Ziaji, w cenie ok. 11 zł. Pojemość kremu to 50 ml. Wystarczy na bardzo długo. Ja swój używam 4 miesiące, a została mi go jeszcze ponad połowa. Konsystencja kremu jest lekka, nie za gęsta, nie za rzadka, w kolorze białym, dobrze się rozsmarowuje. Nałożony w odpowiedniej szybko się wchłania. Zapach kremu delikatny, przyjemny, nie drażni w żaden sposób. Krem przeznaczony jest do cery tłustej oraz mieszanej. Należy stosować go na dzień. Ma zapewnić efekt matowej skóry oraz zmniejszyć widoczność porów skóry i zaskórników.

Krem przeznaczony jest do cery tłustej oraz mieszanej. Ja mam mieszaną z niedoskonałościami. To najlepszy krem jaki dotychczas używałam. Przede wszystkim dobrze nawilża skórę twarzy, świetnie matuje, cera jest matowa dłużej niż po innych kremach (na pewno dłużej niż 2 godziny jak w przypadku np kremu Ziaja Liście Manuka na dzień), cera mniej się świeci, co jest dla mnie wielkim plusem, krem pozostawia skórę miękką i gładką. Niestety nie zauważyłam by krem ten redukował widoczność porów oraz zaskórników. Ostatnio miałam mały wysyp niedoskonałości więc postanowiłam nałożyć podkład, niestety nie trzymał się on zbyt długo, a myślałam, że gdy nałożę krem (co kiedyś gdy używałam podkładu nie robiłam) będzie się on dłużej trzymał. Nic takiego się nie stało, a szkoda.

Podsumowując, krem ten jest bardzo dobry, tani, łatwo dostępny, bardzo dobrze nawilża oraz matuje cerę. Na pewno sięgnę po niego jeszcze nie raz.

Moja ocena: 5/5

Znacie ten krem? Stosowałyście kiedyś?

niedziela, 25 września 2016

ZIAJA, INTENSYWNA PIELĘGNACJA WŁOSÓW - ODŻYWKA DO WŁOSÓW TŁUSTYCH INTENSYWNA ŚWIEŻOŚĆ MIĘTA

Na początku gdy zmieniłam swoją pielęgnację włosów nie wiedziałam za bardzo jak się za to zabrać, postanowiłam wypróbować laminowania włosów. Kupiłam żelatynę oraz odżywkę do włosów. Niestety nie wiedziałam jaką powinnam wybrać odżywkę więc wzięłam pierwszą lepszą (odżywkę z Ziaji). Do laminowania średnio się sprawdziła, ponieważ była za mało odżywiająca włosy, ale stosowałam ją jakiś czas samą, bez niczego. Dziś mam dla Was kilka słów o tej odżywce, zapraszam serdecznie.


ZIAJA, INTENSYWNA PIELĘGNACJA WŁOSÓW - ODŻYWKA DO WŁOSÓW TŁUSTYCH INTENSYWNA ŚWIEŻOŚĆ MIĘTA
Aktywny preparat bez spłukiwania o niskim pH, który zamyka łuski i regeneruje włosy aż po same końce. Delikatnie pielęgnuje włosy skłonne do przetłuszczania się i łupieżu

DZIAŁANIE:
- Skutecznie zapobiega nadmiernemu przetłuszczaniu się włosów.
- Wykazuje aktywne działanie przeciwłupieżowe.
- Wyraźnie wzmacnia, wygładza oraz przyspiesza regenerację włosów.
- Intensywnie nawilża zapobiegając nadmiernej utracie wilgoci.
EFEKT: włosy puszyste, świeże, bez łupieżu



Odżywka zamknięta jest w biało - zielonej butelce o pojemności 200 ml. Ja swoją zakupiłam w mniejszej drogerii, ale dostępna jest też w sklepach Ziaja. Cena odżywki to ok 5 zł, a więc bardzo malutko jak na odżywkę do włosów, co na pewno jest plusem. Konsystencję ma nie za rzadką, w kolorze białym, dobrze rozprowadza się na włosach, nie sływa z nich, nie ma problemu ze spłukaniem jej z włosów. Jeśli chodzi o zapach to średnio przepadam za zapachem mięty, nie lubię miętowej herbaty ani jej zapachu. W kosmetykach też średnio lubię miętę. Zapach tej odżywki nie jest zły, świeży, przyjemny. Nie przeszkadza jakoś bardzo podczas stosowania.

