czwartek, 30 czerwca 2016

Suszone morele - właściwości

Rzadko jem suszone owoce, jednak czasami lubię sobie trochę ich zjeść. Jeśli już wybieram jakieś to są to najczęściej suszone morele (ale nie tylko). Dziś mam dla Was kilka słów o Suszonych morelach. Zapraszam serdecznie :)




Morele są nie tylko bardzo smaczne, ale także sprzyjają zdrowiu i urodzie. Przede wszystkim zawierają przeciwutleniacze, które mają działanie antynowotworowe i przeciwstarzeniowe. Morele wpływają pozytywnie na ciśnienie, trawienie i pracę nerek, działają też zasadotwórczo, powinny je więc jeść osoby cierpiące na nadkwasotę. Swój słoneczny kolor morele zawdzięczają beta-karotenowi, żółtemu barwnikowi, z którego wątroba produkuje witaminę A. Beta-karoten to silny przeciwutleniacz chroniący nas przed szkodliwym działaniem wolnych rodników odpowiedzialnych za rozwój chorób cywilizacyjnych oraz przyśpieszających proces starzenia organizmu. Jest bezcenny dla oczu i nadaje skórze młody zdrowy wygląd. Wystarczy zjeść 3 morele dziennie, by dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość tego przeciwutleniacza.

Morele zawierają dużo potasu który reguluje ciśnienie krwi i pracę nerek. Zawierają sporo żelaza, wapnia, fosforu, witaminy B, C, PP, błonnika. Poprawiają trawienie, zapobiegają anemii. polecane szczególnie kobietom, gdyż utrzymują odpowiedni poziom estrogenów w organizmie.




Suszone morele powinny gościć na naszych stołach przez cały rok, a nie tylko przy okazji świątecznych wypieków. Są doskonałą przekąską i z powodzeniem zaspokajają ochotę na coś słodkiego, świetnie sprawdzają się także jako dodatek do potraw mięsnych. Poza potrawami kuchni orientalnych, gdzie suszone morele zazwyczaj występują w towarzystwie kurczaka, godne polecenia są np. suszone morele zawijane w boczku czy wieprzowina na słodko. Suszone morele są podstawą zupy marchewkowo - morelowej oraz kruchych pierożków, które możemy nimi nadziewać. Morele w wersji śniadaniowej możemy podawać nie tylko dodatek do płatków, ale również w postaci manny z amarantusem i suszonymi morelami.

A czy Wy lubicie suszone morele? :)

niedziela, 26 czerwca 2016

Dax Cosmetics, Maseczka Oczyszczająca, Cera mieszana

Jakiś czas temu pisałam Wam o maseczce oczyszczającej Verona z minerałami 4D Spa&Wellness. Dla tych którzy jeszcze nie widzieli tutaj link do posta Klik

Długo szukałam maseczki w tubce. Nigdzie nie mogłam takiej znaleźć. Pierwszą maseczką była właśnie maseczka z Verony. Będąc kiedyś na zakupach zauważyłam w sklepie magazyn Joy, a wraz z nim była maseczka do twarzy. Na początku nie zwróciłam uwagi jaki to był konkretnie kosmetyk. Myślałam, że to krem do twarzy. Gdy byłam już w domu okazało się, że jest to maseczka. Byłam bardzo zaskoczona i jednocześnie szczęśliwa (tak, wiem, co to za radość z maseczki). Maseczki o większej pojemności są bardziej wydajne. Jednak nie zawsze jest możliwość pójść do drogerii po małe saszetki więc maseczka w tubce czy słoiczku jest lepsza oraz wygodniejsza.




Maseczką o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć będzie Dax Cosmetics, Maseczka Oczyszczająca, Cera mieszana

Oczyszczająca maseczka Perfecta polecana jest dla osób w każdym wieku, do pielęgnacji cery mieszanej, czyli tłustej w strefie T (czoło, nos, broda) i suchej na policzkach. Zawarta w maseczce Perfecta Cera Mieszana glinka termalna absorbuje nadmiar serum, odblokowuje pory skóry i działa antybakteryjnie.  Oligoelementy takie jak krzem, magnez, mangan i selen stymulują metabolizm komórek i ich odnowę. Naturalny czynnik nawilżający NMF utrzymuje prawidłowy poziom wilgoci skóry. Cera doskonale oczyszczona, odświeżona i jedwabista w dotyku. Rozszerzone pory mniej widoczne, wydzielanie serum uregulowane. Długotrwały efekt zmatowienia w strefie T.


Maseczka znajduje się w tubce w kolorze szaro-beżowym, o pojemności 60 ml. Jak już wspomniałam wcześniej kupiłam ją jako dodatek do magazynu Joy, razem kosztowało to ok 7 zł. Normalna cena maseczki to ok 13 zł. Konsystencja produktu jest lekko rzadka, przypominająca krem do twarzy. Zapach glinkowy. Dobrze się ją nakłada na twarz.

