piątek, 29 kwietnia 2016

PUDER DLA DZIECI JAKO SUCHY SZAMPON

W ostatnich latach popularne stały się suche szampony do włosów. Ulubionym szamponem dziewczyn z blogów oraz youtube jest szampon Batiste. Tego produktu nie miałam, ale kilka lat temu skusiłam się na szampon firmy Garnier Klik Nie zachwycił mnie on jednak na tyle, żebym kupiła go ponownie. Szukałam więc czegoś co mogłoby być zamiennikiem suchego szamponu i znalazłam - puder dla dzieci jako suchy szampon. Miałam przed tym oczywiście pewne obawy, ale pomyślałam, że wypróbuję. Zdecydowałam się na puder Nivea i dziś mam dla Was recenzję tego produktu.

 


Puder ten znajduje się w plastikowym opakowaniu w kolorze niebieskim, z białym korkiem który posiada małe dziureczki, przez które łatwo można wydobyć odpowiednią ilość pudru.




Dostępny jest on w marketach oraz w drogeriach, w cenie ok 10-12 zł, za pojemność 100 g. Wydajność produktu jest bardzo dobra. Wystarcza na rok lub nawet dłużej. Konsystencję ma sypką jak przystało na produkt tego typu.




Stosowałam go posypując odrobinę pudru na włosy, następnie pozostawiłam na kilka minut, po tym czasie strzepywałam. Włosy faktycznie były po tym odświeżone, Można po takim zabiegu wyjść gdzieś, jednak nie zastąpi to nam normalnego mycia. Jest to na pewno lepsze niż przetłuszczone, nieświeże włosy. Produkt pozostawia nieco białego pyłku na włosach, ale nie jest to jakoś bardzo widoczne. Wystarczy przeczesać włosy lekko zwilżonymi wodą dłońmi i efekt też znika.

Odpowiada mi ta wersja odświeżenia włosów  pomiędzy myciami chociaż wolę umyć włosy zwykłym szamponem. Lubię także taki puder  bardziej niż suchy szampon ze względu na to, że jest wydajny. Na sytuacje kiedy muszę wyjść gdzieś, a moje włosy są nieświeże nadaje się bardzo dobrze.

Moja ocena: 4/5

A czy Wy stosowałyście tego typu sposób na odświeżenie włosów? Może bardziej wolicie suche szampony i nie eksperymentujecie z innymi sposobami?


środa, 27 kwietnia 2016

EVELINE, SLIM EXTREME 3D TERMOAKTYWNE SERUM WYSZCZUPLAJĄCE

Rzadko stosuję balsamy do ciała, ponieważ nie chce mi się ich nakładać po kąpieli, jednak są takie które lubię i od czasu do czasu kupuję. Dziś chcę Wam powiedzieć kilka słów o moim ulubionym balsamie, a raczej serum,


EVELINE, SLIM EXTREME 3D TERMOAKTYWNE SERUM WYSZCZUPLAJĄCE

TRZYSTOPNIOWA KURACJA WYSZCZUPLAJĄCA:
- Intensywnie stymuluje proces spalania tkanki tłuszczowej
- Aktywnie zwalcza uporczywy cellulit
- Wysmukla sylwetkę, rzeźbi i modeluje talię, pośladki i uda

Pierwsze Termoaktywne Serum Wyszczuplające Antycellulit opracowane w laboratorium Eveline Cosmetics to unikatowa receptura zawierająca aktywne składniki, które skutecznie walczą z uporczywym cellulitem i nagromadzonym tłuszczem, pomagając udoskonalić kształt kobiecego ciała. Zaawansowana technologicznie formuła Thermo Fat Burner delikatnie rozgrzewa skórę, dzięki czemu umożliwia błyskawiczną penetrację substancji aktywnych w głąb epidermy zapewniając maksymalne efekty. Komórki tłuszczowe ulegają redukcji, skóra staje się bardziej jędrna, a sylwetka nabiera idealnych kształtów.

UNIKATOWE SKŁADNIKI:
Thermo Fat Burner aktywnie redukuje złogi tłuszczu, skutecznie usuwa zmagazynowane lipidy, jednocześnie zapobiegając powstawaniu nowych. Usprawnia drenaż i uaktywnia procesy wydalania z organizmu wody i toksyn.
Kompleks Isocell Slim, Kofeina, Centella Asiatica intensywnie stymulują spalanie komórek tłuszczowych, blokują ich syntezę, dzięki czemu aktywnie wspomagają działanie wyszczuplające oraz skutecznie zmniejszają objawy 'skórki pomarańczowej'.
Alga Laminaria bogata w sole mineralne głęboko nawilża, koi i eliminuje nadmiar wody z tkanek dodatkowo wzmacniając strukturę szkieletu skóry.

EFEKTY*:
-Wyraźna redukcja tkanki tłuszczowej - 81% badanych
-Zmniejszenie widoczności uporczywego cellulitu - 90% badanych
-Wymodelowana sylwetka - (talia, pośladki, uda) - 86% badanych



Serum Eveline możemy kupić w tubce w kolorze bordowym, o pojemności 250 ml. Dostępny jest w marketach oraz większych drogeriach typu Natura. Cena produktu to ok 18 zł, choć ja kupowałam za ok 15 zł. Konsystencja serum jest żelowa, dobrze się rozsmarowuje i szybko wchłania. Jeśli chodzi o zapach to nie pamiętam jaki był, ponieważ długo go już nie używałam, jednak mi on odpowiadał.