Odżywka przeznaczona jest do włosów tłustych. Ja mam przetłuszczające, cienkie nakładałam na umyte włosy, na kilka minut, po tym czasie spłukiwałam. Nie nakładałam u nasady włosów, tylko od wysokości ucha do dołu, jednak stosując ją do laminowania które nakłada się na całe włosy czuła lekkie mrowienie, odświeżenie na skórze głowy, co było bardzo przyjemne. Włosy po odżywce stosowanej solo były ładnie puszyste, miękkie, jednak nie zauważyłam, żeby odżywka nawilżała, ale też nie wysuszała włosów. Kosmetyk raczej nie wzmocnił moich włosów, z resztą nie mógł tego zrobić gdyż nie był nakładany na skórę głowy. Odżywka nie powodowała większego przetłuszczania włosów ani też nie zapobiegała temu. Chętnie wypróbowałabym szampon z tej serii. Jestem ciekawa czy był by również tak dobry.

Fajna odżywka za kilka złotych, szkoda tylko że nie odżywiała włosów, ale nie jest przeznaczona do tego typu włosów, więc nie się czemu dziwić. Nie wiem czy kupię ponownie.

Moja ocena: 3,5/5

Miałyście tą odżywkę lub inną z Ziaji?

czwartek, 22 września 2016

JESIENNE INSPIRACJE

Wrzesień prawie się kończy, dni są coraz chłodniejsze, słoneczko coraz słabiej grzeje. Jesień zbliża się wielkimi krokami. Jest to jedna z czterech pór roku w przyrodzie, w strefie klimatu umiarkowanego. Charakteryzuje się umiarkowanymi temperaturami powietrza z malejącą średnią dobową, oraz stosunkowo dużym w skali roku opadem atmosferycznym. W świecie roślin i zwierząt jest to okres gromadzenia zapasów przed zimą. Jesień fenologiczna, inaczej przyrodnicza to ta, którą widzimy... na drzewach. W połowie września zauważamy zmiany koloru liści, dojrzewanie jabłoni, czy grusz. Trwa ona do drugiej połowy października.

Jak wiecie moją ulubioną porą roku jest wiosna. Nie przepadałam nigdy za innymi porami roku, nigdy nie widziałam w nich nic nadzwyczajnego, jednak z biegiem czasu w każdej widzę coś pięknego. Nawet w tej tej ponurej, chłodnej (nie mówiąc zimnej jesieni) też można dostrzec dużo piękna i uroku.

Dziś mam dla Was ładne, JESIENNE INSPIRACJE. Co by pokazać, że jesień mimo deszczowych i chłodnych dni wcale nie jest taka najgorsza. A Wy lubicie jesień?



















poniedziałek, 19 września 2016

OCEANIA MAGICAL MOMENTS SOFT & SENSUAL ŻEL POD PRYSZNIC Z EKSTRAKTEM Z IRYSA

Bardzo lubię żele pod prysznic z Biedronki. Często je kupuję ponieważ są tanie. Jednym z nich jest żel pod prysznic Oceania. Pisałam już o nich w tym poście Klik Miałam już kilka żeli z tej serii które bardzo mi się podobały.

Jak sprawdził się bohater dzisiejszego posta? Czy sięgnęłabym po niego ponownie gdybym miała taką okazję? Jeśli jesteście ciekawe zapraszam do czytania.


OCEANIA MAGICAL MOMENTS SOFT & SENSUAL ŻEL POD PRYSZNIC Z EKSTRAKTEM Z IRYSA
Przeżyj magiczne chwile z nowym żelem pod prysznic Oceania Aromatic. To za sprawą bogatej formuły z ekstraktem z irysa Twoja skóra będzie dokładnie oczyszczona, miękka i wspaniale nawilżona. Oszałamiający zapach żelu otuli ciało zmysłowym zapachem, przywołującym na myśli same najsłodsze wspomnienia. Za jego sprawą codzienna kąpiel zmieni się w ekscytujące przeżycie.




