piątek, 15 kwietnia 2016

MOJE WŁOSY - ZDJĘCIA. PROSZĘ O PORADY.

Bardzo lubię dbać o włosy, choć nie dbam o nie jakoś bardzo to lubię nakładać odżywki, maski itd. Dziś mam dla Was kilka zdjęć moich włosów. Chcę Wam pokazać jak wyglądały w przeciągu prawie 3 ostatnich lat. Patrząc na nie mogę stwierdzić, że raz lepiej, a raz gorzej. Wiem jednak, że bardziej służy im nakładanie masek czy odżywek, bo wtedy po prostu lepiej wyglądają. Widzę poprawę w ich wyglądzie, nie są już takie zniszczone suche, jednak chciałabym je lepiej pielęgnować. Regularnie (codziennie) stosować wcierki, może zacząć olejować, częściej podcinać. Wiem, że gdybym bardziej się przyłożyła to wyglądały przepięknie. Momenty kiedy wyglądały gorzej to te kiedy rzadko nakładałam odżywkę/maskę lub eksperymentowałam z domowymi sposobami (np płukanki z pokrzywy czy szałwii) i pogorszył się ich wygląd.

Dla przypomnienia mam cienkie, delikatne, przetłuszczające się włosy. Z małą objętością, szczególnie u nasady.

Chciałabym Was prosić o jakieś rady dotyczące włosów. Jak nadać im objętości? Może jakieś domowe sposoby. Czy suszyć naturalnie czy suszarką? Jeśli suszarką to czy używać coś do termoochorony (gdy suszę zimnym nawiewem)? Próbowałam robić warkocza, niestety nie potrafię żadnych dobierańców czy innych, koczek spięty gumką frotką, niewypał, papiloty całkiem ok, ale zepsułam wszystkie (tzn. drucik który jest w tej gąbce od papilota wydostał się na zewnątrz i nie dało rady dalej kręcić), mam wałki na rzepy ale nie potrafię ich zdejmować, żeby nie wyrywać włosów. Nie wiem już co robić. Nie lubię żadnych pianek. Moje włosy się odzwyczaiły do nich i są dziwne gdy użyję pianki.

Tydzień temu podcięłam włosy po ponad roku. Minusem właśnie mojej pielęgnacji jest zbyt rzadkie podcinanie włosów. Gdyby nie to wyglądały by one lepiej.

A teraz zdjęcia. Nie mam ich dużo, jakoś niektórych jest słaba, ale coś tam widać.

Rok 2013 - zapuszczanie z bardzo krótkiej fryzury. Jak widać nie wygląda to zbyt ładnie. W tym czasie prostowałam włosy, żeby nie odstawały we wszystkie strony.




 Potem obcięłam na boba, co było błędem gdyż nie potrafiłam tych włosów układać na szczotkę.


Włosy ładnie błyszczące dzięki laminowaniu, masce Ziaja Masło Kakaowe oraz nafcie kosmetycznej.
Chyba najlepszy ich czas, a ja jak zwykle narzekałam na nie.


Potem obcięłam na równo, ale ich wygląd się pogorszył.


Eksperymentowanie czasami nie przynosi zbyt dobrych efektów.



Tu natomiast moje włosy po koczku ślimaczku. Już dłuższe. Rok 2016




Zbyt rzadkie podcinanie niestety nie służy pięknym włosom. 
Tu zdjęcie moich włosów gdy miały dobry dzień. Chyba bardziej proste po kucyku na czubku głowy.
Zdjęcie robione jeszcze przed obcięciem (marzec?)





Ostatnie zdjęcie po podcięciu. Jak widać końcówki cieńsze niż reszta włosów. Muszę koniecznie pójść za miesiąc czy dwa znowu podciąć.


Mój plan na najbliższy czas:

- stosowanie wcierki codziennie, wcierka którą używam to woda brzozowa
- 1 raz w tygodniu olejek Green Pharmacy na skórę głowy (ostatnio nakładam również na głowę reklamówkę i ręcznik, żeby wytwarzało się ciepło i olejek lepiej zadziałał)
- może zacznę używać maski Biovax. Pamiętam, że kilka lat temu ją stosowałam i rosły mi nowe włosy.
- myję szamponem Natei z Biedronki zamiennie z Familijnym
- olejek na końcówki Marion Olejki Orientalne
- zamiennie nakładam odżywkę Garnier Goodbye Domage oraz maskę Ziaja Masło Kakaowe
- raz na 2 tygodnie nafta kosmetyczna
- chcę też wrócić do laminowania (1 raz w miesiącu)

Co sądzicie? Lepiej stosować jeden produkt bądź 2 na skórę głowy czy więcej? Sama nie wiem. Nie chcę przesadzić. Będę wdzięczna za każdą radę i pomoc.