Serum to na pewno nie wyszczupli naszego ciała, ale fajnie ujędrnia skórę, poprawia jej wygląd, wygładza. Używałam go raz dziennie, po kąpieli. Bardzo lubiłam uczucie ciepła po nałożeniu tego serum. Często nakładałam też folię spożywczą na brzuch oraz uda dzięki czemu efekt był jeszcze lepszy.

Testowałam już kilka produktów do ciała z Eveline, jednak do gustu przypadło mi najbardziej termoaktywne serum, dlatego, że bardziej lubię efekt rozgrzania niż chłodzenia. 

Uważam, że jest to bardzo dobry produkt który pomoże nam w walce o piękną sylwetkę. Bardzo go Wam polecam. Małym minusem jest cena, ale można poszukać go trochę taniej, jednak i tak jest świetne.

Moja ocena: 5/5 

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

MOJA ULUBIONA MUZYKA CZ. 1

Dziś mam dla Was post o mojej ulubionej muzyce. Podzielę to na 2 części - utwory polskie i zagraniczne. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Koniecznie dajcie znać jakie są Wasze ulubione utwory muzyczne. Może coś z tego co ja słucham także Wam się podoba :) 



















To tylko niektóre piosenki które lubię. Jest ich jeszcze więcej, ale nie chciałam wrzucać za dużo. Dajcie znać czy Wam się podobają, czy lubicie. Niedługo będzie druga część. 



                            

sobota, 23 kwietnia 2016

KOSMED, NAFTA KOSMETYCZNA Z MIKROELEMENTAMI

Nafta kosmetyczna była pierwszym z kilku kosmetyków które zaczęłam stosować na początku zmiany pielęgnacji (czyli prawie 3 lata temu). Polubiłam ją choć jej zmywanie nie do końca mi się podoba, jednak dla efektów można się pomęczyć. Dziś mam dla Was krótką recenzję tego oto produktu. Zapraszam.




Posiadam NAFTĘ KOSMETYCZNĄ Z MIKROELEMENTAMI, jednak można kupić tez inne Klik

Nafta wzbogacona została olejowym ekstraktem ze skrzypu, który zawiera w sobie drogocenne dla włosów mikroelementy. Skrzyp polny działa przeciwbakteryjnie, remineralizująco i regenerująco. Ziele jest cennym źródłem flawonoidów, kwasów organicznych, saponiny, fitosterolu, witaminy C, potasu i  krzemu, którego duże ilości niezbędne są w prawidłowym funkcjonowaniu tkanek szybko rosnących, czyli występujących w skórze, włosach i paznokciach. Krzem jest pierwiastkiem śladowym, którego poziom w organizmie zmniejsza się wraz z wiekiem. Pierwiastek ten skutecznie powstrzymuje siwienie włosów, wzmacnia kruche paznokcie i włosy oraz zwiększa odporność na grzybice i zakażenia bakteryjne. Nafta kosmetyczna z mikroelementami regularnie stosowana utrzymuje włosy w dobrej kondycji, dodaje im blasku i gęstości. Maseczka na włosy z użyciem tej nafty wzmacnia ochronną strukturę włosa i broni go przed dalszym niszczeniem, ogranicza wypadanie włosów, przyspiesza ich wzrost, oraz  pomaga zapobiegać przenikaniu szkodliwych substancji we włosy.

Zastosowanie: Do użytku zewnętrznego. Niewielką ilość nafty wetrzeć we włosy. Po 15 minutach włosy umyć szamponem.
Maseczka: 1 - 2 żółtka jaja kurzego wymieszać z 1 łyżką stołową nafty dodając sok z 1/2 cytryny. Tak sporządzoną maseczkę wmasować we włosy pozostawiając ją na 5-15 minut, a następnie umyć włosy szamponem. Dla uzyskania lepszego efektu można podczas nakładania maseczki wykonać masaż skóry głowy.




Nafta kosmetyczna zamknięta jest w buteleczce w kolorze brązowym, lekko przezroczysta, bez problemu można sprawdzić dokładnie ile ubywa nam produktu. Pojemność nafty to 150 ml. Dostępna jest w aptekach, za cenę ok 7-8 zł. Konsystencja produktu jest płynna, lekko tłustawa, mimo to dobrze nakłada się ją na włosy. Zapach nafty nie przeszkadza mi. Po otwarciu wydobywa się zapach charakterystyczny dla tego typu produktów. Nafta jest również bardzo wydajna. 

Najczęściej stosowałam naftę tak, że nakładałam ją na 10-15 min, po tym czasie zmywałam. Włosy po tym zabiegu były puszyste, miękkie, błyszczące, wyglądały na bardziej zdrowe. Fajną opcją jest też zrobienie maseczki - żółtko jajka, łyżka nafty kosmetycznej, sok z cytryny. Taki sposób także mi się podoba. Efekt jest podobny jak przy nakładaniu samej nafty. Najlepiej stosować ją 1 raz w tygodniu lub raz na 2 tygodnie. 

Nafta kosmetyczna tak jak wspomniałam wyżej była pierwszym kosmetykiem który wypróbowałam na swoich włosach. Był to dobry wybór i nie żałuję tego. Mimo iż trochę ciężko się ją zmywa warto wypróbować. Ja nie zamierzam z niej zrezygnować, bo służy moim włosom.

