wtorek, 27 czerwca 2017

FAST FOOD-Y I ICH NEGATYWNY WPŁYW NA ZDROWIE

Ze względu na brak czasu na przyrządzenie domowego obiadu wiele ludzi sięga po fastfod-y, czyli łatwo dostępne jedzenie które można zakupić w wielu miejscach. Jednak czy na pewno jest ono tak zdrowe? Dzisiaj mam dla Was post w których chcę Wam napisać kilka słów o fastfood-ach. Zapraszam do czytania.


Fastfoody choć smaczne, negatywnie wpływają na nasze zdrowie. Żywność tego typu jest źródłem tłuszczów zwierzęcych, które podlegają powolnej przemianie w organizmie. 100 g frytek ma aż 560 kcal, cheeseburger z bekonem to aż 464 kcal, hamburger – 245 kcal, a kawałek pizzy pepperoni – 306 kcal. Tłuszcz do smażenia powinno wykorzystywać się jednokrotnie. W małych budkach ulicznych olej we frytkownicach używany jest nawet przez kilka dni. Wielokrotnie podgrzewany olej jest niebezpieczny dla zdrowia. Uwalniają się z niego szkodliwe substancje, np. nadtlenki lipidowe, które przyspieszają rozwój miażdżycy oraz mogą indukować proces nowotworzenia. Taki tłuszcz, mimo że pochodzenia roślinnego, zawiera liczne kwasy tłuszczowe trans. Są one szkodliwe i mają działanie identyczne jak nasycone kwasy tłuszczowe występujące w tłuszczach zwierzęcych. Między innymi podnoszą poziom „złego” cholesterolu (LDL), przy jednoczesnym obniżaniu „dobrego” (HDL) w organizmie. Częste spożywanie szybkiego, niezdrowego jedzenia, bogatego w tłuszcze zwierzęce, może być przyczyną niektórych nowotworów układu pokarmowego. Jedzenie typu fast food przyspiesza miażdżycę i chorobę wieńcową oraz chorób układu krążenia. Dania fast food są bardzo kaloryczne, a nadmiar kalorii to prosta droga do otyłości lub problemów z nadwagą. Zawiera dużo soli, która niekorzystnie wpływa na układ krążenia i układ moczowy. Z powodu małej zawartości witamin i błonnika jedzenie fast food może prowadzić do zaparć. Nawet jeśli hamburger ma w środku plasterek pomidora czy listek sałaty, to nie zastąpi on zdrowego, pożywnego posiłku.


Fast-foody spożywane w rozsądnych ilościach i od czasu do czasu nikomu nie powinny zaszkodzić, to jednak jedzone codziennie i to w dużych ilościach, a dodatkowo popijane słodzonymi, gazowanymi napojami, stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia. Fast-foody w żadnym wypadku nie powinny być stałym elementem diety, ani nie powinny zastępować naturalnych posiłków, niestety, jest to codzienność dla sporej grupy osób, w tym wielu dzieci i nastolatków. Warto wiedzieć, że według naukowców, fast-foody uzależniają podobnie jak heroina. Regularne odżywienie się fast-foodami, oprócz poważnych chorób, prowadzi także do wielu dolegliwości zdrowotnych, takich jak nerwowość, nadmierne pobudzenie, senność i ogólne zmęczenie, a po dłuższym czasie dochodzą również problemy ze skórą, szczególnie trądzik, oraz przewlekłe bóle głowy, problemy z koncentracją i wahania nastroju, a także problemy z erekcją u  mężczyzn.


Lubicie fastfood-y? Jak często jadacie tego typu jedzenie? Ja lubię jednak w ostatnim czasie jadam raz na kilka miesięcy lub i rzadziej.

piątek, 23 czerwca 2017

JOANNA, RZEPA, SZAMPON WZMACNIAJĄCY DO WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH, ZE SKŁONNOŚCIĄ DO WYPADANIA

Dzisiaj mam dla Was recenzję szamponu do włosów którego używałam w ostatnim czasie.