41 komentarzy:

  1. Ja staram się mało kosmetyków używać na moje cieniutkie włosy, najważniejsza jest zdrowa dieta, bo kosmetyki działają tylko powierzchownie, a to czy włosy są zdrowe zależy od naszego zdrowia wewnętrznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo to wiem, jeśli chodzi o dietę to staram się, ale różnie wychodzi. Czasami zje się coś niezdrowego, ale ogólnie częściej jem owoce, warzywa itd.

      Usuń
  2. Moja fryzjerka zawsze mówi, że czasem włosy źle wyglądają jeżeli dajesz im coś co im potrzebne wcale nie jest. Ja nie stosuję praktycznie niczego, rozjaśniam, prostuję i są świetne, więc może spróbuj odpuści na jakiś zcas kosmetyki do włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie chcę odpuścić wszystkich kosmetyków bo wtedy będą suche i spuszone, a końcówki zniszczone. Może spróbuję stosować szampon, jedną maskę lub odżywkę i olejek na końcówki?

      Usuń
    2. Haha, dobre :-D Ciekawe jak dlugo beda takie swietne 'prostujac je i rozjasniajac' bez uzywania niczego. Nic glupszego jeszcze nie czytalam.

      Jesli nie widzisz poprawy w wygladzie wlosow, zmien koniecznie pielegnacje. Jesli olejek nakladany na skore glowy nie przynosci efektow i tylko przyspiesza przetluszczanie - rowniez odstaw.
      Ja osobiscie na poczatek kupilabym jakis lagodniejszy szampon i drugi z SLES zeby od czasu do czasu te wlosy oczyscic. Do tego koniecznie jakies maski z proteinami, olejami i chociaz jedna typowo nawizajaca. Testowac, co Twoje wlosy najbardziej lubia i koniecznie zapezpieczac koncowki ^^

      Usuń
    3. Jeśli się prostuje i rozjaśnia włosy to powinno się używać jakieś odżywki/maski itd. Ja nie farbuję, nie prostuję i nie suszę a mam zniszczone końcówki włosów. Nie napisałam, że nie ma poprawy w wyglądzie moich włosów tylko poprosiłam o jakieś rady co zrobić żeby były jeszcze ładniejsze. Wiem, że powinnam podcinać włosy i to było by dla nich jedną z kilku rzeczy które by poprawiły ich wygląd. No, ale może jest jeszcze coś co dziewczyny mogą polecić a co by u mnie się też sprawdziło.

      Usuń
    4. Zmień szampon na łagodniejszy i zacznij olejować może to pomoże. Też zmagam się z ciągle zniszczonymi końcami

      Usuń
    5. Zastanawiam się nad olejowaniem włosów. Jak na razie nie zaczęłam tego robić.

      Usuń
  3. Jeżeli zależy Ci na objętości to zrezygnowałabym całkowicie z produktów do skóry głowy lub ew.wypróbowałabym coś ziołowego. Dodatkowo na noc warto spiąć włosy w kitkę lub koczka na czubku głowy, co po rozpuszczeniu je podniesie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o produkty do skóry głowy to po olejku Green Pharmacy są na drugi dzień jeszcze bardziej przetłuszczone niż wcześniej, bo jest tłusty. Po nafcie kosmetycznej też, ale nie tak jak przy tym olejku. W ogólnie nie wiem czy on coś daje - czy włosy rosną po nim czy coś. Jakoś nie widzę tego.

      Usuń
  4. Masz bardzo zdrowe i ładne włosy :) nie wiemy co poradzić :)) Zapraszamy do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądają lepiej niż prawie 3 lata temu, nie są zniszczone przez ciepło suszarki i prostownicy, ale nadal są cienkie i delikatne.

