czwartek, 14 grudnia 2017

Ogórek. Właściwości oraz zastosowanie ogórka


Dzisiaj mam dla Was post o warzywie który często jest w moim domu, lubiany, zdrowy i smaczny, jedzony najczęściej na kanapki, ale nie tylko. Myślę, że wiele z Was również lubi to warzywo i często je. Jeśli jesteście ciekawi o jakie warzywo chodzi to zapraszam do dalszej części postu.




Warzywo o którym chcę Wam dzisiaj napisać to ogórek.
Ogórek to warzyow które ma mało kalorii, więc mogą go jeść osoby odchudzające się. Jest on bogaty w przeciwutleniacze oraz w kukurbitacyny, które chronią przed rozwojem raka. Działa moczopędnie, dlatego poleca się go w chorobach nerek i infekcjach układu moczowego. Ogórki zawierają kukurbitacyny, które są odpowiedzialne za gorzki smak tego warzywa, mają właściwości przeciwnowotworowe. Ogórek zawiera wiele innych antynowotworowych substancji, takich jak flawonoidy (m.in.: fisetin), luteinę i kwas kawowy. Właściwości i wartości odżywcze ogórka powinno się docenić w upalne dni. Ponieważ ogórek w prawie 97 proc. składa się z wody, więc szybko pozwoli ugasić pragnienie. Można przygotować na bazie ogórka koktajl lub chłodnik. Ogórek zawiera potas który wspomaga pracę serca i reguluje ciśnienie krwi. Osoby zmagające się z nadciśnieniem i chorobami serca powinny wprowadzić do swojej diety to właśnie warzywo.


Zawarty w ogórku chlorofil, zielony barwnik, dzięki któremu ogórek zawdzięcza swój zielony kolor, wspomaga procesy oczyszczania organizmu. Ogórki polecane są również osobom mającym nieświeży oddech i zmagającym się z przykrym zapachem potu. Są to bowiem objawy zbyt dużej ilości szkodliwych substancji w organizmie. Ogórki oczyszczają organizm z toksyn, przyspieszą metabolizm i działają moczopędnie. Są pomocne w pozbyciu się nadmiaru wody z organizmu, któremu towarzyszą obrzęki (zwłaszcza kończyn i towarzyszące temu uczucie ciężkości nóg), opuchlizna twarzy, uczucie obrzmienia całego ciała, przyrost masy ciała, nawet do 3 kg oraz ogólne złe samopoczucie.

Ogórek należy do grupy warzy zasadotwórczych, które odkwaszają organizm. Po to warzywa powinny sięgać osoby, które zmagają się z częstymi infekcjami, mają mało energii, czują się zmęczone, mają problemy z koncentracją i pamięcią, a także pogorszył się stan ich cery, ponieważ są to objawy sugerujące zakwaszenie organizmu. Podobnie jak marchewka, ziemniaki, sałata zielona i buraczki ogórek pomaga on również w przypadku zgagi zapobiegając nadmiernemu wytwarzaniu kwasu solnego w żołądku. Ogórek ma niski indeks glikemiczny, który wynosi 15, dlatego mogą włączyć go do swojej diety cukrzycy.


W kosmetyce również wykorzystywany jest ogórek, którego zawierają przeróżne kosmetyki m.in mleczka, maseczki czy kremy. Są one polecane osobom z cerą tłustą i trądzikową. Kosmetyki te normalizują pracę gruczołów łojowych, przyczyniają się do zmniejszenia ilości wydzielanego sebum, zamykają rozszerzone pory i działają kojąco na podrażnienia. Poza tym delikatnie rozświetlają skórę. Z kolei szampony ogórkowe są polecane do włosów przetłuszczających się ze skłonnością do przesuszania.


Lubicie to warzywo? Jak często sięgacie po ogórka, w jakiej postaci?

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Rodzaje cery. Przykładowe kosmetyki - Oleje, serum do twarzy


W dzisiejszym poście mam dla Was kolejne przykładowe kosmetyki do każdego rodzaju cery. Będą to Olejki, oleje, serum do twarzy. Tego typu produkty zaczęłam używać niedawno. Najpierw miałam zwykły olej rycynowy, które dobrze sprawdził się u mnie, następnie sięgnęłam po lubiany przez wiele kobiet Serum Korygujące, Skin Clinic Professional  z Bielendy, które również bardzo polubiłam. Chętnie przetestowałabym również innego tego typu produktu, dlatego dzisiaj post z małą ściągawką z przykładowymi olejami, serami do różnych rodzajów cery.