Moja ocena: 4/5

Znacie naftę kosmetyczną? Używacie?  

czwartek, 21 kwietnia 2016

ZIELONA HERBATA - WŁAŚCIWOŚCI

Dziś kilka słów o mojej ulubionej herbacie czyli ZIELONEJ.




Zielona herbata zawiera wiele cennych substancji. Przede wszystkim polifenole o różnorodnym działaniu oraz katechiny, silne antyoksydanty, garbniki, alkaloidy, lipidy, aminokwasy, teina, witaminy (A, B, C, E), liczne mikroelementy (wapn, potas, miedź, cynk, mangan, fluor). Ten bogaty zestaw składników sprawił, że zielona herbata zyskała uznanie w oczach naukowców, którzy wciąż odkrywają jej nowe właściwości.

Międzynarodowe badania nad właściwościami zielonej herbaty wykazały jej antynowotworowe działanie. Jest to zasługa bardzo silnych przeciwutleniaczy, które chronią DNA przed działaniem substancji kancerogennych i zmianami mogącymi prowadzić do rozwoju nowotworów. Udokumentowane jest zwłaszcza ich ochronne działanie przed rakiem skóry, wywoływanym głównie przez promieniowanie UV. Stwierdzono, że regularne picie zielonej herbaty wyraźnie zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania, a ponadto zapobiega poparzeniom słonecznym.

Japończycy uważają, że wypicie od 4 do 10 filiżanek tego napoju dziennie korzystnie wpływa na zdrowie i przedłuża życie człowieka średnio o 3 lata. Holendrzy twierdzą, że cztery filiżanki dziennie zmniejszają zachorowalność na arteriosklerozę. Naukowcy zalecają więc wypijanie każdego dnia kilku szklanek zielonej herbaty dla przyjemności i zdrowia.


Zielona herbata jest również często składnikiem kosmetyków ponieważ dostarcza licznych antyoksydantów niwelujących niszczące działanie wolnych rodników, kremy z dodatkiem zielonej herbaty chronią skórę przed fotostarzeniem – opóźniają pojawienie się zmarszczek i przebarwień. Dzięki właściwościom antybakteryjnym i przeciwzapalnym wyciągi z zielonej herbaty stosuje się w kosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji skóry przetłuszczającej się i trądzikowej.




Herbata pobudza i orzeźwia dzięki dużej zawartości teiny działającej tak samo jak kofeina znajdująca się w kawie. Po jej wypiciu zwiększają się zdolności umysłowe i fizyczne organizmu, a uczucie senności, znużenia i wyczerpania mija. Teina nie tylko ułatwia proces uczenia się i poprawia zdolność kojarzenia, ale reguluje też pracę jelit, a u niektórych osób łagodzi różnego rodzaju bóle. Pobudza jednak tylko świeży napar i to uzyskany najwyżej po 3 minutach. Herbata parzona dłużej działa relaksująco.

Napar z zielonej herbaty także działa moczopędnie. Przyczynia się do likwidowania obrzęków. Ma właściwości oczyszczające, usuwa toksyny, nagromadzone w tkankach. Jest skuteczną bronią przeciw cellulitowi, zapobiega jego powstaniu i wygładza skórę. Zielona herbata zawiera związki neutralizujące bakterie bytujące w jamie ustnej które przyczynić się do zapalenia dziąseł i rozwoju paradontozy.  Przeciwdziałają one również powstawaniu nieprzyjemnego zapachu. Zielona herbata ma również właściwości przeciw próchnicze. Jest to zasługa antybakteryjnego działania polifenoli oraz wysokiej zawartości fluoru. Warto więc herbaciany napar nie tylko pić, ale i stosować do płukania ust.

Zielona herbata jest pomocna również w pozbyciu się nadwagi dzięki jednemu z polifenoli który hamuje wchłanianie tłuszczów z pożywienia i nasila ich zużycie przez organizm. Zawiera zestaw cennych substancji który sprawia, że zielona herbata jest nieoceniona w profilaktyce chorób układu krążenia. Przeciwdziała odkładaniu się złogów na ścianach naczyń krwionośnych, przez co zwiększa się ich przepuszczalność. Hamuje wchłanianie cholesterolu do krwiobiegu, zmniejsza lepkość płytek krwi, zapobiegając tworzeniu się skrzepów. W rezultacie picie zielonej herbaty zapobiega nadciśnieniu, obniża ryzyko zawału serca, choroby wieńcowej, udaru mózgu.

W każdym kraju procesy te przebiegają inaczej. Największymi eksporterami zielonej herbaty są Japonia i Chiny. W Japonii, przed wysuszeniem, herbaciane liście są blanszowane parą wodną. W Chinach suszy się je przez 4-5 minut na ogrzewanych słońcem lub podgrzewanych nad ogniem bambusowych tacach, a następnie poddaje się dalszej obróbce w zwijarkach lub w gorących kotłach.

Bardzo lubię zieloną herbatę. Piję ją raczej ze względów smakowych. Lubicie zieloną herbatę?

wtorek, 19 kwietnia 2016

ZIAJA OCZYSZCZANIE, LIŚCIE MANUKA, KREM NAWILŻAJĄCY BALANS KORYGUJĄCO ŚCIĄGAJĄCY

Nigdy nie przepadałam za kremami do twarzy, więc bardzo rzadko je używałam. Oczywiście jakieś kupowałam, ale stosowanie ich trwało nie dłużej niż kilka tygodni. Wydawało mi się, że moja cera się po nich jeszcze bardziej świeci, jest wręcz tłusta. To był błąd, bo cerę mieszaną również trzeba nawilżać. W grudniu zeszłego roku postanowiłam to zmienić i kupiłam krem z Ziaji Liście Manuka. Wcześniej miałam też z kwasem migdałowym o którym będzie osobna recenzja.