Żel zamknięty jest w przezroczystej butelce takiej jak wszystkie żele pod prysznic Oceania, o pojemności 500 ml. Dostępny jest oczywiście w Biedronce. Ja swój dostałam na urodziny od siostry. Był on chyba w wersji limitowanej. Cena tych żeli to jedynie 2,99 zł. Nigdy wcześniej go nie widziałam. Konsystencję ma lekko rzadką, jednak mi to nie przeszkadza. Zapach to oprócz ceny, pojemności oraz dostępności ważny aspekt w wyborze żelu pod prysznic. Ja lubię ładnie pachnące żele które miło używa się każdego dnia, można je często wąchać a i tak się nie znudzą. Ten żel ma jak dla mnie trochę dziwny zapach, mogłabym go porównać do zapachu jakiś perfum. Ogólnie nie podoba mi się. Podczas stosowania tego żelu bardzo się męczyłam. Na początku jeszcze było w miarę dobrze jednak pod koniec już nie mogłam go znieść i marzyłam, żeby się w końcu skończył.

Żel oczywiście dobrze myje, nie nawilża jakoś szczególnie, ale tego raczej nie oczekuję od produktów do mycia ciała. Świetnie się pieni, nieważne czy użyje się go na gąbkę czy zrobi kąpiel z pianą. Tego żelu na pewno sama bym ponownie nie kupiła, ponieważ zapach nie przypadł mi do gustu. Jednak jeśli lubicie produkty do mycia ciała o takim zapachu może kiedyś uda Wam się go kupić.

Moja ocena: 3/5

Znacie ten żel? Miałyście go? Lubicie produkty do mycia ciała o takim zapachu czy wolicie inne tak jak ja?

czwartek, 15 września 2016

ŻÓŁTY SER. RODZAJE SERA - DLACZEGO WARTO GO JEŚĆ?

Każdy z Nas ma ulubione jedzenie które mógłby jeść każdy dzień. Ja również, jednym z takich produktów spożywczych jest żółty ser. Nie wyobrażam sobie by mogło go nie być w mojej diecie. Mogłabym jeść go codziennie w każdej ilości i pod prawie każdą postacią. Uwielbiam wszystko co serowe - żółty ser na kanapce, dodany do spaghetti, chrupki serowe, orzeszki w panierce serowe. Wszystko! Jednak jak we wszystkim i w jedzeniu żółtego sera należy zachować umiar. Dziś mam dla Was kilka słów o SERZE ŻÓŁTYM.




Obecnie na świecie produkuje się około 4 tys. gatunków sera, z czego w Polsce prawie 90.

ROQUEFORT – francuski król serów niebieskich, ze świeżego mleka owczego, twardy, lekko kruchy, kremowy, z zielonkawoniebieskimi żyłkami równomiernie rozłożonymi, pomarańczowożółtą skórką, pikantny z posmakiem owczego mleka. Nie może mieć szarych plam i być zbyt ostry.

GORGONZOLA – włoski, pleśniowy, miękki, o kremowej konsystencji. Ma miękką czerwoną skórkę i miąższ koloru kremowego poprzecinany niebieskozielonymi żyłkami, łagodny smak, mniej słony niż inne sery niebieskie. Stary kruszy się, jest ostry, z dużą ilością pleśni.

STILON – angielski o chronionej nazwie i sposobie produkcji, twardy, mniej słony niż roquefort. Ma kolor od jasnokremowego do bursztynowego z siateczką niebieskich żyłek przypominających marmur, pomarszczoną ciemnozłotą skórkę, zapach gruszek i ostry smak.

DANISH BLUE – duński, niebieski, z mleka krowiego, o konsystencji masła, kolorze mleka, z równo rozmieszczonymi niebieskozielonymi żyłkami.

BRIE – francuski, miękki, dojrzewający, z mleka krowiego, ma elastyczny miękki miąższ (w środku niedojrzały o konsystencji twarogu i jaśniejszej barwie), nieliczne małe oczka i szczeliny, lekko pomarszczoną skórkę z nalotem białej pleśni, łagodny smak i zapach pieczarek.