Zapraszam do oglądania zdjęć i komentowania.





CERA MIESZANA, TŁUSTA, TRĄDZIKOWA




CERA SUCHA, WRAŻLIWA




CERA NACZYNKOWA 



 CERA DOJRZAŁA



Najbardziej skupiłam się na produktach do cery mieszanej, ponieważ ja sama mam taką właśnie cerę, ale są też i produkty do innych rodzajów cery.

Miałyście któreś z nich?
Jakie serum czy olejek możecie polecić do cery mieszanej, trądzikowej z niedoskonałościami? 

piątek, 8 grudnia 2017

Cera mieszana, z niedoskonałościami. Obecna pielęgnacja mojej cery


W dzisiejszym poście chciałabym Wam pokazać moją pielęgnację cery, którą obecnie stosuję. Moja cera w ostatnim czasie jest nieco mniej kapryśna, mimo iż nadal pojawiają się u mnie niedoskonałości, nie tylko przed miesiączką, jednak jest zdecydowanie lepiej niż było jeszcze kilka lat temu. Nie przedłużając, zapraszam do dalszej części postu.


Pierwszym krokiem w mojej pielęgnacji jest oczywiście oczyszczanie. Obecnie do oczyszczania twarzy stosuję Bebeauty Żel-Peeling oraz Bielenda, Carbo Detox, Pastę węglową do mycia twarzy 3w1, które są na wykończeniu. Obydwa produkty fajnie sprawdzają się u mnie, świetnie oczyszczają skórę po całym dniu, nie wysuszają nadmiernie, nie wywołują podrażnień czy innych negatywnych reakcji na skórze. Obydwa produkty posiadają konsystencję, która zwiera małe drobinki peelingujące, jednak nie są one aż tak mocne. Żel Bebeauty można stosować codziennie, bez obawy o jakiekolwiek podrażnienia, natomiast pastę Bielenda polecam stosować co drugie mycie lub jako peeling/maseczkę 1-2 razy w tygodniu. Pasta oczyszczająca dodatkowo działa na niedoskonałości, dzięki jej stosowaniu pojawia się mniej krostek. Jednym małym minusem pasty jest jej ciemna, nieco problemowa konsystencja, ale patrząc na jej działanie można na to przymknąć oko.


Raz w tygodniu koniecznością jest sięgnięcie po peeling. Bardzo lubię używać peelingów do twarzy, gdyż wtedy czuję, że moja cera jest porządnie oczyszczona, zostaje usunięty martwy naskórek, skóra jest wygładzona. Jako peeling służy również Pasta oczyszczająca z Bielendy, jednak ostatnio stosowałam również inny peeling z Perfecty, który pokazywałam Wam w poście o nowościach z ostatnich miesięcy (post z recenzją już niebawem). Mam również peeling z Isany, jednak jego nie używałam jeszcze, więc nie mogę nic o nim powiedzieć. 




Również raz w tygodniu nakładam maseczki na twarz. Najczęściej stosuję oczyszczające, które najbardziej lubię. Myślę jednak nad zakupem również jakiejś innej maseczki nawilżającej. Jeśli mogłybyście jakąś polecić, do cery mieszanej będę bardzo  wdzięczna :) Dzięki stosowaniu maseczek moja cera jest dodatkowo oczyszczona, wygładzona, miękka i przyjemna w dotyku, zaczerwienia są rozjaśnione. Obecnie stosuję Maseczkę z Avon, ale miałam również inne maseczki jak np Rival de Loop, Ziaja oczyszczającą czy Bielenda Maseczka żelowa.



No i oczywiście coś do nawilżania mojej cery, ale także do matowienia na dzień czyli Krem do twarzy. Obecnie kończę krem z Tołpy, Normalizujący, ale już czeka krem do twarzy z Perfecty. Na noc zakupiłam krem do twarzy z Bielendy, którego jeszcze Wam nie pokazywałam. Jest to krem z serii Carbo Detox, z białym węglem, który można stosować zarówno na dzień, jak i na noc. Używam go na razie od kilku dni, więc nie będę nic pisała na jego temat. Pełna recenzja za pojawi się za kilka miesięcy, po dłuższym czasie testowania. Krem z Tołpy używam już dłuższy czas, więc mogę powiedzieć, że bardzo ładnie matuje skórę oraz nawilża.