ZIAJA OCZYSZCZANIE, LIŚCIE MANUKA, KREM NAWILŻAJĄCY BALANS KORYGUJĄCO ŚCIĄGAJĄCY

Oczyszczanie skóry normalnej, tłustej i mieszanej
Nietłusty, bardzo lekki krem z filtrami przeciwsłonecznymi. Szybko się wchłania, jest idealny pod makijaż. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.

Substancje czynne głęboko oczyszczające
Ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
ściągająco-łagodzący glukonian cynku
normalizujący kwas oleanolowy

Substancje czynne głęboko nawilżające
biodostępna sól kwasu hialuronowego
alga brunatna Laminaria ochloreuca

Substancje czynne ochronno-korygujące
fotostabilne filtry UVA/UVB
wygładzający pigment balance

Czysta i świeża skóra
• Reguluje pracę gruczołów łojowych.
• Zmniejsza tłustość skóry oraz zapewnia efekt matujący.
• Redukuje zaskórniki i przeciwdziała ich tworzeniu.
• Skutecznie nawilża oraz łagodzi podrażnienia.
• Pozostawia skórę zadbaną, gładką o jednolitym kolorycie.


Krem ten zamknięty jest w tubce podobnej jak pasta z tej serii, białej z literami w kolorze turkusowym, jego pojemność to 50 ml. Dostępny jest w Drogerii Natura oraz mniejszych drogeriach i kioskach, w cenie ok 10 zł. Konsystencja kremu jest lekka, szybko się wchłania. Czytałam w opiniach na kilku blogach, że krem jest tłusty i gęsty, ale to nie prawda. W odpowiedniej ilości szybko się wchłania i dobrze rozsmarowuje. Zapach kremu jest delikatny, świeży, bardzo przyjemny. Jeśli chodzi o nawilżenie to może nie nawilża jakoś bardzo mocno, ale mi to wystarczy. Lekko matuje skórę, wyrównuje koloryt oraz zapobiega powstawaniu niedoskonałości. Odkąd używam kosmetyków z serii Liście Manuka faktycznie mam mniej niedoskonałości.

Polecam osobom które mają problem z niedoskonałościami. Bardzo cieszę się, że go wypróbowałam. Moja cera mniej się świeci, używam tego kremu ponad 3 miesiące. Gdy mi się skończy mam już inny krem na zamianę. Myślę, że kupiła bym go ponownie. Kusi mnie również tonik z tej serii.

Moja ocena: 4,5/5

Jakie możecie polecić kremy do cery mieszanej z takich drogeryjnych, aptecznych? Może jakieś wypróbuję ;)

niedziela, 17 kwietnia 2016

MOJE SPOSOBY NA POPRAWĘ HUMORU

Za oknem pada deszcz. Trochę tak jakoś szaro, buro, ponuro. Dziś mam dla Was luźniejszy post o moich sposobach na poprawę humoru.

Może to nic nowego, pewnie większość z nich znacie, ale mi pomaga.


Muzyka (słuchanie, śpiewanie, tańczenie) - bardzo lubię słuchać muzyki. Będzie oczywiście post o moich ulubionych piosenkach już niedługo.





Dobry serial lub film - Lubię fajne seriale. Moim ulubionym jest M jak miłość jak wiecie, ale także Przyjaciółki. Ostatnio polubiłam serial Powiedz Tak który leci na Polsacie we wtorek.




Humor poprawiają mi również filmiki na youtube ulubionych youtuberów. Będzie również filmik o moich ulubionych youtuberach :)



Ulubiona herbata Oczywiście zielona!



Gorąca kąpiel z pachnącym płynem lub żelem, ostatnio solą do kąpieli.

Rozmowa z kimś kto żartuje i dużo się śmieje. Śmieje się wtedy razem z tą osobą.

Jedzenie Tak, tak. Bardzo lubię jeść. Co widać po mnie. Żartuję oczywiście.

Dbanie o siebie Co to znaczy? Nakładanie maseczek na twarz, włosy, ale też dbanie o paznokcie, ćwiczenia. To też poprawia mi humor. Czuję się wtedy lepiej.




Ubranie - Tak, to też poprawia humor. Gdy ubierzemy coś ładnego czujemy się lepiej i atrakcyjniej, tym samym samopoczucie mamy lepsze.

Pisanie z miłą osobą Którą lubię - Też to bardzo lubię, choć mało takich osób, ale ważne, że ktoś jest.

Zakupy - choć rzadko chodzę na większe zakupy to bardzo je lubię, zwłaszcza te kosmetyczne.


Napiszcie koniecznie jakie są Wasze sposoby na poprawę humoru.

piątek, 15 kwietnia 2016

MOJE WŁOSY - ZDJĘCIA. PROSZĘ O PORADY.