Joanna Rzepa Szampon wzmacniający do włosów przetłuszczających się , ze skłonnością do wypadania
PROBLEM? Masz włosy przetłuszczające się, ze skłonnością do wypadania i szukasz naprawdę skutecznego produktu?
ROZWIĄZANIE: Szampon wzmacniający Rzepa - zawiera zestaw aktywnych składników, takich jak ekstrakt z czarnej rzepy oraz inne specjalnie wyselekcjonowane ekstrakty naturalne, aby skutecznie zmniejszać przetłuszczanie się skóry głowy oraz działać tonizująco i wzmacniająco.
DLACZEGO? Czarna rzepa jest uznawana przez medycynę ludową za jeden z najskuteczniejszych, naturalnych środków wzmacniających i zapobiegających wypadaniu włosów, a dodatkowe ekstrakty naturalne działają przeciwłojotokowo.
REZULTAT! Dokładnie i skutecznie umyte włosy i skóra głowy. Włosy puszyste, lekkie i pełne życia. Mocniejsze i bardziej lśniące.


Szampon znajduje się w butelce w kolorze kremowo - brązowej - zielonej, z nakrętką z kolorze brązowym. Szampon który ja miałam zawierał 200 ml pojemności, jego cena to około 6 zł. Dostępny jest on w mniejszych drogeriach, drogerii Rossmann oraz marketach. Można zakupić również większą pojemność produktu czyli 400 ml, która kosztuje nieco drożej, około 10 zł. Konsystencja szamponu jest perłowa, średnio gęsta. Zapach ziołowy, czuć rzepę, dosyć intensywny, ale przyjemny, czuć go jeszcze jakiś czas na włosach oraz w łazience po myciu. Na początku wydawał mi się dziwny ponieważ długo nie używałam takich szamponów, jednak po kilku użyciach przyzwyczaiłam się.


Dostępne są również inne wersje szamponu m.in: wzmacniający do włosów cienkich, delikatnych, ze skłonnością do wypadania oraz szampon wzmacniający z odżywką do włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu i wypadania.

Z działania szamponu jest zadowolona. Świetnie pieni się, dobrze myje oraz oczyszcza włosy i skórę głowy, włosy są po nim puszyste, delikatnie przedłuża świeżość włosów, chociaż efekt ten nie jest bardzo zauważalny. Na pewno nie powoduje większego przetłuszczania włosów. Nie zauważyłam by włosy mniej wypadaniu dzięki używaniu tego produktu. Nie powoduje podrażnień skóry głowy ani nie wywołuje łupieżu. Po użyciu szamponu najczęściej stosuję odżywkę ponieważ gdy użyję samego szamponu włosy puszą się, a po odżywce są bardziej miękkie, błyszczące.Dobrze radzi sobie również z usunięciem środków do stylizacji, lakier, puder do włosów. Na pewno kupię ten szampon ponownie ponieważ jest tani, łatwo dostępny, dobrze działa.

Moja ocena: 4/5

Znacie ten szampon? Stosowałyście kiedyś?

poniedziałek, 19 czerwca 2017

STYLIZACJE I UBRANIA NA LATO

Lato coraz bliżej, ciepłe, słoneczne dni już do nas zawitały. Wiele osób cieszy się z tego gdy jest bardzo gorąco. Ja nie przepadam za upałami, jednak w te dni muszę i ja założyć coś lżejszego by nie było za gorąco. Dzisiaj mam dla Was post w którym chcę pokazać kilka propozycji ubrań na lato. Większość pewnie już wam znana, jednak ja chciałam pokazać to co mi się podoba i co chętnie sama bym zakupiła.

Były stylizacje wiosenne, dzisiaj mam dla Was stylizacje i ubrania na lato. Zapraszam do oglądania i komentowania co Wam się najbardziej podoba.

Nie wszystkie stylizacje podobają mi się w 100%, jednakże każda ma w sobie jakieś elementy które są fajne.
















czwartek, 15 czerwca 2017

SKROBIA ZIEMNIACZANA I JEJ ZASTOSOWANIE W PIELĘGNACJI WŁOSÓW

Dzisiaj zapraszam Was na post w którym chcę przestawić produkt domowy który jest dobry w pielęgnacji włosów. O jaki produkt chodzi i jak się u mnie sprawdza? Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części postu.


