25 sierpnia 2016

PharmaCF Cztery Pory Roku Ecodermine - Wyszczuplający balsam do ciała z eco kawą

Wiecie że u mnie używanie balsamu do ciała to wielki problem. Rzadko je używam, nie pamiętam kiedy ostatnio w mojej pielęgnacji był jakiś balsam. Moim ulubionym jest Eveline Termoatywne serum do ciała o którym pisałam jakiś czas temu. Jeśli już sięgam po coś do ciała to właśnie to serum kupuję. Dziś natomiast mam dla Was post z recenzją balsamu do ciała który miałam okazję przetestować. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawił zapraszam do dalszej części postu.

Wyszczuplający balsam do ciała z serii Ecodermine pozwoli Ci odzyskać pewność siebie i to w wymarzonym rozmiarze. Działa naturalnie, ale bardzo stanowczo. Balsam do ciała Eco Kawa nie tylko pomoże skutecznie pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej, ale i zredukuje efekt pomarańczowej skórki, a  naturalne składniki aktywne pozwolą także głęboko nawilżyć i odżywić Twoją skórę.                                                                                                                            
Balsam zawiera:
- eco kawę - z upraw organicznych, certyfikowaną przez ECOCERT, która aktywuje lipazę, enzym redukujący tkankę tłuszczową. Działa antycellulitowo i ujędrniająco.
- guaranę – która zawiera kofeinę i niacynę o działaniu wyszczuplającym i modelującym. Redukuje cellulit oraz usuwa z organizmu nadmiar wody i toksyn.
- papryczkę cayenne – jej głównym składnikiem jest rozgrzewająca i pobudzająca kapsaicyna, która przyspiesza przemianę materii.
- olej awocado – źródło witamin, aminokwasów nienasyconych kwasów tłuszczowych. Przywraca skórze gładkość i elastyczność.
95% natury, 100% bezpieczeństwa  



Balsam zamknięty jest w białej, półprzezroczystej butelce o pojemności 250 ml. Opakowanie raczej nie przyciąga wzroku, jest zwyczajne, skromne, nie wyróżnia się niczym specjalnym, jest wygodne. Ja swój kupiłam w sklepie intenetowym Super.koszyk.pl w cenie ok 7-8 zł. Konsystencja balsamu jest nie za rzadka, nie za gęsta, dobrze się rozsmarowuje, szybko wchłania, nie potrzeba nakładać dużo. Zapach ma przepiękny, delikatny, słodki, taki jaki bardzo lubię, zdecydowanie uprzyjemnia to stosowanie. Dostępne są również inne wersje m.in: balsam rozświetlający, balsam intensywnie nawilżający oraz ujędrniający.


Produkty takie na pewno nie wyszczuplą, to już chyba każdy wie, ale mogą wspomóc naszą walkę o piękną figurę i na pewno warto stosować takie produkty. Balsam ujędrnia, dobrze nawilża, pozostawia skórę bardzo gładką i miękką w dotyku. Dodatkowo można oczywiście nałożyć na ciało folię spożywczą dzięki czemu efekt będzie lepszy, jednak ja wolałam to robić gdy stosowałam serum termoaktywne. Uwielbiam ten efekt rozgrzewania na moim ciele. Czuć wtedy, że coś się dzieje, działa :D

Jest to bardzo dobry, tani balsam, ładnie pachnie, całkiem dobrze działa. Mogę Wam go polecić. Myślę, że kupiłabym go ponownie. Może kiedyś skuszę się na inną wersję.

Moja ocena: 4/5

Znacie ten balsam do ciała? Miałyście któryś z tych balsamów?

22 sierpnia 2016

Verona Spa Natural Line Professional Krem Do Rąk Kozie Mleko i Wanilia

Dbać należy nie tylko o cerę, włosy, ciało, ale także o dłonie. Warto kilka razy dziennie, a chociażby raz przed pójściem spać nałożyć na dłonie krem do rąk. Ja staram się to robić, chociaż często zapominam o tym dlatego kremy do rąk wystarczą mi na bardzo długo (4 miesiące lub dłużej). Bardzo lubię testować kremy do rąk. Zwłaszcza takie o pięknym zapachu, a jeśli są w niskiej cenie to tym bardziej kuszą by je kupić. Lubię kosmetyki do codziennego użytku które pięknie pachną gdyż wtedy miło się takie używa. Nie mogłabym używać produktu którego zapach mi nie pasuje. To była by męczarnia.

Dziś mam dla Was post z recenzją kremu do rąk z Verony. Zapraszam serdecznie.

Krem do rąk - KOZIE MLEKO I WANILIA
Krem do rąk zawierający ekstrakty z koziego mleka i wanilii. Perfekcyjnie skomponowane składniki aktywne odżywiają i regenerują dłonie. Krem nawilża skórę i sprawia, że pozostaje ona jedwabiście 
gładka.