Stosuję ją na oczyszczoną skórę twarzy, pozostawiając na 15 min. Maseczka lekko zastyga na twarzy. Po zmyciu maseczki cera jest oczyszczona, nawilżona, gładka i odświeżona. Miałam kiedyś maseczkę Perfecta ale w saszetce która była bardzo podobna. Gdybym mogła ją kupić ponownie na pewno bym to zrobiła.

Moja ocena: 4/5

Znacie tą maseczkę? Używałyście kiedyś?

czwartek, 23 czerwca 2016

Paznokcie - Inspiracje

Nie przepadam jakoś bardzo za malowaniem paznokci, chociaż podobają mi się bardzo piękne, długie, ładnie pomalowane paznokcie. Ja swoje paznokcie maluję bardzo rzadko. Bardziej wolę odżywką lub najlepiej nic. Wtedy czuję się najlepiej. Jednak bardzo lubię długie paznokcie. Obecnie walczę o takie, ale idzie mi średnio. Mimo tego nie tracę nadziei, że kiedyś będę miała piękne, długie, mocne i zdrowe paznokcie. Od miesiąca stosuję odżywkę do paznokci z Bielendy, recenzja będzie za jakiś czas.

Dziś mam dla Was trochę inspiracji paznokciowych które mi się podobają i jakie chciałabym mieć u siebie. Zapraszam do oglądania :) Napiszcie czy podobają się Wam.

Według mnie są przepiękne :) Takie zwyczajne, delikatne, a jednocześnie cudowne :) 























poniedziałek, 20 czerwca 2016

Bebeauty, Lavender, Relaksująca Sól do kąpieli

Niedawno kupiłam pierwszy raz sól do kąpieli. Wcześniej nie kusiło mnie by jakąś zakupić, ale widząc na blogach, że dziewczyny takie używają postanowiłam i ja wypróbować. Byłam ciekawa jak działa, jak pachnie i w ogóle czy będzie tak dobra jak żel pod prysznic czy do kąpieli. Mój wybór padł oczywiście na sole do kąpieli z Biedronki. A, że trafiłam akurat na promocję to chętnie zakupiłam.





Bebeauty, Lavender, Relaksująca Sól do kąpieli
Relaksująca sól do kąpieli Be Beauty Spa Lawenda pochodzi z naturalnych złóż soli kamiennej, bogatej w mikro i makroelementy, które są cennymi składnikami pielęgnującymi skórę. Sól została wzbogacona ekstraktem z lawendy, który znany jest ze swoich właściwości relaksujących i antystresowych, znakomicie odpręża, koi zmysły i wycisza. Po długim wyczerpującym dniu kąpiel z dodatkiem soli lawendowej może stać się chwilą prawdziwego relaksu.


Sól zamknięta jest w opakowaniu o pojemności 600 g. Można ją kupić za ok 4 zł w normalnej cenie, jednak często jest też w promocji za ok 3 zł. Dostępna jest oczywiście w Biedronce, co bardzo mi się podoba. Każda sól ma inny kolor. Ja wybrałam wersję lawendową, która ma fioletowy kolor. Bardzo podoba mi się zapach tej soli. Delikatny, a jednocześnie przyjemny. Sól rozpuszcza się pod wpływem ciepłej wody, tworząc delikatną pianę. Powiem szczerze, że nie jest to to samo co płyn do kąpieli czy żel pod prysznic, ale całkiem fajnie użyć od czasu do czasu taką sól do kąpieli. Ja robię to 1 raz w tygodniu. Często łączę sól z żelem pod prysznic dzięki czemu jest więcej piany.

Lubię tą sól we względu na zapach oraz cenę i dostępność. Na pewno wypróbuję też innych wersji.

Miałyście te sole? Jak się sprawdziły u Was?

piątek, 17 czerwca 2016

Pielęgnacja mojej cery

Od kilku lat staram się bardziej dbać o swoją cerę. Jest stan poprawił się bardzo w tym czasie jednak nie jest idealna. Dziś chciałabym pokazać Wam co stosuję w pielęgnacji swojej cery. Mile widziane jakieś rady dotyczące kosmetyków czy tego co powinnam zmienić.




Dla przypomnienia, mam cerę mieszaną z niedoskonałościami.

Obecnie stosuję takie kosmetyki:



Rano: żel-krem do mycia twarzy Bebeauty z Biedronki, krem Ziaja nawilżający matujący Ziaja, jeśli jest taka potrzeba maść z witaminą A na niedoskonałości

Wieczorem: płyn do higieny intymnej Intimea (czytałam, że można nim myć twarz), co drugi dzień stosuję od miesiąca olej rycynowy, jeśli jest taka potrzeba również maść z witaminą A na niedoskonałości, jeśli nakładam olej rycynowy nie ma potrzeby stosować maści

Również: 1-2 razy w tygodniu pastę oczyszczającą Ziaja Liście Manuka, 1 raz maseczkę - stosuję różne maseczki, najczęściej oczyszczające, kilka razy w miesiącu myję też twarz mydłem Protex antybakteryjnym.





