poniedziałek, 30 maja 2016

Banany - Właściwości i wartości odżywcze


Ostatnio pisałam Wam o właściwościach jabłek, więc dzisiaj będzie kilka słów o moich ulubionym owocu czyli o Bananie Zapraszam.





Banany to owoce, które zawierają wiele składników mineralnych oraz liczne witaminy. Są przede wszystkim skarbnicą potasu, dlatego powinny po nie sięgać osoby zmagające się z nadciśnieniem. Banany pomogą także na wrzody i biegunkę u dzieci. Skórka banana to sprawdzony sposób na kurzajki, ukąszenia komarów i wybielenie zębów. Banan zawiera wszystkie najważniejsze witaminy - A, C, E, K oraz te z grupy B. Nie brakuje w nich także błonnika oraz składników mineralnych - magnezu, fosforu i wapnia. Jednak najwięcej mają potasu. W jednym średniej wielkości bananie jest aż 358 mg potasu. Banany mogą się przyczynić do obniżenia poziomu cholesterolu dzięki sporej zawartości pektyn. Osoby chorujące na cukrzycę powinny spożywać produkty o niskim indeksie glikemicznym (<50), które w małym stopniu wpływają na zwiększenie stężenia glukozy we krwi. IG bananów wynosi 60, w związku z tym powinny zostać wykluczone z diety diabetyka. Warto wiedzieć, że indeks glikemiczny bananów zmienia się w zależności od stopnia jego dojrzałości. Owoce bardzo dojrzałe mogą mieć indeks glikemiczny > 70. Z tego powodu powinny z nich zrezygnować także osoby odchudzające się, tym bardziej że banany nie są niskokaloryczne (89 kcal/100 g).

Banany mogą zmniejszyć ryzyko rozwoju nowotworu nerki. Badania na licznej grupie kobiet wykazały, że u pacjentek, które jadły banany cztery do sześciu razy w tygodniu, ryzyko wystąpienia nowotworu nerek zmniejszyło się prawie o połowę w stosunku do kobiet, które nie włączały bananów do swojej diety. Banany mogą ochronić przed zakażeniem wirusem HIV - przekonują naukowcy z University of Michigan Medical School na łamach "Journal of Biological Chemistry". Wszystko dzięki BanLec - rodzaju lektyny (białka roślinnego), która wiąże się z typowym dla wirusa białkiem gp120, blokując jego działanie. Tym samym powstrzymuje proces związany z zakażeniem wirusem HIV. Badacze są zdania, że związek ten jest skuteczny tak, jak leki stosowane w leczeniu zakażenia wirusem HIV: T-20 i maraviroc. Badacze przekonują, że BanLec może być składnikiem preparatów do stosowania miejscowego, np. żeli, których zadaniem jest ochrona przed wirusem HIV.





Według indyjskiej Materia Medica (zbiór wiedzy o surowcach naturalnych) mączka z zielonych bananów i zrobione z niej ciapaty (placki) pomagają w niestrawności i wzdęciach. Natomiast lekka kaszka z mąki bananowej przyrządzona na mleku może zostać włączona do diety przy zapaleniu błony śluzowej żołądka. Skórka banana stosowana jest przy leczeniu kurzajek i do łagodzenia ukąszeń komarów. Ugryzione miejsce pociera się umytą skórką banana, by zmniejszyć obrzęk, swędzenie i podrażnienie. Tajemnica tkwi być może w enzymach zawartych w skórce, łagodzących stany zapalne.

Skórka od banana to podobno sprawdzony sposób na wybielenie zębów. Aby się o tym przekonać, należy pocierać zęby wewnętrzną warstwą skórki kilka razy w tygodniu. Wybielanie zębów skórką od banana jest bezpieczne dla zębów, ponieważ nie zawiera ona substancji chemicznych, które uszkadzają szkliwo.

