czwartek, 15 września 2016

ŻÓŁTY SER. RODZAJE SERA - DLACZEGO WARTO GO JEŚĆ?

Każdy z Nas ma ulubione jedzenie które mógłby jeść każdy dzień. Ja również, jednym z takich produktów spożywczych jest żółty ser. Nie wyobrażam sobie by mogło go nie być w mojej diecie. Mogłabym jeść go codziennie w każdej ilości i pod prawie każdą postacią. Uwielbiam wszystko co serowe - żółty ser na kanapce, dodany do spaghetti, chrupki serowe, orzeszki w panierce serowe. Wszystko! Jednak jak we wszystkim i w jedzeniu żółtego sera należy zachować umiar. Dziś mam dla Was kilka słów o żółtym serze :)


Obecnie na świecie produkuje się około 4 tys. gatunków sera, z czego w Polsce prawie 90.

ROQUEFORT – francuski król serów niebieskich, ze świeżego mleka owczego, twardy, lekko kruchy, kremowy, z zielonkawoniebieskimi żyłkami równomiernie rozłożonymi, pomarańczowożółtą skórką, pikantny z posmakiem owczego mleka. Nie może mieć szarych plam i być zbyt ostry.
GORGONZOLA – włoski, pleśniowy, miękki, o kremowej konsystencji. Ma miękką czerwoną skórkę i miąższ koloru kremowego poprzecinany niebieskozielonymi żyłkami, łagodny smak, mniej słony niż inne sery niebieskie. Stary kruszy się, jest ostry, z dużą ilością pleśni.
STILON – angielski o chronionej nazwie i sposobie produkcji, twardy, mniej słony niż roquefort. Ma kolor od jasnokremowego do bursztynowego z siateczką niebieskich żyłek przypominających marmur, pomarszczoną ciemnozłotą skórkę, zapach gruszek i ostry smak.
DANISH BLUE duński, niebieski, z mleka krowiego, o konsystencji masła, kolorze mleka, z równo rozmieszczonymi niebieskozielonymi żyłkami.
BRIE – francuski, miękki, dojrzewający, z mleka krowiego, ma elastyczny miękki miąższ (w środku niedojrzały o konsystencji twarogu i jaśniejszej barwie), nieliczne małe oczka i szczeliny, lekko pomarszczoną skórkę z nalotem białej pleśni, łagodny smak i zapach pieczarek.
CAMEMBERT francuski, dojrzewający, z porostem pleśni, z mleka krowiego. Ma jednolity miąższ, bez oczek, w środku twardszy (powinien rozpływać się w ustach), pieczarkowy smak ostrzejszy niż brie. Polskie sery z porostem pleśni: brie, camembert i hetmański, nieznacznie ustępują jakością francuskim.
GOUDA – holenderski, żółty, z mleka krowiego, w kształcie niskiego cylindra, o silnym wyrazistym zapachu, śmietankowym smaku i jędrnym miąższu z niewielką liczbą dziurek.
EMMENTAL – szwajcarski, twardy ser żółty, z mleka krowiego, ma okrągłe lub owalne duże oczka, dochodzące do wielkości czereśni, łagodny słodkawo- orzechowy smak i zapach, miąższ elastyczny, zwarty.
CHEDDAR – angielski, twardy, długo dojrzewający, z mleka krowiego, bez oczek, ma kwaskowy smak. Polski odpowiednik jest bardziej pikantny i kwaśniejszy.
EDAM holenderski, twardy, z mleka krowiego, formowany w kule. Ma elastyczny miąższ z regularnymi oczkami wielkości grochu, delikatny smak, kwaskowy (młody ser), lekko pikantny (dojrzały).
MOZZARELLA ser typu pasta filata (skrzep jest podgrzewany i rozciągany, aż stanie się elastyczny) z mleka bawolic lub krowiego, w kształcie kuli lub jaja, przechowywany w serwatce, ma łagodny smak i zapach młodego sera.


Żółty ser zawiera witaminy z grupy A, B i D oraz cynk i miedź które odpowiedzialne za budowę naturalnej bariery organizmu przed bakteriami i wirusami. Wszystkie z nich są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, nerwowego i mięśniowego. Ser żółty zawiera również tryptofan wspierający wydzielanie w organizmie tzw. hormonu szczęścia, czyli serotoniny. Odpowiada ona za nasze samopoczucie. Jej niski poziom może być nie tylko konsekwencją nieodpowiedniej diety, ale też długotrwałego nasilenia złych emocji i wysiłku fizycznego. Ponadto, zawarty w serze dojrzewającym chrom, także koi nerwy, łagodzi bóle głowy i uspokaja. Ser żółty, przeciwdziała nowotworom, chorobom skóry i poprawia funkcjonowanie systemu nerwowego. Plasterek żółtego sera, poprawi nam humor i zapewni energię do dalszego działania.Jest to niezwykle istotne w okresie zimowym, podczas którego dni są krótkie i często narzekamy na złe samopoczucie.