Produktem który postanowiłam wypróbować w swojej pielęgnacji jest skrobia ziemniaczana, zwana również mąką ziemniaczaną dzięki wielu wyjątkowym właściwościom fizykochemicznym wykorzystywana jest w produkcji różnorodnych żeli i zagęstników. Jest jednym z najtańszych i najczęściej stosowanych surowców w przemyśle spożywczym, kosmetycznym oraz farmaceutycznym. Może przydać się w każdym domu nie tylko jako ważny składnik placków ziemniaczanych czy klusek śląskich lecz także w pielęgnacji ciała. Jest ona polisacharydem
stanowiącym materiał zapasowy roślin. Pozyskuje się ją z bulw ziemniaka w procesie mechanicznego roztarcia, mycia oraz rafinacji. W sprzedaży występuje w postaci białego, sypkiego proszku, zasadniczo nierozpuszczalnego w zimnej wodzie. Dopiero w odpowiednio podgrzanej wodzie skrobia przybiera postać opalizującego kleiku. Stosowana w przemyśle służy do formowania produktów nadając im określoną postać i konsystencję. Poza tym chroni przed szkodliwym oddziałaniem wilgoci, umożliwiając przechowywanie. Posiada również szereg zastosowań w domowej kosmetyce ciała. Może sprawdzić się również jako talk. Stosowana w ten sposób zapobiega nadmiernemu poceniu się, chroni przed wilgocią, sprzyja regeneracji naskórka. Nie uczula, jest naturalna, dlatego można ją stosować już u noworodków. Dobrze sprawdza się jako zasypka. Dzięki stosowaniu niewielkiej powłoczki ze skrobi, delikatna skóra dziecka już od pierwszych
dni życia jest chroniona przed wilgocią, zapobiega otarciom. Mąka ziemniaczana w postaci krochmalu sprawdza się również przy kąpielach. Wystarczy do wanienki z ciepłą wodą dodać przygotowany wcześniej kleik, powstały przez zagotowanie w wodzie mąki ziemniaczanej. Kąpiele przyspieszają odbudowę uszkodzonego naskórka oraz pomagają zwalczyć potówki i zmiany skórne występujące między innymi w trądziku niemowlęcym oraz łojotokowym zapaleniu skóry.  Skrobia ziemniaczaną można wykorzystać również jako suchy szampon do odświeżenia fryzury wcierając niewielką ilość skrobi w skórę głowy i następnie wyczesując włosy. Bywa stosowana jako puder transparentny, ponieważ ma doskonałe właściwości matujące, a przy tym znacząco nie wysusza skóry i nie zatyka porów. Dodając odrobinę cynamonu należy nieco zabarwić mąkę, jeśli jej biel zbytnio rozjaśnia koloryt skóry. Skrobia ma pozytywne działanie na włosy dodana do maski bądź odżywki wygładza włosy, nabłyszcza oraz zmiękcza.


Stosowałam skrobię ziemniaczaną na dwa sposoby. Dodając ją do odżywki do włosów. Po myciu włosów nakładałam taką mieszankę na 15-30 min, po tym czasie zmywam. Po wychnięciu włosy były delikatnie wygładzone, bardziej miękkie, jednak efekt ten nie był jakoś bardzo duży.  Myślałam, że będzie lepiej. Nie wiem może źle przyrządzałam tą mieszankę, za dużo mąki, a za mało odżywki lub odwrotnie. Drugim sposobem w jaki wykorzystałam mąkę ziemniaczaną był suchy szampon. Do mąki dodałam trochę kakao by była ona ciemniejsza. Szczerze w tym przypadku średnio się to sprawdziło. Słabo odświeża włosy. Minimalnie widać różnicę przed i po nałożeniu tej mieszanki, jednak nie podoba mi się. Lepszy efekt był po pudrze dla dzieci, którzy może jest droższy, ale lepiej działa i też wystarczy na długo. Myślałam, że sposób z mąką ziemniaczaną poprawi choć trochę stan moich włosów (najbardziej chodziło mi o puszenie się włosów) i odświeży włosy między myciami, jednak średnio się to sprawdziło. Nie polecam, chociaż możecie wypróbować jeśli macie skrobię ziemniaczaną w domu.