Banany jada się najczęściej surowe, obrane ze skórki. Poza tym można je zapiekać, np. z ryżem. Warto wiedzieć, ze podgrzewanie wzmaga smak i zapach bananów. Można je również wykorzystać do przetworów  - soków, napojów, dżemów. Ponadto banany idealnie łączą się z mlekiem i jego przetworami - jogurtem czy maślanką.

Jednym z moich ulubionych owoców jest właśnie banan. Jem go najczęściej zamiennie z innymi owocami. A czy Wy lubicie banany?

piątek, 27 maja 2016

Kwiat Lnu, Krem do rąk


Dziś mam dla Was recenzję kolejnego kremu do rąk którego być może nie znacie, mimo tego chcę powiedzieć o nim kilka słów. Jest to kolejny taki krem który miałam okazję przetestować, a że lubię tanie kosmetyki to z chęcią go kupiłam. Zapraszam do czytania.
































Kwiat Lnu, Krem do rąk

Odżywczy krem do rąk wygładza, regeneruje i lekko natłuszcza suchą skórę dłoni. Dzięki zawartości oleju lnianego i gliceryny wspomaga proces odnowy naskórka, posiada właściwości ochronne i zmiękczające.  Zapewnia skórze odpowiednie nawilżenie oraz likwiduje uczucie szorstkości.


Krem ten zamknięty jest w tubce o pojemności 125 ml, w kolorze fioletowo- białym. Podoba mi się to opakowanie, ponieważ jest takie zwykłe, bez zbędnych kolorów, w dodatku w jednym z moich ulubionych kolorów. Kupiłam go w małej drogerii w cenie ok 3 zł. Konsystencja tego kremu jest nie za rzadka, dobrze się rozsmarowuje i szybko wchłania. Zapach ma delikatny, prawie niewyczuwalny. Nie przepadam za takimi zapachami, ale ten wyjątkowo mi się podoba.

Jak na tak tani krem jest on bardzo dobry, dobrze nawilża dłonie, wygładza. Jeśli nie macie dużych problemów z suchością dłoni polecam wypróbować. Używam go najczęściej przed pójściem spać. Na pewno kupię go ponownie.

Moja ocena: 4,5/5

wtorek, 24 maja 2016

Protex, Creme, Mydło antybakteryjne w kostce


Jak wiecie od dłuższego czasu walczę z niedoskonałościami. Moja cera wygląda o wiele lepiej niż kiedyś jednak często pojawiają się na niej niedoskonałości. Stosowałam już wiele żeli do mycia twarzy, jednak żadnej nie zachwycił mnie na tyle by zostać ze mną na dłużej. Testowałam też mydła do mycia twarzy, chociaż nie powinno się myć nim twarzy, jednak ja postanowiłam wypróbować. Myślę jednak, że od czasu do czasu nie zaszkodzi. Dziś mam dla Was krótką recenzję mydła którego używam raz na jakiś czas do mycia twarzy.





Protex, Creme, Mydło antybakteryjne w kostce

Mydło posiada specjalną recepturę, która łączy antybakteryjną ochronę z aktywnymi substancjami nawilżającymi, dzięki czemu zapewnia skuteczną ochronę antybakteryjną oraz pozostawia skórę aksamitną w dotyku. Ten wariant mydła ma jasnoróżowy kolor oraz subtelny, delikatny zapach. Przeznaczone jest dla osób o wrażliwej skórze.


Mydło to znajduje się w papierowym opakowaniu w barwach różowo-biało-granatowych. Dostępne jest w drogeriach oraz marketach,w  cenie ok 3 zł. Pojemność mydła to 90 g. Zapach ma bardzo delikatny, raczej nie przeszkadza ani nie drażni podczas mycia. Mydło bardzo dobrze się pieni, ma kolor różowy.