CAMEMBERT – francuski, dojrzewający, z porostem pleśni, z mleka krowiego. Ma jednolity miąższ, bez oczek, w środku twardszy (powinien rozpływać się w ustach), pieczarkowy smak ostrzejszy niż brie. Polskie sery z porostem pleśni: brie, camembert i hetmański, nieznacznie ustępują jakością francuskim.

GOUDA – holenderski, żółty, z mleka krowiego, w kształcie niskiego cylindra, o silnym wyrazistym zapachu, śmietankowym smaku i jędrnym miąższu z niewielką liczbą dziurek.

EMMENTAL – szwajcarski, twardy ser żółty, z mleka krowiego, ma okrągłe lub owalne duże oczka, dochodzące do wielkości czereśni, łagodny słodkawo- orzechowy smak i zapach, miąższ elastyczny, zwarty.

CHEDDAR – angielski, twardy, długo dojrzewający, z mleka krowiego, bez oczek, ma kwaskowy smak. Polski odpowiednik jest bardziej pikantny i kwaśniejszy.

EDAM – holenderski, twardy, z mleka krowiego, formowany w kule. Ma elastyczny miąższ z regularnymi oczkami wielkości grochu, delikatny smak, kwaskowy (młody ser), lekko pikantny (dojrzały).

MOZZARELLA – ser typu pasta filata (skrzep jest podgrzewany i rozciągany, aż stanie się elastyczny) z mleka bawolic lub krowiego, w kształcie kuli lub jaja, przechowywany w serwatce, ma łagodny smak i zapach młodego sera.




Żółty ser zawiera witaminy z grupy A, B i D oraz cynk i miedź które odpowiedzialne za budowę naturalnej bariery organizmu przed bakteriami i wirusami. Wszystkie z nich są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, nerwowego i mięśniowego. Ser żółty zawiera również tryptofan wspierający wydzielanie w organizmie tzw. hormonu szczęścia, czyli serotoniny. Odpowiada ona za nasze samopoczucie. Jej niski poziom może być nie tylko konsekwencją nieodpowiedniej diety, ale też długotrwałego nasilenia złych emocji i wysiłku fizycznego. Ponadto, zawarty w serze dojrzewającym chrom, także koi nerwy, łagodzi bóle głowy i uspokaja. Ser żółty, przeciwdziała nowotworom, chorobom skóry i poprawia funkcjonowanie systemu nerwowego. Plasterek żółtego sera, poprawi nam humor i zapewni energię do dalszego działania.Jest to niezwykle istotne w okresie zimowym, podczas którego dni są krótkie i często narzekamy na złe samopoczucie.

Już jeden plasterek żółtego sera dziennie, pomoże nam uchronić się przed osteoporozą, ponieważ zawiera więcej dobrze przyswajalnego wapnia niż szklanka mleka. To pierwiastek, który odgrywa niezwykle istotną rolę w organizmie człowieka, ponieważ poprawia gęstość i wytrzymałość kości oraz wpływa na skurcze mięśni. A te z kolei odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie nóg, rąk oraz serca i płuc. Ma dobroczynny wpływ na układ kostny, nerwowy, krwionośny i rozrodczy. – Dwie szklanki mleka lub 30 g sera żółtego zaspokajają zapotrzebowanie organizmu na wapń. Okazuje się też, że żółty ser ma o wiele więcej wapnia niż twaróg. Otóż dziennej dawce wapnia odpowiada pięć plasterków sera żółtego, a w przypadku twarogu jest to aż kilogram produktu. Ponadto, wapń z serów żółtych jest łatwo przyswajalny i trawiony przez organizm, ponieważ aż 2/3 tego pierwiastka związane jest z jednym z białek - kazeiną.