Bardzo lubię dbać o włosy, choć nie dbam o nie jakoś bardzo to lubię nakładać odżywki, maski itd. Dziś mam dla Was kilka zdjęć moich włosów. Chcę Wam pokazać jak wyglądały w przeciągu prawie 3 ostatnich lat. Patrząc na nie mogę stwierdzić, że raz lepiej, a raz gorzej. Wiem jednak, że bardziej służy im nakładanie masek czy odżywek, bo wtedy po prostu lepiej wyglądają. Widzę poprawę w ich wyglądzie, nie są już takie zniszczone suche, jednak chciałabym je lepiej pielęgnować. Regularnie (codziennie) stosować wcierki, może zacząć olejować, częściej podcinać. Wiem, że gdybym bardziej się przyłożyła to wyglądały przepięknie. Momenty kiedy wyglądały gorzej to te kiedy rzadko nakładałam odżywkę/maskę lub eksperymentowałam z domowymi sposobami (np płukanki z pokrzywy czy szałwii) i pogorszył się ich wygląd.

Dla przypomnienia mam cienkie, delikatne, przetłuszczające się włosy. Z małą objętością, szczególnie u nasady.

Chciałabym Was prosić o jakieś rady dotyczące włosów. Jak nadać im objętości? Może jakieś domowe sposoby. Czy suszyć naturalnie czy suszarką? Jeśli suszarką to czy używać coś do termoochorony (gdy suszę zimnym nawiewem)? Próbowałam robić warkocza, niestety nie potrafię żadnych dobierańców czy innych, koczek spięty gumką frotką, niewypał, papiloty całkiem ok, ale zepsułam wszystkie (tzn. drucik który jest w tej gąbce od papilota wydostał się na zewnątrz i nie dało rady dalej kręcić), mam wałki na rzepy ale nie potrafię ich zdejmować, żeby nie wyrywać włosów. Nie wiem już co robić. Nie lubię żadnych pianek. Moje włosy się odzwyczaiły do nich i są dziwne gdy użyję pianki.

Tydzień temu podcięłam włosy po ponad roku. Minusem właśnie mojej pielęgnacji jest zbyt rzadkie podcinanie włosów. Gdyby nie to wyglądały by one lepiej.

A teraz zdjęcia. Nie mam ich dużo, jakoś niektórych jest słaba, ale coś tam widać.

Rok 2013 - zapuszczanie z bardzo krótkiej fryzury. Jak widać nie wygląda to zbyt ładnie. W tym czasie prostowałam włosy, żeby nie odstawały we wszystkie strony.








 Potem obcięłam na boba, co było błędem gdyż nie potrafiłam tych włosów układać na szczotkę.



Włosy ładnie błyszczące dzięki laminowaniu, masce Ziaja Masło Kakaowe oraz nafcie kosmetycznej.
Chyba najlepszy ich czas, a ja jak zwykle narzekałam na nie.




Potem obcięłam na równo, ale ich wygląd się pogorszył.




Eksperymentowanie czasami nie przynosi zbyt dobrych efektów.


Tu natomiast moje włosy po koczku ślimaczku. Już dłuższe. Rok 2016




Zbyt rzadkie podcinanie niestety nie służy pięknym włosom. 
Tu zdjęcie moich włosów gdy miały dobry dzień. Chyba bardziej proste po kucyku na czubku głowy.
Zdjęcie robione jeszcze przed obcięciem (marzec?)





Ostatnie zdjęcie po podcięciu. Jak widać końcówki cieńsze niż reszta włosów. Muszę koniecznie pójść za miesiąc czy dwa znowu podciąć.




Mój plan na najbliższy czas:

- stosowanie wcierki codziennie, wcierka którą używam to woda brzozowa
- 1 raz w tygodniu olejek Green Pharmacy na skórę głowy (ostatnio nakładam również na głowę reklamówkę i ręcznik, żeby wytwarzało się ciepło i olejek lepiej zadziałał)
- może zacznę używać maski Biovax. Pamiętam, że kilka lat temu ją stosowałam i rosły mi nowe włosy.
- myję szamponem Natei z Biedronki zamiennie z Familijnym
- olejek na końcówki Marion Olejki Orientalne
- zamiennie nakładam odżywkę Garnier Goodbye Domage oraz maskę Ziaja Masło Kakaowe
- raz na 2 tygodnie nafta kosmetyczna
- chcę też wrócić do laminowania (1 raz w miesiącu)

Co sądzicie? Lepiej stosować jeden produkt bądź 2 na skórę głowy czy więcej? Sama nie wiem. Nie chcę przesadzić. Będę wdzięczna za każdą radę i pomoc.

środa, 13 kwietnia 2016

BE FERRO, ŻEL POD PRYSZNIC Z FEROMONAMI, VANILLA KISS

Dziś pogoda się trochę popsuła. Pada deszczyk, ale mimo wszystko nie załamuję się i dzielnie działam :)

Dziś mam dla Was recenzję żelu pod prysznic który kupiłam niespodziewanie. Zobaczyłam przypadkowo w drogerii, a że był tani to wzięłam.



BE FERRO, ŻEL POD PRYSZNIC Z FEROMONAMI, VANILLA KISS

Wyłącznie dla kobiet! ESTRATETRANOL - zwiększa atrakcyjność seksualną kobiet. ANDROSTENOL BETA - pogłębia intymną więź, wzmacnia seksualne wibracje. ANDROSTADIENON - feromon szczęścia i uśmiechu, wpływa na pozytywne emocje i postrzeganie świata. Szał zmysłów dla duszy i ciała. Połączenie sekretów natury z pragnieniami. Obudź pewność siebie, odkryj atrakcyjność. Twoja przygoda zaczyna się tu i teraz. Użyj i sprawdź jak odmieni się Twoje życie. PRZYCIĄGAJ... SUKCES I MARZENIA!