Według producenta przeznaczone jest do skóry wrażliwej. Moja cera jest nieco wrażliwa, ma tendencję do wysuszania, szczególnie na policzkach. Produkt dobrze oczyszcza skórę, wysusza nieco niedoskonałości. Użyty raz na jakiś czas na pewno nie zaszkodzi. Można nim również myć dłonie oraz ciało. Po umyciu należy użyć balsamu czy kremu ponieważ skóra może być trochę ściągnięta. Stosuję to mydło kilka razy w miesiącu. Myślę, że jest dobre do oczyszczania twarzy podczas dni w których mamy więcej niedoskonałości. Mydło jest również bardzo wydajne, więc za taką cenę jak najbardziej się opłaca :)

Moja ocena: 4/5

Znacie mydło Protex Creme? Używacie? Jakie inne mydło mogłybyście polecić dla cery z niedoskonałościami?

środa, 18 maja 2016

Termin ważności kosmetyków


Postanowiłam dzisiaj zrobić małą ściągawkę dla siebie oraz dla Was - czyli Termin ważności kosmetyków jak długo można je stosować od dnia otwarcia.




Powiem szczerze, mam tak, że kupię jakiś kosmetyk (krem do twarzy, tusz do rzęs, cienie do powiek), używam jakiś czas (kilka miesięcy, rok), potem zastanawiam się kiedy to otworzyłam i czy może nie mam go za długo już. Niestety często jest tak, że zapominam kiedy otworzyłam dany produkt i nie wiem czy powinnam go używać czy nie.

Znalazłam na to dobry sposób. Wszystko zapisuje w zeszycie, dlatego mogę w każdej chwili zerknąć i wiem od kiedy używam odżywkę do włosów, maskę, krem, cienie do powiek itd. Żeby jednak nie używać kosmetyków za  długo mam małą ściągawkę w zeszycie, którą dziś Wam przedstawiam. Myślę, że każdej kobiecie się to przyda.




Najczęściej kieruję się takim schematem ważności kosmetyków: Napiszę również jak długo ja używam dany kosmetyk.

tusz do rzęs - od 6 miesięcy / ja używam do powyżej 6 miesięcy
podkład - od 6 miesięcy do roku / nie używam wcale
szminka - od 8 miesięcy do 2 lat / nie używam
lakier do paznokci - 6 miesięcy do roku / nie używam
szampon - rok / najczęściej 4-5 miesięcy, ale zdarza się dłużej
samoopalacz - rok / nie używam
krem z filtrem UV - 1 sezon / nie używam
krem do twarzy -  od 3 do 6 miesięcy / używam 5 miesięcy
krem do rąk/stóp w tubce lub dozowniku - 2 lata / używam dłużej niż 3 miesięce
krem do rąk/stóp w słoiczku - od 6 do 9 miesięcy / raczej takich nie używam
mleczko i balsam do ciała - 6 miesięcy / rzadko używam, a jeśli już to miesiąc bądź dwa
puder, róż, cienie do powiek w kamieniu - 3 lata / używam 2-3 lata
puder, róż, cienie do powiek w kremie - 9 miesięcy / takich nie używam

Oczywiście czasami zdarzy się używać kosmetyki dłużej, bo po prostu zapomnę kiedy otworzyłam, wtedy zazwyczaj kupuję nowe, bo nie chcę mieć jakiś przykrych efektów, zwłaszcza jeśli chodzi o twarz czy oczy.

Można się też kierować np symbolami które są na opakowaniu produktu (symbol PAO itd) jednak nie zawsze jest to umieszczone na opakowaniu, często jest też umieszczona data (np 05/2016). Po tym terminie nie powinno się używać danego kosmetyku, jednak myślę, że jeśli będzie się go używało jeszcze przez jakiś czas to się nic nie stanie. 





Ja po terminie ważności stosuję niektóre kosmetyki, ale nie są to raczej kosmetyki do twarzy czy oczu, ponieważ bałabym się, że coś się złego stanie, jakaś reakcja alergiczna itp. 



A czy Wy kierujecie się terminem ważności kosmetyków? Jak długo stosujecie dany kosmetyk? Czy po terminie ważności nadal używacie? 


niedziela, 15 maja 2016

Moi ulubieni YouTuberzy


W ten pochmurny i deszczowy dzień przychodzę do Was z nieco innym postem, nie o kosmetykach. Dziś chcę Wam przedstawić moich ulubionych youtuberów których najczęściej oglądam. Niestety w ostatnim czasie trochę mniej oglądam filmików na youtube ponieważ blogowe sprawy bardziej mnie pochłaniają, jednak mimo wszystko są osóbki których filmiki oglądam bardzo chętnie. Jestem ciekawa czy ich znacie i oglądacie.