Staram się nie wyciskać pryszczy, czasami się zdarzy, ale bardzo rzadko. Za jakiś czas pojawią się recenzje kremu do twarzy Ziaja, żelu do mycia twarzy Bebeauty, maseczek, oleju rycynowego.

Co sądzicie o mojej pielęgnacji? Bardzo zła? Co możecie polecić na przebarwienia i zaskórniki na nosie i policzkach? To mój największy problem. Pryszczy nie mam już tak dużo jak kiedyś.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Anna, Wazelina kosmetyczna, Truskawka

Dawno nie było postu o produkcie do ust. Jeśli wiecie, bądź nie, nie używam szminek, błyszczyków czy innych produktów do ust jak większość z Was, jednak lubię pomadki ochronne i wazeliny. Dziś  mam dla Was krótką recenzję wazeliny kosmetycznej. Zapraszam do czytania.






Anna, Wazelina kosmetyczna, Truskawka

Dzięki dodatkom skóra staje się gładka, odporna na podrażnienia wywołane przez wiatr, słońce, mróz. Skóra nie traci wilgoci. Stosując wazeliny przez cały czas unosi się przyjemny zapach. Stosowana jest jako środek do pielęgnacji skóry rąk i twarzy. Dzięki dodatkom skóra staje się gładka, odporna na podrażnienia wywołane przez wiatr, słońce, mróz. Skóra nie traci wilgoci. Stosując wazeliny przez cały czas unosi się przyjemny zapach.


Ja wybrałam wazelinę o zapachu truskawkowym, jednak są też inne rodzaje m.in poziomka, malina, cytryna, rumianek, banan, jabłko. Zamknięta jest w małym słoiczku w kolorach biało - czerwonych, o pojemności 15 g. Kupić ją można w aptece, nie widziałam jej w żadnej drogerii. Cena wazeliny to ok 3,50 zł. Konsystencję ma nieco rzadko, nie jest tak gęsta i zbita jak w przypadku wazeliny z Ziaji. Konsystencja przypomina mi pomadki które używałam jakiś czas temu Klik . Ma bardzo ładny, delikatny zapach, odrobinkę czuć zapach truskawki, chociaż mógłby być bardziej wyczuwalny, ale jest dobrze.

Stosuję ją na noc, przed pójściem spać. Utrzymuje się raczej krótko na ustach, jednak całkiem dobrze nawilża usta, pozostawia je mięciutkie i gładkie. Stosuję ją też na okolice nosa gdy czuję, że tam suchość. Nie używam zbyt dużo produktów do ust, dlatego są one wydajne dla mnie.

Nie jest to najgorsza wazelina jaką miałam, ale jednak nie wiem czy kupię ją ponownie, ponieważ nie podoba mi się jej konsystencja i to, że krótko utrzymuje się na ustach. Zapach, cena i wydajność jak najbardziej na plus.

Moja ocena: 3,5/5

Znacie tą wazelinę? Używałyście? Jaką możecie inną polecić? W zapasach mam też wazelinę FlosLek waniliową, której nie mogę się doczekać, ze względu na zapach.

piątek, 10 czerwca 2016

Bambino, Krem ochronny z tlenkiem cynku

Kosmetyki dla dzieci są zazwyczaj bardziej delikatne i mają lepsze składy. Jeżeli chodzi o skład to nie znam się nad tym za bardzo, ale wiem, że na pewno są delikatniejsze. Takie kosmetyki są nie tylko dobre dla dzieci, ale także dla dorosłych. Popularny na blogach jest szampon Babydream, chociaż ja nie przepadam za szamponami dla dzieci, ponieważ są dla mnie za delikatne, słabo się pienią. Jeśli chodzi o pielęgnację włosów zdecydowanie wybieram normalne kosmetyki.

Do gustu natomiast przypadł mi krem ochronny Bambino, o którym powiem Wam dzisiaj kilka słów.




Bambino, Krem ochronny z tlenkiem cynku
Krem ochronny jest szczególnie delikatny produktem do codziennej ochrony wrażliwej skóry niemowląt i dzieci. Dzięki zawartości tlenku cynku, talku i olejów mineralnych zapobiega powstawaniu stanów zapalnych oraz skutecznie łagodzi wszelkie podrażnienia skóry. Tlenek cynku dodatkowo sprawia, że krem chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych: wiatru, zimnego i suchego powietrza oraz promieni słonecznych (faktor 4). Nie zawiera konserwantów ani barwników.