Żel znajduje się w tubce w kolorze kremowym, z przodu opakowania mamy ładny napis. Pojemność tego żelu to 200 ml. Ja kupiłam go za 3,80 zł, jednak jego cena jest nieco wyższa czyli ok 13 zł. Udało mi się kupić ten żel w całkiem fajnej promocji. Niestety nie wiem gdzie jest on dostępny, ponieważ kupiłam go w małej drogerii, a nie widziałam np w Drogerii Natura czy większych marketach. Być może można go kupić w internecie.

Konsystencja tego produktu jest żelowa, nieco rzadka, nie za gęsta. Dobrze się pieni. Pięknie pachnie, czuć wanilię. Bardzo podoba mi się ten zapach. Uwielbiam gdy kosmetyki mają intensywny zapach. Jeśli chodzi o działanie - dobrze myje, tu nie mam się do czego przyczepić, jak dla mnie każdy żel czy płyn dobrze myje (chyba, że słabo się pieni to wtedy średnio jest). Żel jest przeznaczony wyłącznie dla kobiet, tak jak zaleca producent.

Można go kupić również w innych wersjach dla kobiet oraz dla mężczyzn Klik Nie wierzę w działanie feromonów w tym żelu, ale ładnie pachnie i dobrze myje, a to jest najważniejsze. Myślę, że w promocji można się skusić na ten produkt jednak w normalnej cenie nie wiem czy bym go kupiła. Jest to bardzo dobry żel pod prysznic.

Moja ocena: 4/5

Miałyście może ten żel lub podobny z innej firmy? Jeśli w ogóle takie są :)

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

TAG : LUSTERECZKO POWIEDZ PRZECIE...

Dziś mam dla Was Tag pt. Lustereczko powiedz przecie... Zapraszam Was również do odpowiadania na te pytania :)



1) Jak czujesz się bez makijażu?
Kiedyś gdy miałam większy trądzik źle czułam się bez makijażu, wstydziłam się pokazać przy ludziach bez makijażu. Teraz już się nie wstydzę. Szczerze, mam gdzieś co pomyślą sobie ludzie. Taka straszna chyba nie jestem :P


2) Gdybyś mogła wybrać tylko jeden element w makijażu to jaki byś wybrała?
Myślę, że oczy. Gdy pomaluje się je tuszem, cieniami lub eyelinerem od razu wyglądają inaczej, ładniej.





3) Z całego świata znikają podkłady do twarzy, możesz zatrzymać tylko JEDEN, dowolny.  Który byś wybrała?
Nie wiem, ponieważ nie używam podkładu. A gdy używałam to też miałam problem ze znalezieniem idealnego.

4) Czym kierujesz się kupując kosmetyki kolorowe do makijażu?
Chyba ceną, ale też tym, żeby dany kosmetyk mi odpowiadał np cienie do powiek, żeby miały ładny kolor. Kupuję raczej tańsze kosmetyki do makijażu.

5) Co Cię bardziej interesuje : makijaż czy pielęgnacja? 
Pielęgnacja. Uwielbiam kupować kosmetyki do pielęgnacji - maseczki, maski, odżywki, kremy. Uwielbiam dbać o siebie, nakładać to wszystko na włosy, twarz.





6) Stoisz przed lustrem, bez makijażu, bez ubrania - zupełnie nago. Kogo w nim widzisz?
Zwyczajną, nie za piękną, nie za brzydką kobietę, raczej zadbaną (choć można bardziej), jeszcze chyba za mało wierzącą w siebie.

7) Jak dbasz o swoje ciało i ile czasu dziennie mu poświęcasz?
Niestety nie używam balsamu do ciała (chyba dlatego, że mi się nie chce :( ) Czasem używam peelingu, kąpię się codziennie i tyle. Nic szczególnego. Mało to czasu zajmuje. Powinnam zdecydowanie zacząć używać balsamu codziennie. Może mnie jakoś zmotywujecie?





8) Wymień 3 produkty jedzeniowe które spożywasz i które Twoim zdaniem najbardziej dbają o nasze ciało, cerę i włosy.
Owoce, warzywa, kasza jaglana.

9) Jak czujesz się po zjedzeniu fast food/ słodyczy/ chipsów?
Jeszcze jakiś czas temu bym miała wyrzuty sumienia. Teraz już nie. Chociaż nie powiem, wolę jeść zdrowsze jedzenie.

10) W skali od 1-10 na ile uważasz się za atrakcyjną?
7. Nie jestem jakąś pięknością, ale też chyba nie jestem brzydka.

sobota, 9 kwietnia 2016

JABŁKA - DLACZEGO WARTO JEŚĆ TE OWOCE?

Postanowiłam zrobić na moim blogu serię postów o właściwościach różnych produktów spożywczych. M.in o owocach, warzywach itd. Co jakiś czas będzie pojawiał się post o jednym z takich produktów. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Mi osobiście bardzo podoba się ten pomysł. 

Pierwszym produktem którego dziś opiszę będzie JABŁKO.