Na niedoskonałości wybieram olej rycynowy lub maść z witaminą A albo po prostu zostawiam krostki w spokoju, niech same zagoją się bez żadnej pomocy. Czasami zdarza mi się je wyciskać, co jest bardzo dużym błędem! 



Dodatkowo też ostatnio testuję naturalny produkt w pielęgnacji czyli miód! O efektach po stosowaniu miodu napiszę Wam za jakiś czas. 


W pielęgnacji mojej cery brakuje jedynie toniku, jednak jak na razie nie skusiłam się na żaden. Może w najbliższym czasie jakiś przetestuję. Widzę, że moja cera wygląda lepiej dzięki pielęgnacji, mimo iż nie jest idealna. Dzięki regularnemu stosowaniu kremu do twarzy na dzień oraz na noc innego produktu skóra o wiele mniej się świeci, co jest bardzo pozytywnym efektem w pielęgnacji cery. 


Wiele z Was stosuje kosmetyki do makijażu, by zakryć niedoskonałości cery. Nic w tym dziwnego, kobieta nakładając makijaż ma czuć się pewniej i piękniej. Ja jednak mimo swoich niedoskonałości (które nie są jakoś bardzo mocne) nie nakładam makijażu na twarz, nie wstydzę się tego, że czasami wyskoczy mi pryszcz czy mam delikatnie zaczerwienioną cerę przez przebarwienia potrądzikowe. Nikt nie jest idealny, więc nie wstydźmy się pokazać czasami bez makijażu. Świat się od tego nie zawali! To tak na koniec kilka moich myśli. 


A jak wygląda Wasza pielęgnacja cery? Co byście poleciły do mojego rodzaju cery, co u was sprawdziło się ? 


wtorek, 5 grudnia 2017

Bebeauty, Normalizujący Żel-Peeling do mycia twarzy, do cery mieszanej i tłustej


Oczyszczanie skóry twarzy jest bardzo ważne, zwłaszcza gdy nakładamy makijaż. Codziennie, 1-2 razy dziennie należy użyć żelu i/lub innego produktu który ma na celu oczyścić naszą skórę z wszelkich zanieczyszczeń czy makijażu. Rano można użyć bardziej delikatnego produktu, natomiast wieczorem przyłożyć szczególną uwagę do tego etapu pielęgnacji skóry. Ja osobiście nie nakładam makijażu, podkładu, pudru czy innych kosmetyków które nakłada się na twarz. Od czasu do czasu robię makijaż oczu, przy użyciu cieni do powiek i tuszu do rzęs. Nie potrzebuję wieczorem bardzo silnych produktów do oczyszczania cery, jednak tego kroku nigdy nie pomijam. Nie mogłabym pójść spać bez umycia swojej twarzy. Trzeba przecież też nałożyć serum czy inny kosmetyk na noc, a na nieoczyszczoną skórę nie zrobi się tego!

Dzisiaj mam dla Was post z recenzją produktu do mycia twarzy z Biedronki którego używałam w ostatnim czasie. Zapraszam do czytania. 




Bebeauty, Normalizujący Żel-Peeling do mycia twarzy, do cery mieszanej i tłustej
Skutecznie oczyszcza skórę twarzy z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum, zapobiegając błyszczeniu się twarzy. Peelingujące mikrogranulki łagodnie złuszczają naskórek, wygładzają i odblokowują pory. Zawarty w żelu wyciąg z cytryny rewitalizuje i poprawia kondycję skóry. Zapewnia optymalny poziom nawilżenia. Skóra po użyciu żelu jest głęboko oczyszczona, wygładzona i odświeżona.

- dokładnie oczyszcza z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum
- zapobiega błyszczeniu
- wygładza
- zachowuje naturalny poziom nawilżenia

Wyciąg z cytryny - chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, wspomagając eliminację niedoskonałości.
Witamina A - działa odnawiająco, przeciw trądzikowo i odmładzająco
Witamina E - chroni skórę oraz przyspiesza jej regenerację
Peelingujące mikrogranulki - usuwają martwe komórki naskórka



Żel zamknięty jest w plastikowej tubce, w kolorach biało - zielono - czarnych, z przezroczystą zakrętką. Dostępny jest w Biedronce, w cenie ok. 5 zł za pojemność 150 ml. Konsystencja produktu jest przezroczysta, posiada malutkie niebieskie drobinki. Zapach ma bardzo przyjemny, delikatny, nieco cytrusowy, mi przypadł do gustu. Nie przeszkadza w stosowaniu ani nie drażni. Jeśli chodzi o produkty do twarzy to nie przeszkadza mi delikatny zapach. Drobinki zawarte w żelu nie są ostre, są bardziej delikatne, nie podrażniają skóry.