      Usuń
  5. Mam też podobny problem, z tą różnicą ze mam dość sporo włosów a na końcówkach pomimo tego, że nie używam suszarki ani prostownicy są suche :/ teraz zaczęłam używać szamponu i olejku do włosów z Granatem i aloesem z Alterry :) polecam, bo widać (przynajmniej u mnie) delikatną poprawę po paru użyciach :)
    zapraszam do siebie :) www.cukiereczky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety brak u mnie Rossmanna :(, ale jeśli będę mogła to kupię i wypróbuję kosmetyki które polecasz.

      Usuń
  6. Najładniej wyglądały na zdjęciu ścięte na boba. Masz bardzo delikatne włosy, które łatwo przeciążyć ale które ciężko dociążyć. Trochę przypominają mi moje własne. Może nie nakładaj nic na skórę głowy i jeśli nie bolą Cie cebulki to spinaj włosy w koczka na noc. A jeśli chcesz stosować wcierki to może pojedyńczo żebyś wiedziała co Ci służy a co nie. Spróbuj odżywki Garniera A i K u mnie sprawdziła się dobrze. Możesz też nakładać glutka lnianego ja dzisiaj właśnie sobie po ćwiczeniach zrobię z siemienia maseczkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku zmiany pielęgnacji stosowałam wodę brzozową i rosły mi po niej nowe włosy dlatego chciałam wypróbować ją znowu, tylko, że przez dłuższy czas. Tak właśnie widziałam, że najlepiej wyglądały gdy miałam tego boba. Co ja wtedy używałam??? Oj tego to nie pamiętam. Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam częściej :)

      Usuń
    2. Załóż dzienniczek pielęgnacji włosów, będziesz mogła sprawdzić co używałaś :) Mi pomogło :)

      Usuń
    3. Może spróbuję założyć taki dzienniczek.

      Usuń
  7. Jakiś czas temu zdecydowałam się na keratynowe prostowanie włosow i Tobie też to polecam. Włosy dzięki zaaplikowanej keratynie są nawilżone, gładkie, proste i w ogole się nie puszą. Efekt utrzymuje sie nawet do pół roku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie koleżanka ma zamiar to zrobić u siebie, ale teraz zapuszcza włosy również z krótkich. Będę musiała nad tym pomyśleć. Może i ja spróbuję :)

      Usuń
  8. Odezwij się do mnie na maila - chętnie Ci pomogę i doradzę:) klaudiawika@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ja bym dała Ci trochę jasności np ombre? z blondem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś mi już pisał o blondzie. Może, może kiedyś :)

      Usuń
  10. Miałam ten sam problem co Ty. Stosowałam różne kosmetyki tańsze i droższe. Teraz zmieniłam dietę i ograniczyłam pielęgnację do: kremowania włosów przed myciem, szamponu, odżywki/maski. Moje włosy bardziej się błyszczą, są miękkie. Nie liczę na objętość, bo tego mieć nie będę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o odżywianie to staram się jak mogę, ale sama wiesz, różnie bywa, czasem zje się coś niezdrowego, ale ogólnie wolę jeść zdrowiej, choć mogłoby być lepiej. Chyba też ograniczę kosmetyki. Może będzie lepiej. A objętość to mi chyba najbardziej przeszkadza, a raczej jej brak. Źle się czuję gdy moje włosy są takie oklapnięte.

      Usuń
    2. Co do marzenia o objętości doskonale Cię rozumiem :) W przypadku stosowania środków do stylizacji, raz że bardziej przetłuszczają, a dwa po upływie czasu i tak są oklapnięte.
      Jedyna sytuacja w życiu kobiety z włosami bez objętości jest taka, że gdy wstajemy z łóżka, po nadmiernym wierceniu się - wtedy to włosy są tak odbite od nasady, stoją niczym anteny satelitarne, a objętość może przypominać hełm :)

      Usuń
    3. Na objętość chciałabym wypróbować urządzenie do stylizacji włosów ROWENTA Volum 24 CF6430. Moja siostra to ma i mówi że jest dobre. ;)

      Usuń
  11. Hmmm... ja ostatnio wprowadziłam olejowanie i wcale nie na całą noc, tylko na 30-40 minut (próbowałam z olejem arganowym, a także z kokosowym) i tylko na włosy, nie na głowę, i niewielką ilość. Włosy znacznie ładnie się prezentują! :-) Dodatkowo stosuję też od niedawna wcierkę japońską Kaminomoto - tu dopiero czekam na efekty ;-) ... może zaczniesz regularne olejowanie? Chociaż widzę, że olejek Green Pharmacy używasz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mam pewne wątpliwości co do olejowania. Boję się, że włosy będą przetłuszczone po tym. Niestety po olejku Green Pharmacy są bardziej nieświeże niż zazwyczaj, choć wiem że olejowanie jest bardzo dobre dla włosów.