Julia Kobus - bardzo fajna dziewczyna, przemiła, cały czas uśmiechnięta, pozytywnie nastawiona do życia. Bardzo lubię oglądać jej filmiki. Zawsze oglądam. Podczas oglądam jej filmików uśmiech często pojawia się na mojej twarzy.




Laura Ogrodowczyk i rodzinka - bardzo kochani i dobrzy ludzie. Również oglądanie ich filmików sprawia mi ogromną przyjemność i radość.





MammyDoriska - mama dwóch kochanych dziewczynek, bardzo lubię oglądać jej filmiki. Pozytywna i miła osóbka. Jej córeczki są przesłodkie.




Olimpia88 - normalna, dobra i fajna osóbka. Miło mi się ogląda jej filmiki.




Martin Stankiewicz - być może nie znacie go, niedawno odkryłam jego kanał który bardzo mi się spodobał. Można się nieźle pośmiać :D



Zdarza się również, że oglądam filmiki innych youtuberów takich jak Hejłobuzy, Alissvlogchannel, GlamPaula, Lastdream, loveandgreatshoes, StylizacjeTV itd. Dajcie znać czy też lubicie tych youtuberów, czy może oglądacie innych których byście poleciły.


piątek, 13 maja 2016

Joanna Naturia, Szampon do włosów przetłuszczających się z brzozą i łopianem


Do moich cienkich i przetłuszczających włosów powinnam stosować przeznaczonych do tego szamponów. Nie zawsze takie kupuję ponieważ lubię testować nowe i nie zwracam szczególnej uwagi na to do jakich są włosów. Dziś natomiast mam dla Was recenzję szamponu który teoretycznie powinien być dla moich włosów idealny. Czy tak było? Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam do czytania.





Joanna Naturia, Szampon z brzozą i łopianem do włosów przetłuszczających się
Receptura tego szamponu została specjalnie opracowana, aby pielęgnować włosy przetłuszczające się. Oparta jest na ekstraktach z brzozy i łopianu, wzmacniających cebulki włosowe i działających regulująco i tonizująco. Szampon sprawia, że włosy mniej się przetłuszczają, odzyskują witalność, sprężystość i puszystość.


Brzoza - przywraca włosom równowagę i dobrze je oczyszcza, łopian - zapobiega wypadaniu włosów, dodaje im blasku i zapewnia zdrowy wygląd.



Szampon ten znajduje się w przezroczystej butelce o pojemności 200 ml. Ja swój kupiłam w markecie w cenie ok 3 zł, w promocji. Niestety nie wiem gdzie można go dostać, czy jest dostępny w np Drogerii Natura czy Rossmann. Być może w mniejszych drogeriach, czy kioskach. Konsystencję ma nie za rzadką, w kolorze jasnozielonym, półprzezroczystym, dobrze się pieni, jednak mimo tego szampon wydawał mi się niewydajny.

Kosmetyk dobrze myje włosy i skórę głowy, pozostawia włosy puszyste. Nie zauważyłam, żeby były lśniące, mniej się przetłuszczały czy były wzmocnione. Szampon nie wzmaga przetłuszczania włosów. Fajny szampon za niską cenę, jednak nie wiem czy skuszę się na niego ponownie.

Moja ocena: 3,5/5

Miałyście ten szampon? A może inny z serii Joanna Naturia który był lepszy i byście poleciły?


środa, 11 maja 2016

Luksja, Care Pro, Mleczko pod prysznic


Jak wiecie lub nie, bardzo lubię pięknie pachnące kosmetyki. Choć nie zawsze takie kupuję, ale często wybieram te o intensywnej nucie zapachowej, ponieważ lubię gdy coś ma ładny, wyrazisty zapach. Kto z Was też tak ma? Myślę, że znajdą się osoby takie jak ja.