Wcześniej miałam już Żel-Krem do mycia twarzy Bebeauty który jest moim ulubionym produktem dostępnym w Biedronce. Dla tych którzy nie widzieli postu podaję link Klik Natomiast żel micelarny również miałam, jednak ten mimo iż nie był najgorszy to nie zachwycił mnie jakoś bardzo. Taki oto zwykły żel.

Jeśli chodzi o żele które zawierają w sobie peeling to obawiałam się używania takiego gdyż może on podrażniać skórę. Mimo tego postanowiłam wypróbować Żel normalizujący do mycia twarzy z Bebeauty. Nie ma on takiej samej konsystencji jak np Żel-Peeling-Maska z Garniera lub Pasta do głębokiego oczyszczania skóry z Ziaji Liście Manuka, które pod względem konsystencji są takie same i raczej nie polecane do codziennego stosowania. Kilka lat temu używałam produktu z Garniera prawie codziennie. Pewnie dlatego wysuszał on moją cerę i miałam obawy przed stosowaniem produktów z drobinkami. Niepotrzebnie! Żel-Peeling Bebeauty ma delikatną konsystencję która nie wysusza nadmiernie skóry.

Jest on przeznaczony do cery mieszanej i tłustej, czyli do takiej którą ja mam. Zawiera ekstrakt z cytryny, który chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, wspomagając eliminację niedoskonałości, witaminę A która działa odnawiająco, przeciw trądzikowo i odmładzająco, witaminę E która chroni skórę oraz przyspiesza jej regenerację oraz peelingujące mikrogranulki - usuwają martwe komórki naskórka.

Dobrze oczyszcza skórę, odświeża ją, skóra po umyciu jest miękka, gładka, nie wysusza on nadmiernie skóry. Żel nie pieni się, jednak mi to nie przeszkadza. Myślę, że warto skusić się na ten produkt, zwłaszcza, że jest tani i łatwo dostępny.

Moja ocena: 5/5

Znacie ten produkt? Lubicie?

piątek, 1 grudnia 2017

Grudniowo - świąteczne inspiracje. Kolejna dawka pięknych, wyjątkowych zdjęć


Mamy grudzień, a więc najwyższy czas na świąteczno - zimowy post. Jak tam u Was? Czujecie już świąteczny klimat? Dzisiaj mam dla Was post w którym chcę pokazać kolejną dawkę świątecznych inspiracji. Zapraszam do dalszej części postu!




Co najbardziej lubicie w okresie zimowo - grudniowo - świątecznym? 
Mi chyba najbardziej podobają się wszelkie dekoracje świąteczne takie jak choinki, stroiki, piękne bombki choinkowe, kolorowe światełka mieniące się na domach, sklepach, na choince która jest w domu. To wszystko jest takie piękne, tak zachwyca patrząc na to. Te małe, drobne akcenty dodają magii tym świętom. Moim zdaniem są to najpiękniejsze święta w roku. Święta Wielkanocne nie są już tak magiczne jak te które obchodzimy w grudniu. 





Bardzo ładna pościel w świątecznym klimacie. Podobną znajdziecie również w Lidlu. Dostępna jest od wczoraj, 30.11 - Klik





Piękne bombki choinkowe! 






Choinka z palet. Widziałam już taką choinkę na YouTube w poprzednim roku. Nie sądziłam, że można taką wykonać. Myślę, że jest to fajny pomysł dla osób które mają mało miejsca w mieszkaniu i lubią oryginalne rzeczy, dekoracje. No i oczywiście poświęcą trochę czasu na wykonanie takiej choinki. Podoba się Wam? Ja jestem na tak, chociaż w realu nie widziałam takiej choinki.







Jak podobają się Wam te zdjęcia? Co najbardziej lubicie w tym świątecznym okresie?

wtorek, 28 listopada 2017

Nivea, Care Creme, Kremowy żel pod prysznic


Żele pod prysznic z Nivea, tak samo jak i Dove są żelami po które raczej nie sięgałam. Pamiętam, że kiedyś miałam jakiś żel z Nivea, jednak nie pamiętam którą wersję. Moja siostra od dłuższego czasu używa żelu pod prysznic Nivea, który pachnie przepięknie. Postanowiłam również i ja wypróbować tego żelu i zobaczyć jak sprawdzi się on u mnie. Wiadomo, każdy ma swoje upodobania i każdemu służy co innego. Zapraszam do czytania.