Ser żółty powinien być spożywany systematycznie, ale z umiarem. Zjadany z rozsądkiem dostarcza organizmowi tylko pełnowartościowej energii, nie zaś „pustych kalorii”, tak jak w przypadku zjedzenia batonika. Podany z warzywami, bądź wraz z bułką razową jest również smaczną alternatywą dla innych wartościowych produktów. Ser żółty zawiera białko, które jest jednym z podstawowych składników odżywczych, poza węglowodanami i tłuszczami. żółty ser przeciwdziała powstawaniu próchnicy. Zapobiega powstawaniu kwasów, niszczących szkliwo zębów, regularne żucie sera po posiłkach zmniejszy ilość ubytków o połowę.

A czy Wy lubicie ser żółty? Jadacie go? Jeśli tak to jak często i w jakiej postaci?

poniedziałek, 12 września 2016

OLEJ RYCYNOWY. WŁAŚCIWOŚCI - JAK GO STOSUJĘ?

Dziś przychodzę do Was z postem o produkcie który znam już jakiś czas, jednak wcześniej nie byłam do niego przekonana. O jaki chodzi produkt? Jak go stosuję u siebie? Jak się u mnie sprawdził? Jeśli jesteście ciekawe zapraszam do czytania :)


OLEJ RYCYNOWY bo o niego własnie chodzi wytłacza się z nasion rącznika pospolitego (Ricinus communis). Jest to olej roślinny, sama zaś roślina w naturze występuje w Afryce oraz Indiach. Znany jest na  świecie od wieków ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Jego medyczne i terapeutyczne właściwości czynią go popularnym w różnych branżach. Olej rycynowy może być wykorzystany na wiele sposobów w pielęgnacji skóry, włosów oraz zdrowia. Jest również jedną z najszerzej stosowanych substancji: w rozmaitych kosmetykach, mydłach, tkaninach, olejkach do masażu oraz lekach. Olej rycynowy obfituje w kwas rycynowy, który zwalcza bakterie wywołujące trądzik. Skutecznie przenika on poprzez warstwy skóry. Olej rycynowy to wspaniały środek nawilżający. Kwasy tłuszczowe w dużym stężeniu łatwo przenikają przez skórę. Pomaga to usuwać płaty suchej skóry i przywraca odpowiednie nawilżenie. W tym celu wystarczy niewielka ilość oleju. Zawarte w nim kwasy tłuszczowe wyróżniają go spośród innych olejów roślinnych. Olej rycynowy znajduje zastosowanie w różnych gałęziach przemysłu, lecz najbardziej ceniony jest w dziedzinie pielęgnacji skóry ze względu na swoją zdolność do szybkiego nawilżania.

Olej rycynowy jest stosowany do redukcji blizn. Choć używany w tym celu działa powoli (i musi być aplikowany regularnie dla zauważalnych efektów), jest naturalnym i trwałym rozwiązaniem. Znów na ratunek przybywają kwasy tłuszczowe. Wnikają głęboko w tkankę blizny i wypychają ją, jednocześnie stymulując wzrost zdrowej skóry. Dzięki temu blizny powoli zanikają. Olejek rycynowy używany jest jako środek działający kojąco i regenerująco na skórę dłoni. Do tego wzmacnia paznokcie. Olej rycynowy jest bardzo dobry na wszelkie problemy skórne takie jak: oparzenia słoneczne, trądzik, sucha skóra i rozstępy. Pomaga również na takie przypadłości, jak: kurzajki, czyraki, grzybica między palcowa oraz chroniczne swędzenie, oparzenia słoneczne, kurzajki, infekcje grzybicze, zakażenia drożdżakami czy trądzik.

Ja stosuję olej rycynowy na dwa sposoby. Na twarz oraz na paznokcie. Na początku stosowałam olej rycynowy co drugi dzień ponieważ bałam się, że może mnie zapchać. Na szczęście nic takiego się nie stało. Teraz stosuję go częściej, nawet codziennie i wszystko jest dobrze. Jak olej ten sprawdził się na mojej cerze? Przede wszystkim bardzo dobrze ją nawilżył. Wcześniej gdy nie używałam go moja cera po myciu była nieco sucha, ściągnięta, natomiast teraz jest ładnie nawilżona, miękka, miła w dotyku. Olej rycynowy wyrównał również trochę koloryt mojej cery, nie jest już taka czerwona jak była wcześniej. Świetnie radzi sobie z niedoskonałościami. Nałożony na noc sprawia, że krostki szybciej się goją. Nieco mniejsze nawet zagoją się w całości. Jest chyba lepszy niż maść z witaminą A. Stosuję olej rycynowy również na paznokcie. Dzięki olejowi paznokcie szybciej rosną, mniej się rozdwajają, są mocniejsze.