Dziś mam dla Was kilka słów o mleczku pod prysznic Luksja Care Pro. Bardzo lubię tą firmę, ponieważ mają przeróżne kosmetyki do mycia ciała. Nie miałam jeszcze wszystkich produktów które są w ofercie Luksji, ale z całą pewnością mogę stwierdzić, że są całkiem niezłe.

Tu macie link do strony Luksja Klik





Luksja, Care Pro, Mleczko pod prysznic

Dzięki formule wzbogaconej składnikami balsamu do ciała mleczka pod prysznic Luksja Care Pro Soften, Nourish i Restore pielęgnują skórę już podczas mycia. To idealna propozycja dla aktywnych i zabieganych pań, gdyż nawilżona i gładka skóra nie musi być już efektem czasochłonnych zabiegów. Otulające zapachy mleczek pod prysznic ze składnikami balsamu do ciała zamienią łazienkę w mini SPA.


Miałam dwie wersje mleczka:
- Mleczko z olejem z pestek dyni 
- Mleczko z masłem shea.


Obydwa mleczka znajdują się w białej, nieprzezroczystej butelce o pojemności 500 ml. Są też wersje w mniejszej pojemności, 250 ml, jednak ja wolę te większe. Mleczko dostępne jest w wielu marketach, większych drogeriach, w cenie ok 8 zł. Konsystencja mleczka jest nie za rzadka, nie za gęsta, bardzo dobrze się pieni. Tu duży plus dla tego mleczka jak i płynów do kąpieli za to, że świetnie się pienią. Takie produkty do mycia ciała właśnie lubię.

Mleczko pięknie pachnie, nie za mocno, nie za słabo. Myślę, że zapach pasowałby wielu osobom. Producent zapewnia nawilżenie i gładkość skóry już podczas mycia. Ja nie zauważyłam jakiegoś szczególnego efektu jeśli o to chodzi. Za bardzo też tego nie potrzebuję. Uważam, że od nawilżania skóry są inne produkty. Mleczko na pewno nie wysusza skóry. Produkt również dobrze myje i oczyszcza nasze ciało.

Polecam to mleczko pod prysznic. Wypróbujcie, może i Wam przypadnie do gustu. Ja na pewno wypróbuję też inne produkty z Luksji których jeszcze nie miałam.

Moja opinia: 5/5

Znacie ten produkt?

poniedziałek, 9 maja 2016

Regenerum, Regeneracyjne Serum do paznokci


Po niemiłych doświadczeniach z odżywką do paznokci Eveline nie chciałam kupować już żadnej odżywki, jednak była okazja by kupić coś do paznokci co (być może!) by pomogło moim biednym paznokciom. Po długich przemyśleniach postanowiłam wypróbować. Czego? Jeśli jesteście ciekawe zapraszam do dalszej części postu.

Skusiłam się na Regenerum Regeneracyjne Serum do paznokci. Miałam małe obawy czy on w ogóle coś da dobrego. Czytałam opinie o tym serum, były dobre, były złe. Może pomoże, a może nie. Co będzie to będzie - pomyślałam.



Regenerum, Regeneracyjne Serum do paznokci  to preparat przeznaczony do kompleksowej pielęgnacji paznokci oraz otaczającego naskórka.

Dzięki starannie dobranej kompozycji olejków serum wzmacnia, nawilża i regeneruje płytkę paznokcia. Wysoka zawartość składników odżywczych sprawia, że nawet kruche i łamliwe paznokcie odzyskują naturalną elastyczność, stają się mocne, zdrowe i odporne na uszkodzenia. Zastosowane w preparacie witaminy A i E chronią przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, a olejek cytrynowy wpływa na rozjaśnienie przebarwień.

Co więcej praktyczne opakowanie pozwala na precyzyjną aplikację produktu, a masaż delikatnym pędzelkiem przyśpiesza penetrację składników aktywnych, pobudzając macierz paznokcia i wpływając pozytywnie na jego wzrost.