Nivea, Care Creme, Kremowy żel pod prysznic
NIVEA Pielęgnujący żel pod prysznic Creme Care to rozpieszczający żel o kremowej konsystencji i unikalnym zapachu kremu NIVEA, z prowitaminą B5 i pielęgnującymi olejkami, który pozostawia skórę gładką i przyjemnie miękką w dotyku.Ten kremowy żel pod prysznic tworzy delikatną pianę, która nie tylko oczyszcza ciało i zapewnia wspaniały, dyskretny zapach ale również pozostawia uczucie nawilżonej skóry. Wygląda ona na zadbaną i zdrową, a Ty masz uczucie intensywnego nawilżenia i świeżości, którymi możesz cieszyć się przez wiele godzin. Linia NIVEA Creme Care obejmuje również inne kosmetyki do pielęgnacji ciała, takie jak mydło czy mus do mycia ciała Creme Care. Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie.

Unikalny zapach kremu NIVEA
Pielęgnuje ciało i intensywnie nawilża
Formuła z prowitaminą B5 i pielęgnującymi olejkami
Zapewnia odpowiednie dla skóry pH
Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie




Żel znajduje się w butelce w kolorach biało-granatowych. Dostępny jest w mniejszych i większych drogeriach, w Biedronce oraz w różnych pojemnościach, 250 - 750 ml, w cenie około 12 - 21 zł, w zależności od pojemności produktu. Ja swój zakupiłam w Biedronce w cenie około 12 zł, wersję 500 ml. Żel ma kremową konsystencję, w kolorze białym. Zapach jego jest bardzo przyjemny, delikatny, przypominający zapach klasycznego kremu Nivea, którego zna chyba każdy. Zawsze wydawało mi się, że żele te są drogie, więc nie kupowałam ich nigdy, jednak pojemność 500 ml jest dosyć spora i wystarcza na dłużej niż miesiąc czasu (u mnie też ten wystarczył na 2 miesiące!). Jak najbardziej opłaca się kupić ten żel. Wersja 750 ml wystarczyła by na jeszcze dłużej, a można ją również zakupić w promocji, ostatnio widziałam, że był on Rossmannie w cenie około 13 zł, nieco drożej niż wersja 500 ml. Super promocja!

Dostępne są również inne produkty z serii Care Creme jak np. mydło w płynie, chusteczki oczyszczające czy czy krem do oczyszczania twarzy, które również kuszą do przetestowania.

Żel Nivea, Care Creme przede wszystkim ma bardzo ładny zapach, przyjemnie używa się go, każda kąpiel czy szybki prysznic jest przyjemnością. Łagodnie myje i oczyszcza skórę ciała po całym dniu, pozostawiając ją gładką i miłą w dotyku. Żel również dobrze się pieni, jednak nalewając go na gąbkę zauważyłam, że piana jest dużo większa niż jak robiłam kąpiel z pianą. Warto oprócz tego żelu użyć również np soli do kąpieli, dzięki czemu piana będzie większa.

Zazwyczaj nie rozpisuję się na temat żeli pod prysznic, ponieważ większość z nich działa podobnie, myje, oczyszcza skórę, musi mieć jak dla mnie przystępną cenę w stosunku do pojemności, ale także ładnie pachnieć. Natomiast ten żel jak dla mnie jest świetny. Warto skusić się na niego. Na pewno nie pożałujecie! Wypróbuję również innych wersji żelu pod prysznic Nivea. Tym razem będę czaiła się na promocję. Ja bardzo cieszę się, że go wypróbowałam chociaż to tylko zwykły żel pod prysznic jakich jest mnóstwo w sklepach.

Moja ocena: 5/5

Znacie ten żel? Miałyście go lub inny produkt z tej serii? Lubicie żel pod prysznic z tej marki?

sobota, 25 listopada 2017

Mrs. Potter's, Balsam do włosów z aloesem, jedwabiem i białą herbatą


Tak, tak, znowu zmiana wyglądu bloga. Wybaczcie! Nie mogłam powstrzymać się przed tym. W szablonie który zainstalowałam czegoś mi brakowało, więc musiałam pokombinować coś jeszcze. Mam nadzieję, że tak pozostanie. Myślę, że nie gniewacie się na mnie za to moje kombinowanie. A teraz przejdźmy do dzisiejszego postu.