Na efekty oczywiście trzeba trochę poczekać. Olej rycynowy na twarz stosuję 4 miesiące, a na paznokcie 2 miesiące i już widzę efekty. Mam nadzieję, że za jakiś czas paznokcie jeszcze bardziej się wzmocnią, przestaną rozdwajać, w końcu będę miałam długie i piękne paznokcie. Na pewno wtedy nie przestanę używać tego oleju i będzie on na stałe w pielęgnacji moich paznokci oraz cery. Nie próbowałam oleju rycynowego ani na rzęsy, na brwi ani na włosy, w tej kwestii nie mogę nic powiedzieć. Olej rycynowy można zakupić w każdej aptece, w cenie poniżej 10 zł. Wystarczy na kilka miesięcy stosowania.

Znacie ten olej? Stosujecie w swojej pielęgnacji? Jeśli tak, to w jaki sposób?

czwartek, 8 września 2016

ZIAJA, INTENSYWNA ODBUDOWA, MASKA DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH

Nie było mnie "chwilę", ale wracam do Was z nowymi postami. Czy ktoś za mną tęsknił? Mam nadzieję, że tak :) Oczywiście wpadnę do Was i nadrobię wszystkie nowe posty. Jestem ciekawa co tam u Was :)

A dzisiaj mam dla Was post z recenzją kolejnego produktu jednej z moich ulubionych marek czyli Ziaji. Zapraszam serdecznie.

Jak wiecie bardzo lubię Ziaję więc postanowiłam wypróbować maskę z tej marki. Pierwszą maską którą kupiłam była maska Masło Kakaowe, jednak wtedy średnio mi się spodobała, więc oddałam ją siostrze. Później chciałam ją kupić ponownie jednak nie było jej w drogerii. Były inne maski, mój wybór padł na MASKĘ ZIAJA, INTENSYWNA ODBUDOWA, DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH   Dziś mam dla Was kilka słów o niej.

Skoncentrowany preparat o niskim pH, który zamyka łuski i regeneruje włosy aż po same końce.
DZIAŁANIE:
- Uzupełnia niedobór składników budulcowych.
- Głęboko regeneruje naruszoną strukturę włosów.
- Zapobiega rozdwajaniu się końcówek.
- Zwiększa wytrzymałość włosów na uszkodzenia.

WSKAZANIA: do włosów zniszczonych



Maska zamknięta jest w słoiczku w kolorze biało - granatowym, o pojemności 200 ml, podobnie tak jak wszystkie maski Ziaja. Dostępna jest w małych drogeriach, raczej nie można jej dostać w drogerii typu Natura czy Rossmann. Cena tej maski to ok 7 zł. Konsystencja maski jest średnio rzadka, kremowa, w kolorze białym. Ma piękny, trochę budyniowo - kokosowy, przyjemny zapach który długo utrzymuje się na włosach. Maska dobrze się rozprowadza na włosach oraz spłukuje. Nakładałam ją po umyciu włosów na dłużej niż było napisane na opakowaniu, czyli ok 15 min, po tym czasie spłukiwałam.

Maska w działaniu bardziej przypomina odżywkę niż maskę, jest moim zdaniem za słaba jak na maskę. Włosy są po niej miękkie, wygładzone, dobrze się rozczesują i tyle. Nie sądzę, że kupię tą maskę ponownie ponieważ jest zwyczajna, nic specjalnego. Myślę jednak, że warto wypróbować ponieważ jest to tania maska, a być może sprawdzi się lepiej niż droższa. Być może będzie lepsza dla Waszych włosów niż dla moich. Na pewno wypróbuję inne produkty do pielęgnacji z Ziaji, bo bardzo lubię tą markę.

Moja ocena: 3/5

Znacie maski Ziaja? Używacie? Jaki produkt do włosów możecie polecić z Ziaji który dobrze się u Was sprawdził?