Regenerum regeneracyjne serum do paznokci:

- wzmacnia
- uelastycznia
- zapobiega rozdwajaniu
- rozjaśnia przebarwienia
- zmiękcza skórki



Serum to znajduje się w małej tubce w kolorze białym z pędzelkiem. Jego pojemność to 5 ml. Dostępny jest w aptekach. Pojemność wydaje się mała jak na tak wysoką cenę. Ja dałam za niego ok 11 zł, ale jego cena to 15-20 zł, w zależności od apteki. Dziewczyny pisały w opiniach, że długo wysycha. Też tak myślałam, ale to nieprawda. Ja nakładałam serum 1x dziennie, wieczorem, potem wmasowywałam przez chwilę (jakieś 30 sek) a potem to już chwilka i było wyschnięte.



Jeśli chodzi o działanie to paznokcie szybciej rosną, mniej się nie rozdwajają (tylko końcówki czasem się zadzierają, ale wystarczy spiłować lekko pilnikiem i jest ok), są wzmocnione, nie jest to może jakieś bardzo duże wzmocnienie, ale jednak są. Stosowałam to serum 2 miesiące. Potem zrobiłam przerwę na miesiąc i efekt nadal się utrzymuje. Teraz dalej stosuję choć myślę nad zakupem czegoś innego.

Polecam to serum, chociaż nie kupiła bym go za 20 zł. Warto poszukać w promocji za 11-13 zł. Nie jest najgorsze, ale mogło by być lepiej.

Moja ocena: 3,5/5

Znacie to serum? Miałyście? Jaką inną odżywkę byście poleciły na wzmocnienie i rozdwajanie się paznokci?

sobota, 7 maja 2016

Pomidory i ich właściwości


Był post o jabłuszkach, a także o zielonej herbacie. Dziś natomiast mam dla Was kilka słów o Pomidorach.



WYRÓŻNIAMY KILKA RODZAJÓW POMIDORÓW:


Okrągłe gruntowe - Gatunek najpopularniejszy. Mają bardzo dużo soku. Najsmaczniejsze są te, które wyrosły pod gołym niebem. Cieplarniane mogą mieć nieco mdły smak. Doskonałe na surowo i po ugotowaniu. Najlepsze na przetwory.


Karłowate - Zwykle sprzedaje się je w gronach. Mają bardzo intensywny smak i dużo soku. Można je przyrządzać na różne sposoby.

Malinowe - Największe ze wszystkich. Mają ścisły miąższ i dużo soku, a także łagodny i słodki smak. Pyszne na surowo, ale można też robić z nich przetwory.


Bycze serca - Wyróżnia je podłużny kształt i bardzo twardy miąższ. Są też mniej soczyste niż inne pomidory i zawierają mniej pestek. Smakiem zbliżone do malinowych, ale mniej aromatyczne. Świetnie nadają się na sałatki i przetwory.


Koktajlowe - Najmniejsze z pomidorów. Bywają czerwone, pomarańczowe lub żółte. Używa się ich przede wszystkim do dekoracji.


Najsmaczniejsze i najbogatsze w witaminy są pomidory prosto z krzaka, ale z zalet pomidorów możemy korzystać przez cały rok. Bezcenne dla zdrowia substancje znajdziemy również w sporządzonych z pomidorów przetworach - sosach, keczupie, pomidorach suszonych. Pomidory mają mnóstwo witaminy C, witaminy E, beta-karotenu - silnych antyoksydantów, witaminy z grupy B, w tym witamina PP. Pomidory to też bogactwo pierwiastków mineralnych. Jednym z najważniejszych jest potas, który dzięki swojemu działaniu moczopędnemu obniża ciśnienie krwi.