Krem zamknięty jest w porządnym, aluminiowym opakowaniu w kolorze biało- różowym, o pojemności 75 ml. Dostępny jest w wielu drogeriach, marketach oraz w aptekach, w cenie ok 7 zł. Konsystencja kremu jest dosyć gęsta, tłusta, ciężko się rozsmarowuje, jednak w mniejszej ilości spokojnie daje radę. Zapach ma bardzo ładny, delikatny, kojarzący się z małymi dziećmi.

Krem nadaje się nie tylko do pielęgnacji skóry niemowląt i dzieci, ale także dorosłych. Skutecznie łagodzi podrażnienia, nawilża. Można go stosować na usta, okolice nosa, na dłonie, łokcie czy twarz (jeśli nie ma się cery skłonnej do zapychania). U mnie na twarz niestety się nie sprawdził ponieważ spowodował wysyp pryszczy. Lubiłam nakładać go właśnie na usta, okolice nosa, dłonie. Bardzo dobrze nawilżał.




Moja ocena: 4,5/5

Jest to bardzo dobry, delikatny krem który powinien wielu osobom przypaść do gustu, nie tylko dla dzieci. Znacie ten krem? Stosujecie w pielęgnacji Waszej lub Waszych dzieci?

wtorek, 7 czerwca 2016

Moja ulubiona muzyka cz. 2

Dziś mam dla Was post o mojej ulubionej muzyce, cz. 2 - czyli muzyka zagraniczna. Napiszcie koniecznie które utwory się Wam podobają. Zapraszam :)























I jeszcze dwa polskie utwory, które spodobał mi się ostatnio.





Pozdrawiam Was serdecznie :)

sobota, 4 czerwca 2016

Marion, 7 Efektów, Kuracja z olejkiem arganowym

Jakiś czas temu pisałam Wam o jedwabiu w spray-u Marion który używałam do zabezpieczania końcówek włosów. Bardzo lubiłam ten jedwab, ale postanowiłam wypróbować czegoś innego. Mój wybór padł na Kurację z olejkiem arganowym Marion, o której będzie dziś kilka słów.




Marion, 7 Efektów, Kuracja z olejkiem arganowym
Nowa linia produktów stworzona do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, szczególnie polecana do włosów suchych i zniszczonych. Wyjątkowe formuły produktów oparte zostały na bazie olejku arganowego, zwanego „marokańskim złotem”, który pomaga zapewnić włosom 7 efektów:
- przywraca piękny połysk
- regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza
- ułatwia rozczesywanie i układanie
- wzmacnia i nawilża
- nadaje miękkość i elastyczność
- chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych
- zapobiega puszeniu się włosów

Kuracja z olejkiem arganowym – Jedwabista konsystencja produktu pozwala na równomierne rozprowadzenie preparatu na włosach, jest natychmiast wchłaniana, nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.


Kuracja do włosów Marion znajduje się w przezroczystej buteleczce z pompką o pojemności 50 ml. Dostępna jest w mniejszych oraz większych drogeriach, widziałam ją również w Biedronce. Cena produktu to ok 11 zł. Jest również dostępna wersja mniejsza o pojemności 15 ml, która jest tańsza. Konsystencja kuracji jest tłustawa, nie za rzadka. Dobrze się wciera we włosy oraz wchłania. Zapach cudowny, słodki, bardzo mi się podoba.

Używałam tej kuracji wcierając w wilgotne włosy. Po wyschnięciu włosy były miękkie, delikatne, ale wydawało mi się, że końcówki są też lekko przetłuszczone, co mi się nie podobało. Na jakiś czas zrezygnowałam z tego olejku, powróciwszy do jedwabiu Marion. Jednak po kilku miesiącach coś mnie skusiło i spróbowałam jeszcze raz. No i tym razem produkt sprawdził się lepiej. Nie ma już efektu sklejonych końcówek włosów, są one wygładzone, nawilżone, lepiej się rozczesują. Wydajność jest również na plus. Polubiłam ten produkt i na pewno sięgnę po niego jeszcze wiele razy.

Moja ocena: 4/5

Znacie ten olejek? Używacie?

środa, 1 czerwca 2016

Lato - Inspiracje

Mamy już czerwiec. Lato coraz bliżej więc postanowiłam wrzucić Wam kilka przepięknych letnich inspiracji. Ja osobiście nie przepadam za latem, ze względu na często zbyt wysokie temperatury, ale lubię gdy świeci piękne słoneczko, ptaszki ćwierkają, jest ładnie cieplutko (chociaż nie za gorąco)

Zapraszam serdecznie do oglądania :)




































Przepiękne ajjj :)  A Wy lubicie lato? Co najbardziej podoba Wam się w tej porze roku?