      Usuń
  12. Według mnie musisz bardziej usystematyzować pielęgnację włosów. Jedna linia kosmetyków szampon+odżywka, do tego wcierka i suplement, najlepiej wzmacniający skrzyp. Wtedy po kilku miesiącach będziesz wiedziała co tak naprawdę działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale jak mam cienkie włosy to mam używać szamponu i odżywki dodających objętości? Ale chyba taka odżywka nie będzie odżywiała za bardzo włosów, a mimo wszystko oprócz objętości też zależy mi na odżywieniu. Powinnam kupić jakieś witaminy, bo dawno nie zażywałam. Nie pamiętam kiedy ostatnio :)

      Usuń
  13. Hmmm. Najlepiej używać kosmetyków, które najbardziej poprawiają wygląd włosów, od czasu do czasu podcinać i nie przesadzać z ilością środków pielęgnacyjnych. Obserwuję i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dlatego wolę jakieś odżywki, maski do włosów suchych, zniszczonych, nafta kosmetyczna też dobra, choć kusi mnie również olejowanie, bo podobno efekty są świetne.

      Usuń
    2. Ja używam ziołowych szamponów, po każdym myciu nakładam maskę z Kallosa (jest bardzo wydajna, 1l za niecałe 10zł) po umyciu używam wcierki Saponics, na końcówki rozsmarowuje olejek arganowy, a przed rozczesaniem spryskuje włosy odżywką w sprayu ułatwiającą rozczesywanie. Dzięki temu są zdrowe i mocne :)
      Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam :)

      Usuń
    3. Kallos miałam Creama al Latte. Recenzja w innym poście. N pewno wypróbuję inne. Nie miałam nigdy wcierki Saponics. Gdzie można kupić? Czyżby w aptece?

      Usuń
    4. Ja moją zamawiałam z allegro bo była o połowę tańsza. Ale to było 2 lata temu, kupiłam 2 buteleczki i teraz dopiero kończę ostatnią :)

      Usuń
  14. Z tego co przeczytałam widzę, ze jesteś nieco zagubiona i liczysz na szybkie efekty po kilku użyciach.
    Również mam cienkie włosy i do tego szybko przetłuszczając się. Do niedawna też liczyłam na szybkie efekty i szybko skreślałam dany produkt, bo nie działał. Polecam Ci ograniczyć pielęgnację.
    Masek nie powinno się używać mając cienkie włosy, bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego.
    Ja przestałam używać drogeryjnych kosmetyków na rzecz bardziej naturalnych i po 2 latach stosowania różnych najbardziej polubiłam markę sylveco. Doszłam do takiego momentu, że nie muszę już myć włosów codziennie i wystarczy im co 2-3 dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie... Nie oczekuję efektów po kilku użyciach. Ja już stosuję długo te kosmetyki, tylko zmiennie i widzę efekty. Po prostu chciałabym żeby moje włosy wyglądały jeszcze lepiej, ale trochę im brakuję ponieważ rzadko je podcinam dlatego końcówki włosów trochę gorzej wyglądają i mam mało włosów, a powinnam zadbać o skórę głowy używając wcierki które są dobre. Jeśli chodzi o naturalne kosmetyki to u mnie raczej słabo z nimi :(

      Usuń
  15. Mam podobny rodzaj włosów - cienkie i łatwo przetluszczajace się. U mnie poskutkowała naturalna pielęgnacja, olejki + co kilka myć maska z silikonami. Jeśli chodzi o ochronę, malutla ilość takiego fioletowego kremu wygładzającego z Loreal, do kupienia w sklepach z artykułami Loreal lub przez neta. :D

    OdpowiedzUsuń