Znacie skrobię ziemniaczaną w pielęgnacji? Stosowałyście kiedyś?

piątek, 9 czerwca 2017

BIELENDA, SKIN CLINIC PROFESSIONAL, AKTYWNE SERUM KORYGUJACE ANTI-AGE DZIEŃ/NOC

Pielągnacja mojej cery w ostatnim czasie, a konretnie w ciągu ostatniego roku bardzo się zmieniła. Zaczęłam używać regularnie kremu do twarzy, codziennie rano. Później doszedł też olej rycynowy stosowany na noc, który bardzo dobrze u mnie działał. Jednak zapragnęłam wypróbować czegoś innego, a co od jakiegoś czasu bardzo mnie kusiło i było popularne wśród dziewczyn na blogach. Po przeczytaniu kilku recenzji oraz postów na blogach postanowiłam i ja wypróbować to cudo. O jaki produkt chodzi i jak się u mnie sprawdził? Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części postu.

Bielenda, Skin Clinic Professional, Aktywne serum korygujące ANTI-AGE dzień/ noc
Profesjonalny kosmetyk do cery z niedoskonałościami, mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi.
SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA BADANIAMI
Niedoskonałości znacznie zredukowane 91%
Wyraźnie młodszy wygląd skóry 85%
Testy IN VIVO przeprowadzone pod nadzorem lekarzy dermatologów na grupie 25 kobiet przez okres 6 tygodni wykazały, że stosowanie serum w połączeniu z kremem powoduje cofnięcie
biologicznego wieku skóry o 10 lat!
- Redukcja porów i błyszczenia skóry
- Rozjaśnienie przebarwień
- Dodanie blasku i korekta jakości skóry
Działanie
Aktywne serum korygujące skutecznie podnosi jakość skóry z niedoskonałościami – mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi. Delikatnie eksfoliuje, skutecznie redukuje błyszczenie skóry oraz zwęża pory, rozjaśnia przebarwienia, dodaje skórze blasku. Redukuje zmarszczki, doskonale wygładza, poprawia nawilżenie i jędrność skóry.
Profesjonalne serum zawiera wysoką dawkę silnie działających składników aktywnych.
KWAS MIGDAŁOWY delikatnie złuszcza naskórek, działa antybakteryjnie, zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum, zapobiega zatykaniu porów, rozjaśnia przebarwienia.
KWAS LAKTOBIONOWY złuszcza naskórek stymulując mechanizmy naprawcze skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków, wygładza i ujednolica koloryt cery, intensywnie nawilża.
WITAMINA B3 wzmacnia, odnawia i matuje skórę, podnosi jej odporność na uszkodzenia. Zwalcza problemy skórne – trądzik, zaczerwienienia i szorstkość. Rozjaśnia naskórek, redukuje
plamy pigmentacyjne posłoneczne i starcze.
Efekt
Skóra wygląda na młodszą – jest gładka, jędrna, matowa, aksamitna w dotyku, pełna blasku, o jednolitym kolorycie – po prostu ładniejsza. Pory zwężone, przebarwienia rozjaśnione, niedoskonałości zredukowane i mniej widoczne.
Stosowanie
Kilka kropli serum wmasuj rano i wieczorem w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Omijaj okolice oczu i ust. Stosuj samodzielnie lub jako bazę pod Aktywny krem korygujący SKIN CLINIC PROFESSIONAL. UWAGA! W zależności od stopnia wrażliwości cery serum można stosować codziennie lub 2-3 razy w tygodniu. Preparat można pozostawić na skórze do wchłonięcia lub zmyć go po 10 minutach letnią wodą.
Dla osiągnięcia maksymalnego efektu – cofnięcia biologicznego wieku skóry o 10 lat rekomendujemy łączne stosowanie serum i kremu z linii SKIN CLINIC PROFESSIONAL.