Znanych jest ponad 10 tys. odmian jabłek. Różnią się one nie tylko wielkością, kształtem, kolorem, ale także smakiem, aromatem i zastosowaniem w kuchni. Na świecie są drugim, po winogronach, najczęściej uprawianym gatunkiem owoców. Rosną niemal wszędzie, choć najsmaczniejsze pochodzą z umiarkowanej strefy klimatycznej. Twarde, soczyste, słodkie - nazywane deserowymi (lobo, delikates, spartan, jonagold, koksa pomarańczowa, ligol, rubin, gala, golden delicious, idared, mekintosz) jada się głównie na surowo. Rozgotowują się powoli, dlatego można dodawać je do takich potraw, w których powinny pozostać w postaci twardych kawałków, np. do gotowanej kapusty. Do pieczenia, gotowania i na przetwory najlepiej nadają się jabłka kwaśne (antonówka, reneta), gdyż szybko się rozgotowują. Można też dodawać je do potraw, które wymagają zakwaszenia. Zastąpią ocet np. w barszczu czy kapuśniaku, podniosą smak jarzyny z buraków. Największe zastosowanie mają jabłka o pośrednich właściwościach, tzw. stołowe (beforest, landsberska, linda, red wealthy, bankroft, boiken, cortland, jonathan). Jadamy je na surowo, dodajemy do potraw i przetwarzamy.


Jabłka są bogatym źródłem witamin: C, z grupy B, beta karotenu, E, K, błonnika pokarmowego (zwłaszcza pektyny), kwercetyny i antyoksydantów i minerałów. Jabłko dostarcza w 100 gramach około 52 kalorii (kcal), które to pochodzą głównie z węglowodanów (stanowią one około 14% wagi jabłka).




Najcenniejsze w tych owocach jest to, co zwykle odrzucamy: gniazda nasienne i skórka, gdyż w nich znajduje się najwięcej pektyn, które mają tę zaletę, że oczyszczają organizm z substancji trujących. Dzięki wysokiej zawartości pektyn, należących do frakcji błonnika pokarmowego rozpuszczalnego, stosunkowo szybko dają uczucie sytości, obniżają stężenie cholesterolu, chroniąc przed zawałem i miażdżycą oraz pobudzają jelita do pracy, zapobiegając zaparciom. Jabłka zmniejszają również ryzyko zapadalności na raka jelita grubego i dobroczynnie wpływają na naszą odporność. Stanowią znakomite źródło witaminy C, beta-karotenu i potasu. Najwięcej witaminy C jest jej pod skórką, dlatego trzeba zjadać jabłka surowe lub gotowane czy pieczone ze skórką. Świetnie sprawdzają się w diecie cukrzyków oraz osób dbających o linię ze względu na niski  indeks glikemiczny (IG=38). Owoc ten nie podnosi poziomu cukru błyskawicznie po jego spożyciu,  jego cukry uwalniają się stopniowo, zapobiegając wahaniom stężenia glukozy we krwi, a zarazem szybkim nawrotom apetytu. 


Jabłka zawdzięczają swój smak kwasom jabłkowym i cytrynowym oraz cukrom, które są łatwo przyswajalne. Natomiast ich wartość odżywcza zależy od odmiany. Zawierają wiele zasadowych soli mineralnych. Wśród minerałów zawierają potas oraz żelazo. Te owoce w diecie działają moczopędnie, dzięki czemu mogą zmniejszać obrzęk nóg, oraz poprawiają pracę wątroby, wzmacniają mięśnie, serce, układ nerwowy. Te zdrowe owoce nie tylko pomagają nam schudnąć, ale również ułatwiają przyswajanie wapnia przez organizm. W ten sposób wzmacniają paznokcie, włosy i zęby. Ponadto twarde jabłka to dobre ćwiczenie dla naszych dziąseł, które dzięki gryzieniu wzmacniają się. Napar z nich zrobiony łagodząco wpływa na kaszel, a skórki owoców posiadają działanie antybakteryjne i przeciwzapalne.

Bardzo lubię jabłka. Staram się jeść 1 jabłko dziennie. Najbardziej lubię jabłko kwaśne lub lekko kwaśne. 

A czy Wy lubicie jabłka? Jak często je jecie? Napiszcie koniecznie co sądzicie o tego typu postach. O jakim produkcie chciałybyście poczytać?

czwartek, 7 kwietnia 2016

MARION NATURA SILK - JEDWAB W SPRY'U

Gdy zaczęłam bardziej dbać o swoje włosy skupiłam się nie tylko na używaniu masek czy odżywek, ale także czegoś na końcówki włosów. Wcześniej nie wiedziałam, że coś takiego w ogóle istnieje.
Pierwszym produktem którego zaczęłam używać i używałam chyba 2 lata był jedwab z Marion.


MARION NATURA SILK - JEDWAB W SPRY'U
Jedwab w sprayu to regenerująca odżywka bez spłukiwania do każdego rodzaju włosów. Szczególnie polecana jest do włosów suchych, matowych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi. Dzięki zawartości m.in. jedwabiu i proteiny B5 odżywka nadaje włosom świetlisty połysk, sprawia, że włosy będą odżywione, nawilżone i sprężyste, przywraca włosom miękkość i blask. Odżywka doskonale rozprowadza się na włosach dzięki zastosowaniu wygodnego rozpylacza. Wygładza powierzchnię włosów, ułatwia rozczesywanie i układanie oraz regeneruje włosy od wewnątrz. Regularne stosowanie chroni włosy przed wysoką temperaturą, gorącym powietrzem, zanieczyszczeniami środowiska i utratą wilgoci.