Pomidory mają intensywnie czerwony kolor dzięki naturalnemu barwnikowi - likopenowi który jest najsilniejszym antyutleniaczem z całej grupy karotenoidów - związków, do których należy również wspomniany wcześniej beta-karoten. Nasz organizm nie wytwarza sam likopenu, więc trzeba go więc dostarczać z zewnątrz. Na przykład jedząc codziennie pomidory, które są najlepszym źródłem tej substancji. Dieta bogata w likopen zapobiega zawałom serca i rozwojowi miażdżycy. Istnieją doniesienia, że zmniejsza ryzyko raka szyjki macicy. Aby likopen mógł  skutecznie pełnić funkcję ochronną, musimy dostarczać go organizmowi w odpowiednich ilościach. Codziennie powinniśmy zjeść jednego pomidora lub talerz zupy pomidorowej. W ten sam sposób podziałają również dwie łyżki keczupu albo szklanka soku.




Pomidory są również pomocne w odchudzaniu. W 93 proc. składają się z wody, nie są więc bardzo kaloryczne. W 100 g znajduje się ok. 15 kcal. Zawierają błonnik, który na długi czas zapewnia uczucie sytości. Pomidory zawierają również potas któy jest moczopędny, ułatwia natomiast pozbywanie się nadmiaru wody z organizmu. Dzięki pomidorom możemy być nie tylko szczupli - bardzo korzystnie wpływają one również na stan naszej skóry. Witamina C zwiększa stopień jej dotlenienia oraz wzmacnia drobne naczynia krwionośne. Zapobiega też nadmiernej łamliwości włosów i ich wypadaniu. Witamina E chroni przed powstawaniem zmarszczek i przedwczesnym starzeniem się.

Łączenie pomidora z ogórkiem zabija zawartą w pomidorach witaminę C. Ważne miejsce w naszej diecie powinny zajmować sosy, keczupy i koncentraty pomidorowe. Nie dorównują wprawdzie surowym pomidorom zawartością witamin, ale wypadają znacznie lepiej pod względem ilości łatwo wchłanialnego likopenu.

Ja jem pomidory codziennie i bardzo lubię. A Wy lubie pomidory? Jak często jecie to warzywo?

czwartek, 5 maja 2016

Hasco-Lek, Maść ochronna z witaminą A


Od dłuższego czasu zmagam się z niedoskonałościami cery. Moja cera wygląda lepiej niż jeszcze kilka lat temu, jednak do ideału trochę jej brakuje. Często pojawiają się na niej niespodziewanie jakieś krostki lub jak kto woli pryszcze. W takim wypadku od razu staram się działać i sięgam po środek specjalny. Stosowałam już kilka produktów na punktowe wypryski, jednak nie byłam z nich do końca zadowolona. Aż do niedawna gdy odkryłam Maść ochronną z witaminą A. Dziś mam dla Was kilka słów o tej maści. Zapraszam :)





Hasco-Lek, Maść ochronna z witaminą A 



Skład

Jeden gram maści zawiera:
witamina A (Retinoli palmitas) 800 j.m.
Wskazania:
Osłaniająco w celu regeneracji naskórka, zmniejszenia rogowacenia, złagodzenia stanów zapalnych. Ochronnie przed działaniem szkodliwych warunków atmosferycznych.
Przeciwwskazania:
Nadwrażliwość na substancję czynną (witaminę A, palmitynian retynolu) albo na pozostałe składniki produktu. Podczas leczenia nie stosować kosmetyków o działaniu wysuszającym i ściągającym.


Maść znajduje się w tubce o pojemności 25 g. Możemy ją możemy kupić w aptece, w zależności od apteki jej cena to ok 3-8 zł. Konsystencja maści jest nie za gęsta, nie za rzadka, lekko tłustawa, koloru białego, dobrze rozsmarowuje się na skórze, pozostawia lekką warstwę, ale wystarczy nałożyć odpowiednią ilość maści, dobrze wetrzeć i problemu nie ma. Zapach maści jest przyjemny, lekko cytrusowy.




Stosuję na niedoskonałości, 2 razy dziennie, na oczyszczoną skórę. Niedoskonałości goją się w 2-3 dni. Można też stosować ową maść na okolice nosa, usta, skórki u paznokci czy suche miejsca na twarzy. Ja tak często robię. Dobrze łagodzi podrażnienia.