Serum zamknięte jest w przezroczystej buteleczce, która posiada pipetkę. Dodatkowo zapakowane jest w kartonowe pudełeczko. Szczerze, to na początku zastanawiałam się czy będę potrafiła korzystać z pipetki, ponieważ nigdy nie miałam produktów które ją posiadały, jednak szybko ogarnęłam jak się ją używa. Serum jest dostępne Drogerii Rossmann czy Natura, może być też w mniejszych drogeriach jednak ja go nie widziałam. Pojemność produktu to 30 g, natomiast cena około 30 zł, jednak ja widziałam to serum w cenie 19 zł w markecie spożywczym. Bardzo tanio, ale gdy chciałam go kupić już nie było go w tym sklepie. Może jeszcze kiedyś znajdę tak tanio to serum, a opłacałoby się. Konsystencję ma bardzo lekką, szybko się wchłania, nie pozostawiając prawie żadnej wyczuwalnej warstewki na skórze. Zapach bardzo mi się spodobał, mimo iż na początku był trochę dziwny. Jest on delikatny, przyjemny. Podczas stosowania często go wąchałam i nie mogłam przestać.

Dostępne są również inne produkty z tej serii, m.in:
- Aktywny krem korygujący ANTI-AGE dzień/ noc
- Aktywny tonik korygujący ANTI-AGE
- Aktywna maska korygująca w hydroplastycznym płacie 3D na twarz ANTI-AGE
- Aktywna maska korygująca ANTI-AGE na NOC


Produkt zawiera m.in 10 % kwasu migdałowego, kwas laktobinowy oraz witaminę B3. Jest przeznaczony do skóry z niedoskonałościami. Na początku serum nakładałam codziennie, na noc, jednak później 3-4 razy w tygodniu ponieważ 1-2 razy stosuję też peeling enzymatyczny, który również nakładam na noc. Serum bardzo dobrze nawilża skórę, skóra po jego użyciu jest mięciutka, gładka, przyjemna w dotyku, przebarwienia delikatnie rozjaśnione, dzięki stosowaniu tego produktu pojawia się mniej niedoskonałości w postaci pryszczy. Serum nie wysuszyło ani nie podrażniło skóry. Wręcz przeciwnie, wygląda ona teraz lepiej i zdrowiej. Wygodna pipetka oraz przyjemna, lekka konsystencja i ładny zapach jest dużym plusem tego serum. Na pewno sięgnę po ten produkt jeszcze wiele razy. Z chęcią wypróbowałabym również innych produktów z tej serii.

Moja ocena: 4/5

Znacie to serum? Jakie inne serum do cery z niedoskonałościami możecie polecić? Bardzo polubiłam używanie serum do twarzy więc chętnie wypróbuję jakiegoś innego, najlepiej dostępnego w drogeriach typu Rossmann, Natura.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

BIELENDA, WAZELINA KOSMETYCZNA `OCHRONA I NAWILŻENIE`

Wazelina do ust to jeden z produktów do pielęgnacji ust które bardzo lubię. Oprócz pomadek, balsamów często sięgam właśnie po wazelinę w różnych wersjach. Dzisiaj mam dla Was post z recenzją wazeliny którą stosuję w ostatnim czasie. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziła zapraszam do dalszej części postu.

Na opakowaniu produktu nie znalazłam żadnych informacji dotyczących wazeliny, oprócz składu, pojemności, daty ważności. Co jest moim zdaniem minusem gdyż powinno być co nieco napisane o produkcie. Jednak na wizażu znalazłam opis także podam go Wam poniżej.

Bielenda, Wazelina kosmetyczna `Ochrona i nawilżenie`
Wazelina kosmetyczna marki Bielenda jest przeznaczona do codziennej pielęgnacji i ochrony ust oraz skóry narażonej na zbytnią utratę wody, przed szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych i środowiskowych tj.: zmiany temperatury, wiatr, mróz.

Działanie:
- wygładza powierzchnię ust
- tworzy na powierzchni skóry delikatny film ochronny
- nawilża i delikatnie natłuszcza
- zapobiega łuszczeniu, wysuszeniu i pękaniu naskórka
- delikatnie nabłyszcza wargi
- pozostawia piękny, kuszący zapach

Produkt przebadany dermatologicznie. Nie zawiera sztucznych barwników.




Wazelina znajduje się w małym, plastikowym słoiczku w kolorach biało - zielonych. Opakowanie raczej zwykłe. Nie jest najgorsze, ale też nie zachwyca. Produkt zakupiłam w markecie spożywczym, natomiast można go zakupić również w Drogerii Rossmann, Hebe, być może w mniejszych drogeriach, kioskach, jednak ja jej nie widziałam. Cena wazeliny to około 2,50 zł za pojemność 25 ml. Konsystencję ma dosyć tłustą, nieco zbyt rzadką, co jest jej bardzo dużym minusem. Natomiast zapach delikatny, przyjemny, pod tym względem nie mam jej niczego do zarzucenia.