Już jeden plasterek żółtego sera dziennie, pomoże nam uchronić się przed osteoporozą, ponieważ zawiera więcej dobrze przyswajalnego wapnia niż szklanka mleka. To pierwiastek, który odgrywa niezwykle istotną rolę w organizmie człowieka, ponieważ poprawia gęstość i wytrzymałość kości oraz wpływa na skurcze mięśni. A te z kolei odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie nóg, rąk oraz serca i płuc. Ma dobroczynny wpływ na układ kostny, nerwowy, krwionośny i rozrodczy. – Dwie szklanki mleka lub 30 g sera żółtego zaspokajają zapotrzebowanie organizmu na wapń. Okazuje się też, że żółty ser ma o wiele więcej wapnia niż twaróg. Otóż dziennej dawce wapnia odpowiada pięć plasterków sera żółtego, a w przypadku twarogu jest to aż kilogram produktu. Ponadto, wapń z serów żółtych jest łatwo przyswajalny i trawiony przez organizm, ponieważ aż 2/3 tego pierwiastka związane jest z jednym z białek - kazeiną.


Ser żółty powinien być spożywany systematycznie, ale z umiarem. Zjadany z rozsądkiem dostarcza organizmowi tylko pełnowartościowej energii, nie zaś „pustych kalorii”, tak jak w przypadku zjedzenia batonika. Podany z warzywami, bądź wraz z bułką razową jest również smaczną alternatywą dla innych wartościowych produktów. Ser żółty zawiera białko, które jest jednym z podstawowych składników odżywczych, poza węglowodanami i tłuszczami. żółty ser przeciwdziała powstawaniu próchnicy. Zapobiega powstawaniu kwasów, niszczących szkliwo zębów, regularne żucie sera po posiłkach zmniejszy ilość ubytków o połowę.

A czy Wy lubicie ser żółty? Jadacie go? Jeśli tak to jak często i w jakiej postaci?

29 komentarzy:

  1. Oj ja bardzo lubię żółty ser, na kanapkach, tostach, pizzy czy czymkolwiek :P nie przepadam zbytnio za serowymi chipsami ale na śniadanko czy kolacje się u mnie pojawia :) dziś np na śniadanko kanapki z żółtym serkiem i kechupem :D uwielbiam to połączenie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam kanapki z żółtym serem i ketchupem. Czasami aż za dużo ich jem :D

      Usuń
  2. Lubię ser żółty, ale w małych ilościach :) Nie lubię jedynie sera pleśniowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jem za dużo sera chociaż bardzo lubię. Wszystko z umiarem.

      Usuń
  3. Bardzo często jadam, przeróżne rodzaje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zolty ser, pycha!! I chociaz mieszkam w Hiszpanii, gdzie ser podaja w kazdej restauracji, to jednak nie przepadam za niektorymi, jak np plesniowy czy o bardzo intensywnym zapachu. Pozdrawiam!

    www.ladyagat.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jadłam nigdy pleśniowego i pewnie by mi nie smakował :)

      Usuń
  5. Uwielbiam zółty ser, działa na mnie wprost uzależniająco. Jednakże staram się go ograniczać, gdyż staram się zdrowo odżywiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo jak Ty. Wszystko z umiarem należy jeść :)

      Usuń
  6. Ja jestem serowiec :) uwielbiam białe sery owcze, kozie, krowie, wędzone itp
    Wszelkiego rodzaju pleśniowe im bardziej śmierdzi tym smaczniejszy :D
    A żółte to już w ogóle lubię oczywiście są dni kiedy zjem zbyt dużą dawkę... ale staram się je jeść z rozsądkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się jeść ser z rozsądkiem, są dni kiedy nie zjem wcale, bo wszystko trzeba jeść z umiarem. Staram się jeść różnorodnie, a nie cały czas ser i ser, chociaż uwielbiam go i mogłabym jeść codziennie :)

      Usuń
  7. Uwielbiam ser ale tylko żółty, topiony, smażony,biały i wędzony natomiast pleśniowego nie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię żółty ser, rzadko je topiony, natomiast pleśniowego nigdy nie jadłam.

      Usuń
  8. Uwielbiam ser! Wędzony, topiony.. pleśniowy <3 Ach! Mozzarellą też nie pogardzę :) Wszelkie twarożki również kocham.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wooooow nawet nie wiedziałam. Ja też uwielbiam ser, kilka rodzaju z wymienionych jest mi dobrze znany, a o niektórych nie słyszałam, ale pewnie i tak je jadłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ser z dużymi dziurami, może powinnam zaopatrzyć się w wiertarkę ;)) Lubię też sery pleśniowe, niestety mam zakazane. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pleśniowego sera nie jadłam. Jakoś mnie nie kusi by spróbować :)

      Usuń
  11. Nie wiedziałam, że żółty ser ma aż tyle zalet:)
    Ja ostatnio przerzuciłam się na twaróg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twaróg też jem, ale żółtego sera nie mogę sobie odmówić :D

      Usuń
  12. ser żółty jadam często:D lubię:D

    OdpowiedzUsuń
  13. No prosze! Wszedzie sie slyszy, ze zolty ser to nic dobrego, ze tuczy itp. a tu takie mile fakty na temat mojego ulubionego dodatku do kanapek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W umiarze nic nie tuczy, chyba że będzie się jadło czegoś dużo i codziennie to może zaszkodzić itd.

      Usuń
  14. JA trochę ograniczyłem bo źle na mnie wpływał zwykły zolty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wszystko i żółty ser trzeba jeść z umiarem, chociaż mi jest ciężko, bo bardzo go lubię, ale daję radę. Kilogramami go nie jem przecież :)

      Usuń