Mimo iż uwielbiam kosmetyki i od prawie dwóch lat prowadzę bloga to jest jeszcze wiele kosmetyków które chcę przetestować. Dzisiaj mam dla Was jeden z takich właśnie produktów do włosów. Zapraszam serdecznie do czytania.




Mrs. Potter's, Balsam do włosów z aloesem, jedwabiem i białą herbatą
Balsam zawiera nawilżający ekstrakt z aloesu, wygładzające proteiny jedwabiu oraz regenerujący ekstrakt z białej herbaty do włosów suchych i zniszczonych. Formuła bazująca na naturalnych składnikach sprawia, że włosy regenerują się od środka, są dobrze nawilżone, nabierają zdrowego wyglądu i łatwiej się rozczesują.


Balsam znajduje się w dużej, plastikowej butelce, w kolorze beżowym z brązową zakrętką. Butelka jest nieprzezroczysta, przez co jest utrudnione obserwowanie zużycia produktu. Zakupiłam balsam w małej drogerii, widziałam go również w markecie spożywczym. Cena balsamu to około 8 zł, za pojemność 500 ml. Konsystencję ma on dosyć rzadką, co średnio podoba mi się, jednak nie jest dużym problemem. Konsystencja jest lekka, balsam nie obciąża włosów. Ma ładny zapach, który jest przyjemny przyjemny, delikatny. Nie wiem jak pachnie biała herbata, jednak wyczuwam tutaj trochę aloes.



Balsam zakupiłam w celu stosowania go do laminowania chociaż nie wiem czy pod tym względem jest dobry, jeśli chodzi o skład. Jest chyba za słaby, jednak czasami używam go gdy najdzie mnie ochota na zrobienie laminowania. Częściej używam go jednak normalnie po umyciu włosów jako odżywkę, nakładając na wilgotne, osuszone ręcznikiem włosy, pozostawiam na 15-20 min. Ostatnio również dodaję do balsamu skrobi ziemniaczanej, o której pisałam Wam jakiś czas temu. Wtedy efekty stosowania skrobi ziemniaczanej dodawanej do odżywki były średnie, jednak obecnie widzę zmianę pod tym względem. Łyżkę odżywki, bądź balsamu Mrs. Potter's mieszam z łyżką nie za dużą skrobi ziemniaczanej, dzięki czemu efekt jest lepszy. Włosy są bardziej wygładzone, trochę mniej puszą się, wydaje się również jakby miały więcej objętości oraz są bardziej błyszczące.

Po zastosowaniu balsamu samodzielnie, bez niczego włosy są delikatnie nawilżone, wygładzone, miękkie, lepiej rozczesują się. Działanie tego balsamu jest jednak trochę za słabe. Jest wiele innych lepszych odżywek i maseczek które lepiej działają na włosy.

Obecnie również skróciłam czas trzymania odżywki na włosach, gdyż przeczytałam na jednym z blogów, że powinno się odżywkę trzymać 3-5 min. Wiedziałam o tym, jednak często trzymałam odżywkę na włosach dłużej, bo nawet 30 min! Wydawało mi się, że efekt po tym jest lepszy, gdyż włosy były puszyste, z lekką objętością (w zależności od odżywki, np po użyciu odżywki z Garniera taki efekt był), ale były też spuszone. Postanowiłam trzymać odżywkę krócej, z nadzieją, że włosy będą mniej puszyły się. Zobaczymy jaki będzie tego efekt za jakiś czas. O tym napiszę w poście z recenzją odżywki do włosów z Elseve którą pokazywałam w poście w którym pokazywałam nowości ostatnich miesięcy, a którą obecnie stosuję na włosy.


Moja ocena: 3,5/5

Znacie ten balsam? Miałyście go?


środa, 22 listopada 2017

Depilator Braun, Silk-Epil, Soft Perfection 3 + Kolejnych kilka nowości kosmetycznych


Kilka lat temu otrzymałam w prezencie depilator, którego użyłam kilka razy, następnie stwierdziłam iż wolę używać zwykłych maszynek do golenia, ponieważ golenie przy ich pomocy jest szybkie i łatwe. Przez dłuższy czas depilator leżał w szafce nie używany. Jakiś czas temu postanowiłam na nowo zacząć go używać by zobaczyć jak sprawdzi on się przy regularnym używaniu. Dzisiaj mam dla Was post w którym chcę opisać Wam wrażenia po używaniu depilatora którego posiadam. Zapraszam do czytania.