Kupując tą wazelinę miałam ogromną nadzieję, że będzie to świetny produkt, gdyż wydaje mi się, że produkty z Bielendy są całkiem przyzwoite. W tym przypadku niestety rozczarowałam się. Opakowanie, cena, dostępność są w miarę ok, ale konsystencja to jest jakaś porażka. Wazelina jest tłusta, ma rzadką konsystencję. Nakładając ją na usta miałam wrażenie jakbym nakładała tłusty olej. Utrzymuje się ona bardzo krótko na ustach. Nawilżenie jest całkiem dobre chociaż przez tą konsystencję mam wrażenie jakby mniej działała. Nie sprawdziła się u mnie tak jakbym tego oczekiwała. Bardzo lubię stosować produkty ochronne do ust, chętnie nakładam je przed pójściem spać, ale z tą wazeliną po prostu się męczę. Zużyję ją do końca, chociaż pewnie zajmie mi to jeszcze dużo czasu. Na pewno nie sięgnę po nią ponownie. Dużo lepiej sprawuje się wazelina z Ziaji.

Moja ocena: 3/5

Znacie tą wazelinę? Próbowałyście?

czwartek, 1 czerwca 2017

JOANNA NATURIA BODY, ŻEL POD PRYSZNIC Z MANGO I PAPAJĄ

Dzisiaj mam dla Was post w którym będę opisywała żel pod prysznic który stosowałam w ostatnim czasie. Jeśli jesteście ciekawe o jaki produkt chodzi to zapraszam do dalszej części postu.

Joanna Naturia Body, Żel pod prysznic z mango i papają
Żel pod prysznic Naturia o świeżym, owocowym zapachu zapewnia doskonałe odprężenie i oczyszczenie ciała. Specjalnie opracowana receptura zawiera ekstrakty z mango i papai, które działają nawilżająco i poprawiają elastyczność skóry.
Wspaniałe rezultaty
- delikatnie odświeżona i oczyszczona skóra
- delikatna i miła w dotyku
- subtelnie i przyjemnie pachnąca


Żel zamknięty jest w plastikowej, przezroczystej butelce w kolorze pomarańczowo - białym, o pojemności 300 ml. Nie wiem jak jest u Was, ale mnie przyciągają takie kolorowe opakowania, a produkty z Joanny takie właśnie posiadają. Ja swój zakupiłam w markecie spożywczym, w cenie 5 zł. Dostępny jest on również w Drogerii Rossmann, jednak w mniejszej pojemności, bo 100 ml i kosztuje około 4 zł, a także w internecie. Konsystencja żelu jest żelowa, średniej gęstości, w kolorze pomarańczowym, natomiast zapach bardzo przyjemny, świeży, owocowy. Dostępne są również inne wersje tych żeli.


Żel bardzo dobrze się pieni, delikatnie oczyszcza skórę, nie wysuszając jej, ani nie podrażniając. Nie zauważyłam, by nawilżał on skórę, ale nie wysusza, więc jest to duży plus. Z resztą wydaje mi się, że żele, płyny do mycia ciała nie wysuszają tak skóry jak mydło. Być może ze względu na skład, który zawiera jakieś ekstrakty czy olejki. Natomiast też nie wydaje mi się by jakikolwiek produkt nawilżał tak samo jak balsam, może jedynie olejek do mycia ciała może mieć podobne działanie, jednak ja takiego nie miałam, więc nie będę oceniała. Żel jak żel, myć myje, ładnie pachnie, jest tani. Jak dla mnie jest to ważne, gdyż często szukam tańszych produktów. Czego chcieć więcej. Nie oczekuje od takich produktów nie wiadomo jakiego działania. Bardzo lubię owocowe żele do mycia ciała, więc myślę, że sięgnę po inną wersję tego żelu których jest ich całkiem sporo.

Moja ocena: 5/5

Znacie ten żel?