sobota, 23 kwietnia 2016

KOSMED, NAFTA KOSMETYCZNA Z MIKROELEMENTAMI

Nafta kosmetyczna była pierwszym z kilku kosmetyków które zaczęłam stosować na początku zmiany pielęgnacji (czyli prawie 3 lata temu). Polubiłam ją choć jej zmywanie nie do końca mi się podoba, jednak dla efektów można się pomęczyć. Dziś mam dla Was krótką recenzję tego oto produktu. Zapraszam.



Posiadam naftę kosmetyczną z mikroelementami, jednak można kupić tez inne Klik

Nafta wzbogacona została olejowym ekstraktem ze skrzypu, który zawiera w sobie drogocenne dla włosów mikroelementy. Skrzyp polny działa przeciwbakteryjnie, remineralizująco i regenerująco. Ziele jest cennym źródłem flawonoidów, kwasów organicznych, saponiny, fitosterolu, witaminy C, potasu i  krzemu, którego duże ilości niezbędne są w prawidłowym funkcjonowaniu tkanek szybko rosnących, czyli występujących w skórze, włosach i paznokciach. Krzem jest pierwiastkiem śladowym, którego poziom w organizmie zmniejsza się wraz z wiekiem. Pierwiastek ten skutecznie powstrzymuje siwienie włosów, wzmacnia kruche paznokcie i włosy oraz zwiększa odporność na grzybice i zakażenia bakteryjne. Nafta kosmetyczna z mikroelementami regularnie stosowana utrzymuje włosy w dobrej kondycji, dodaje im blasku i gęstości. Maseczka na włosy z użyciem tej nafty wzmacnia ochronną strukturę włosa i broni go przed dalszym niszczeniem, ogranicza wypadanie włosów, przyspiesza ich wzrost, oraz  pomaga zapobiegać przenikaniu szkodliwych substancji we włosy.

Zastosowanie: Do użytku zewnętrznego. Niewielką ilość nafty wetrzeć we włosy. Po 15 minutach włosy umyć szamponem.
Maseczka: 1 - 2 żółtka jaja kurzego wymieszać z 1 łyżką stołową nafty dodając sok z 1/2 cytryny. Tak sporządzoną maseczkę wmasować we włosy pozostawiając ją na 5-15 minut, a następnie umyć włosy szamponem. Dla uzyskania lepszego efektu można podczas nakładania maseczki wykonać masaż skóry głowy.


Nafta kosmetyczna zamknięta jest w buteleczce w kolorze brązowym, lekko przezroczysta, bez problemu można sprawdzić dokładnie ile ubywa nam produktu. Pojemność nafty to 150 ml. Dostępna jest w aptekach, za cenę ok 7-8 zł. Konsystencja produktu jest płynna, lekko tłustawa, mimo to dobrze nakłada się ją na włosy. Zapach nafty nie przeszkadza mi. Po otwarciu wydobywa się zapach charakterystyczny dla tego typu produktów. Nafta jest również bardzo wydajna. 

Najczęściej stosowałam naftę tak, że nakładałam ją na 10-15 min, po tym czasie zmywałam. Włosy po tym zabiegu były puszyste, miękkie, błyszczące, wyglądały na bardziej zdrowe. Fajną opcją jest też zrobienie maseczki - żółtko jajka, łyżka nafty kosmetycznej, sok z cytryny. Taki sposób także mi się podoba. Efekt jest podobny jak przy nakładaniu samej nafty. Najlepiej stosować ją 1 raz w tygodniu lub raz na 2 tygodnie. 

Nafta kosmetyczna tak jak wspomniałam wyżej była pierwszym kosmetykiem który wypróbowałam na swoich włosach. Był to dobry wybór i nie żałuję tego. Mimo iż trochę ciężko się ją zmywa warto wypróbować. Ja nie zamierzam z niej zrezygnować, bo służy moim włosom.

Moja ocena: 4/5

Znacie naftę kosmetyczną? Używacie?  