Polecam ją wszystkim którzy borykają się z niedoskonałościami cery.

Moja ocena: 5/5

Znacie tą maść? Stosujecie?

poniedziałek, 2 maja 2016

Kosmetyki bez których nie wyobrażam sobie życia


Dziś mam dla Was post w którym wypiszę Wam kosmetyki bez których nie wyobrażam sobie życia. Miało być ich 5, ale tyle to moim zdaniem za mało. Napiszcie koniecznie bez jakich kosmetyków Wy nie wyobrażacie sobie życie. Czy są to kosmetyki do pielęgnacji czy może do makijażu? Zapraszam do czytania :)






Żel pod prysznic - nie wyobrażam sobie myć ciała czymś innym np mydłem, jakoś nie lubię mydła do mycia ciała, zdecydowanie wolę żel pod prysznic lub płyn do kąpieli, najlepiej takie o pięknym zapachu który czuć.



Żel/płyn do higieny intymnej - to moim zdaniem podstawa. to drugi kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie życia. dziwnie czułabym się nie używając go podczas kąpieli, codziennie, bez wyjątku.

Szampon do włosów - moje włosy potrzebują szamponu i nie wyobrażam sobie nie mieć szamponu w swojej pielęgnacji

Maska lub odżywka do włosów - oczywiście to też ważny kosmetyk, bez tego moje włosy są brzydkie, spuszone.

Pomadka lub wazelina do ust - też potrzebuję. przyzwyczaiłam się do używania pomadki lub wazeliny do ust, teraz staram się nawet w ciągu dnia ją stosować, nie tylko na noc. usta są wtedy gładkie i nawilżone.

Antyperspirant - dla mnie to dziwne nie używać antyperspirantu. trzeba go używać, zwłaszcza latem.
Krem do rąk - też uważam, że to podstawa. trzeba dbać również o dłonie choć są osoby które nie używają, bo nie potrzebują tego (albo tak uważają)

Odżywka do paznokci - niestety mam słabe paznokcie, więc potrzebuję jakiejś odżywki. najlepiej bez formaldehydu który jest w niektórych odżywkach jak np Eveline.

Krem do twarzy - kiedyś rzadko stosowałam, bo wydawało mi się, że mam jeszcze bardziej świecącą się cerę po kremie, ale to był błąd. teraz używam i będę używała zawsze. jest lepiej choć moja cera nie jest idealna.


Żel do mycia twarzy - też jest moim zdaniem niezbędny, chyba że ktoś ma bezproblemową cerę to nie musi go używać.

Maść z witaminą A - nie tylko na niedoskonałości, ale też na małe podrażnienia, suchą skórę np na dłoniach. recenzja oczywiście będzie.


Peeling do twarzy - lubię i stosuję. jako peeling służy mi pasta oczyszczająca Ziaja Liście Manuka. jest bardzo dobra, chociaż chyba trochę za mocna. gdy skończę tą którą mam kupię inny, bardziej delikatny peeling.

Maseczki na twarz - również bardzo lubię. odkąd je używam, nie wyobrażam sobie bez nich życia. najczęściej używam oczyszczające, ale muszę zacząć stosować też jakieś odżywcze maseczki na policzki które ostatnio są suche :/

Tusz do rzęs - chyba jeden kosmetyk z kolorówki bez którego nie wyobrażam sobie życia. drugiem są cienie.

Mydło do rąk - nieważne czy w kostce czy w płynie, w ciągu dnia myję często dłonie, więc to niezbędny kosmetyk.


Powinnam również dodać balsam do ciała, ale niestety jak na razie nie używam go,a tym bardziej nie codziennie. Wiem, że to może błąd, jednak nie mogę się zmobilizować do tego.  Napiszcie bez jakich Wy kosmetyków nie wyobrażacie sobie życia. Pewnie o czymś zapomniałam, ale może Wy mi o tym przypomnicie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...