Depilator Braun, Silk-Epil, Soft Perfection 3
Informacje z opakowania: Silk-Epil - gwarancja łagodnej depilacji: zastosowanie specjalnych funkcji i rozwiązań, które sprawiają, że standardowa depilacja staje się bardziej komfortowa.
Rolki masujące łagodnie prześlizgują się po skórze, stymulując ją i łagodząc uczucie depilacji.
System 20 pęset: Łagodnie usuwa włosy u samej nasady - pozostawia skórę gładką przez wiele tygodni.
System SoftLift: Skutecznie podnosi płasko leżące włoski i nakierowuje je na pęsety.
Personalizacja prędkości: Prędkość 1: niezwykle łagodna, Prędkość 2: niezwykle skuteczna. Wybierz właściwą dla siebie.


Depilator znajduje się w ciemnym kartonowym pudełku, wewnątrz którego znajduje się depilator, zasilacz, szczoteczka do czyszczenia depilatora oraz instrukcja obsługi. Dodatkowo wszystko zabezpieczone jest styropianowym wnętrzem które znajduje się w środku pudełka.




Sam depilator jest koloru jasno zielonego i białego. Jest poręczny i wygodnie używa się go podczas depilacji. Zasilacz posiada dosyć długi kabel, co również jest wygodne.




Depilator posiada m.in rolki masujące dzięki którym depilacja ma być łagodna, system 20 pęset które mają łagodnie usuwać włosy u samej nasady, pozostawiając skórę gładką przez wiele tygodni, a także dwa poziomy prędkości - wolniejszy poziom dzięki któremu depilacja jest wolniejsza, lecz mniej bolesna i szybszy poziom dzięki któremu depilacja jest bardziej efektywna, ale też bardziej bolesna. Ja najczęściej używam poziomu pierwszego. 



Używam depilatora do depilacji nóg. Jeśli chodzi o inne części ciała jak pachy czy okolice intymne to nie próbowałam depilować ich depilatorem ponieważ boję się bólu. Są to dosyć wrażliwe miejsca na ciele, które już przez samo golenie maszynką są podrażnione, a co by było jakbym zrobiła depilację depilatorem?! Może byłoby jeszcze gorzej. Depilacja nóg tym depilatorem nie jest tak bardzo bolesna jakby się mogło wydawać. Jest bardziej delikatna jeśli długość włosków jest średnia, a nie najdłuższa, tak właśnie zauważyłam. Nogi po depilacji są gładkie przez około 2 tygodni. Szkoda, że nie mogę depilować również pach dzięki czemu zaoszczędziłabym maszynki do golenia i być może byłyby również gładkie przez dłuższy czas (chociażby tydzień). Podobno można zakupić nakładkę do depilacji wrażliwych miejsc, jednak nie wiem czy zdecyduję się na zakup. 



Ogólnie jest zadowolona z depilatora Braun, którego posiadam, mimo iż trzeba poświęcić trochę więcej czasu na depilację niż maszynką do golenia, ale to nie jest problem, bo warto. 



Moja ocena: 4/5 


Posiadacie depilator? Używacie? Jaką metodę depilacje najbardziej polecacie? Może jakieś skuteczne urządzenie do depilacji, dzięki któremu skóra byłaby gładka przez dłuższy czas, zwłaszcza ta pod pachami?


Dodatkowo chcę Wam pokazać kolejnych kilka nowości kosmetycznych które pojawiły się u mnie w ostatnim czasie.


Ziaja, Kremowe mydło ceramidowe do ciała


La Ligne Dusche & Creme Limette & Aloe Vera Żel pod prysznic


Ziaja, Stopy, Krem do stóp głęboko nawilżający


Garnier, Fructis, Grow Strong, szampon do włosów osłabionych


Garnier, Goodbye Damage, Serum opatrunek na rozdwojone końcówki do włosów bardzo zniszczonych


Perfecta Beauty, Cera mieszana, Krem matujący


Isana young, Active Clear, peeling przeciwtrądzikowy do skóry tłustej i trądzikowej


Do następnego postu! Pozdrawiam serdecznie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...