42 komentarze:

  1. Świetna recenzja ! :) bardzo tania ta nafta :o Musimy wypróbować na swoich włosach ;)) Pozdrawiamy i zapraszamy http://agssymi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tylko raz mialam nafte kilka lat temu. Okropnie sie zmywalo a efektow rowniez jakis super nie bylo ;-) Napewno wiecej jej nie kupie :-D
    Fajnie, ze u Ciebie sie sprawdzila ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, tylko czasem trzeba dłużej stosować, żeby było widać efekty. Jeden raz to za mało :)

      Usuń
  3. Ja bardzo nie lubię nafty. Zupełnie nie podpasowała moim włosom, a i to jak się ciężko zmywa jest jak dla mnie ogromnym minusem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę średnio się ją zmywa, ale ja lubię ją używać, ale robię to trochę rzadziej niż kiedyś :)

      Usuń
  4. Ja bardzo lubię naftę kosmetyczną ale przyznam się że mi się kilka razy ,,zważyła" podczas zmywania na włosach - domyć coś takiego graniczy z cudem. Ciągle się zastanawiam co miało na to wpływ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię, ale teraz stosuję rzadziej niż kiedyś.

      Usuń
  5. Bardzo lubię naftę z Kosmedu, zawsze miałam po niej takie błyszczące włosy, muszę jej poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wstyd się przyznać ale nie miałam jeszcze nafty na swoich włosach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nafty nie używałam, ale zawsze dobrze jest spróbować czegoś nowego 😄
    http://labeauteofblondes.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię zmywać nafty, ale lubię ją stosować, bo dobrze działa na moje włosy, więc stosuję ją raz na jakiś czas :)

      Usuń
    2. kiedyś stosowałam oliwkę ale dwa razy myć głowę musiałam. więc zaprzestałam xd

      Usuń
  9. Szkoda, że trzeba zmywać, bo nie lubię tego ;-) A nafty wieki nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie muszę wypróbować! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. To musi być świetny produkt! Nigdy nie miałam ale słyszałam, że już nasze babcie to stosowały.^^

    Zapraszam do mnie na konkurs!
    www.jennydzemson.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to całkiem dobry produkt mimo tego że trochę się ciężko zmywa, ale nie jest źle.

      Usuń
  12. Używałam nafty kosmetycznej bodajże 2 lata temu. Pamiętam, że pomogła, i to nawet bardzo. Zmywanie jej jednak, skutecznie zniechęciło mnie do dalszego stosowania :(

    www.to-i-owo-nietypowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zmywanie jest średnie, ale ja używam raz na 2-3 tygodnie :)

      Usuń
  13. Cześć
    Co ciekawe ten produkt :)
    would you like to follow each other on GFC? Please let me know on my blog leaving a comment (also in your language) so I can follow back. Thank you. ♥ ♥
    http://thatisammore.blogspot.it/
    That’s amore

    OdpowiedzUsuń
  14. Mogę sobie wyobrazić to zmywanie, ale czasem dla efektu warto się poświęcić :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Hm, nigdy wcześniej nie stosowałam nafty kosmetycznej, no i to jej nieszczególnie fajne zmywanie nie brzmi za bardzo zachęcająco, myślę, że odrobinę za leniwa na jej regularne stosowanie jestem.. :p Ale z drugiej strony... być może efekty warte są tego zachodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej raz w tygodniu ją stosowałam, a teraz rzadziej, ale nie rezygnuję z niej :)

      Usuń
  16. Dzięki:) musze wypróbować:)💋💗

    www.karyn.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam naftę i najczęściej dodaję ją do maski lub oleju i nakładam przed myciem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo a tak to nigdy nie stosowałam nafty. Ile dodajesz nafty do maski ? :)

      Usuń
  18. To działa tak jak olejek na włosy?

    OdpowiedzUsuń
  19. Tej nafty nie stosowałam :) z tego co widzę mamy podobne odczucia co do zmywania jej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zmywanie jest średnie, ale dla efektów mogę się poświęcić :)

      Usuń
  20. mieszam ja zawsze z maseczką moje włosy są wtedy piękne i lejące ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować tego sposobu, tylko ile tej nafty dodać do maseczki? Pewnie mało, bo ona jest tłusta :)

      Usuń