Produkt zamknięty jest w butelce z atomizerem, o pojemności 130 ml. Kupić go można w cenie 7-8 zł. Dostępny jest w mniejszych drogeriach, drogerii Natura oraz w marketach. Jedwab Marion jest również dostępny w innych wersjach jak m.in:

- Jedwabna kuracja
- HydroSilk Jedwab w spray’u 
- HydroSilk Jedwabna kuracja 
- Jedwabna kuracja do włosów farbowanych 


Konsystencja jedwabiu jest płynna, bo jakże miało by być inaczej, przecież jest to produkt w spray-u. Zapach ma ładny, trochę przypominający zapach kosmetyków fryzjerskich. Praktyczny atomizer pozwala na precyzyjne nałożenie kosmetyku.

Nakładałam jedwab po umyciu włosów, gdy były jeszcze wilgotne. Po wyschnięciu włosy, a raczej końcówki włosów były wygładzone, lepiej się układały, jedwab chroni włosy przed zniszczeniami, choć wiadomo, że trzeba je podcinać. Jedwab również nie skleja włosów. To jeden z moich ulubionych kosmetyków do zabezpieczania końcówek włosów. Na pewno sięgnę po niego ponownie.

Moja ocena: 4,5/5

Lubię kosmetyki firmy Marion. Ten produkt przypadł mi do gustu. Miałyście ten jedwab? A może jakieś inne wersje jedwabiu Marion?

wtorek, 5 kwietnia 2016

ZIAJA LIŚCIE MANUKA, PASTA DO GŁĘBOKIEGO OCZYSZCZANIA PRZECIW ZASKÓRNIKOM

Na początku chcę Wam napisać, że bardzo spodobało mi się pisanie na blogu. Ciągle szukam nowych pomysłów na posty i sprawia mi to ogromną przyjemność. A kolejne komentarze, obserwacje i wyświetlenia bardzo mnie cieszą. Cudownie, że komuś podoba się mój blog. DZIĘKUJĘ!! To dla mnie bardzo dużo znaczy. No i przyznam się jeszcze do czegoś. Mam nadzieję, że nie będziecie złe. Otóż chyba nie znalazłam jeszcze swojego idealnego nagłówka/wyglądu bloga. Za jakiś czas pewnie znowu się zmieni więc się nie zdziwcie jeśli wejdziecie na bloga i będzie inny :D  Nie znalazłam jeszcze takiego wyglądu bloga który był 100 % pasowałby do mnie.

Dziś natomiast mam dla Was recenzję kolejnego produktu z serii Liście Manuka z Ziaji. Produktem tym jest ZIAJA LIŚCIE MANUKA, PASTA DO GŁĘBOKIEGO OCZYSZCZANIA PRZECIW ZASKÓRNIKOM

Głęboko oczyszczający, spłukiwany produkt w formie pasty. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.

Substancje czynne głęboko oczyszczające:
Ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
ściągająco-normalizująca zielona glinka
aktywna baza myjąca

Czysta i świeża skóra
• Odblokowuje pory skóry z nadmiaru sebum. 
• Ma delikatne właściwości ściągające i złuszczające. 
• Zapobiega powstawaniu zaskórników.
• Przeciwdziała tworzeniu nowych niedoskonałości skóry.
• Przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych.




Pasta o pojemności 75 ml znajduje się w tubce w kolorze białym. Można ją kupić tak samo jak resztę produktów z tej serii w Drogerii Natura, małych drogeriach, kioskach oraz aptekach. Cena pasty to ok 7-8 zł. Zapach produktu jest podobny jak w przypadku żelu normalizującego, świeży, przyjemny.

Przeznaczona jest do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej. Używam pasty raz w tygodniu. Jest ona gęsta, zawiera drobinki przypominające peeling. Po oczyszczeniu twarzy żelem nakładam pastę na 10-15 min. Po tym czasie robię delikatny peeling, następnie zmywam wodą. Skóra twarzy jest trochę czerwona, ale porządnie oczyszczona, zaskórniki zmniejszone, po stosowaniu pasty dłuższy czas ( 2-3 miesiące), pasta wysusza niedoskonałości (pryszcze), zapobiega ich powstawaniu. Małym minusem jest również ściągnięcie na twarzy, jednak pasta jest produktem wartym uwagi. Na pewno kupię ją jeszcze nie raz.

Moja ocena: 4/5

Używałyście tej pasty? Jakich używacie innych peelingów do twarzy które byście poleciły?

niedziela, 3 kwietnia 2016

FITNESS I FOOD INSPIRACJE. CZAS ZABDAĆ O SIEBIE PRZED LATEM


Żeby nie czuć się gorszą postanowiłam i ja zadbać o siebie przed latem. Trochę ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Wprawdzie nie wyglądam jakoś bardzo źle, kilogramów przez zimę też mi nie przybyło, ale mojemu ciału brakuje nadal jędrności, przydało by się również trochę wyszczuplić :)

Dziś nie będę Wam pisała o tym co będę jadła, bo ja staram się jeść w miarę zdrowo cały rok, a nie jakiś czas. Nie będę też pisała o moich ćwiczeniach, ponieważ każdy ćwiczy to co chce i na co ma siłę, czas i ochotę. Dziś mam dla Was trochę inspiracji fitness. Zapraszam :)



































Jedzonko :) Mniam, mniam :)











Słodycze, chipsy, fastfoody są bardzo smaczne, ale jak dla mnie jeszcze lepsze są warzywa, owoce,
sałatki, jogurty itd. Bardzo lubię jeść zdrowe jedzenie choć czasem pozwalam sobie na coś niezdrowego to częściej sięgam po zdrowe, bo lubię, bo chcę :)  By czuć się lepiej i być piękną :)