Krem znajduje się w tubce w kolorze czarnym o pojemności 75 ml. Opakowanie jest całkiem ładne chociaż nie przyciąga za bardzo wzroku, jest raczej zwyczajne, skromne. Ja krem ten kupiłam w markecie spożywczym w cenie ok 5 zł, a więc bardzo tanio. Konsystencja kremu jest w kolorze białym, nie za rzadka, w sam raz, dobrze się rozsmarowuje, szybko wchłania, nie ma z tym żadnego problemu. Krem nałożony w odpowiedniej ilości na pewno dobrze się wchłonie. Krem pachnie przyjemnie, delikatnie, lekko czuć wanilię, ale nie jakoś bardzo i nachalnie. Podoba mi się ten zapach.

Dostępne są również inne wersje kremu m.in - aloes i limonka, jedwab i dzika róża, ogórek i biała herbata, oliwka i olej arganowy oraz papaja i grapefruit. Całkiem kuszące zapachy. Chętnie wypróbowałabym jakiś inny krem.

Jak wiecie nie mam dużych problemów ze skórą dłoni, ale gdy mam większy kontakt z wodą są one trochę suche (ostatnio używam do sprzątania rękawic więc nie jest źle). Jednak lubię stosować kremy, gdyż wtedy moje dłonie wyglądają lepiej. Krem ten fajnie nawilża, wygładza, pozostawia dłonie mięciutkie i gładkie. Dla mnie jest ok, jednak przy większych problemach może nie dać rady.

Moja ocena: 4/5

Znacie ten krem? Używałyście kiedyś? Jaki możecie polecić dobry i tani krem do rąk?

19 sierpnia 2016

Marion, Natura Silk, Błyskawiczna odżywka do włosów cienkich, delikatnych i pozbawionych objętości

Nie przepadam za odżywkami w spray-u ponieważ działają one słabiej niż odżywki do spłukiwania. Rzadko takie kupuję, jednak czasami coś mnie skusi i kupię jakąś na przetestowanie. Najczęściej jest to odżywka z marki którą lubię. Nie żadna z Glisskur czy Dove. Tych akurat nie lubię. Marką której ufam jest m.in Marion i dziś będzie kilka słów o odżywce z tej marki.

Natura Silk, Błyskawiczna odżywka do włosów cienkich, delikatnych i pozbawionych objętości
Specjalnie opracowana formułado włosów cienkich, delikatnych, przesuszonych, pozbawionych objętości, wymagających regeneracji i nawilżenia.
Zawiera jedwab i prowitaminę B5, które:
- wygładzają i rewitalizują włosy bez ich obciążania.
- regenerują strukturę włosów nadając im połysk.
- nawilżają włosy, dzięki czemu są lśniące i elastyczne.
- zapobiegają elektryzowaniu się włosów/
Odżywka wzbogacona została o kolagen, pomagający zwiększyć objętość włosów i zachować odpowiedni poziom ich nawilżenia.Przywraca kondycję przesuszonym i delikatnym włosom. Prowitamina B5 regeneruje i odżywia strukturę włosów, dodając włosom słabym odpowiednią objętość. Biotyna wzmacnia wewnętrzną strukturę włosów, dzięki czemu są mocniejsze i bardziej odporne na zniszczenia.


Odżywka zamknięta jest w przezroczystej butelce z atomizerem. Bardzo wygodna, atomizer nie zacina się. Ja swoją kupiłam w mniejszej drogerii, ale jest również dostępna w drogerii Natura. Cena tej odżywki to ok 8 zł za 150 ml. Konsystencję ma dwufazową, płynną. Zapach ma lekki, przyjemny, całkiem miło stosować taką odżywkę gdy tak ładnie pachnie.


Odżywka przeznaczona jest do włosów cienkich, delikatnych i pozbawionych objętości czyli dokładnie takich jakie mam ja (niestety). Raczej rzadko stosuję tego typu odżywki, nawet jeśli mam taką w domu, jednak czasami nie chce mi się nakładać żadnej maski czy odżywki do spłukiwania więc taka odżywka jest idealna. Stosowałam ją na umyte, lekko wilgotne włosy. Nie odżywia jakoś specjalnie ani nie nawilża, jednak włosy po niej lepiej się rozczesują, są bardziej miękkie, błyszczące, mniej się puszą. Odżywka nie obciąża włosów. Dostępne są również odżywki do łamliwych i z rozdwojonymi końcówkami, do włosów blond i rozjaśnionych, rozświetlająca włosy oraz do włosów farbowanych.

Jeśli miałabym kupić tą odżywkę jeszcze raz myślę, żebym to zrobiła, ponieważ lubię produkty z Marion. Może wypróbuję kiedyś jakąś inną odżywkę z serii Natura Silk.

Moja ocena: 3,5/5

Miałyście tą odżywkę? A może jakąś inną z tej serii? Lubicie odżywki w sprayu i stosujecie takie? Jaką inną odżywkę w spray-u byście poleciły?

16 sierpnia 2016

Domowe sposoby na urodę które stosuję

Dziś przychodzę do Was z domowymi sposobami na urodę. Domowe sposoby na urodę są nie tylko tanie, ale także dobre (czasami nawet lepsze niż niejedne drogie kosmetyki).


Sposób 1. Laminowanie włosów żelatyną - 1 łyżkę żelatyny spożywczej (jeśli macie dłuższe włosy możecie użyć więcej żelatyny), 3 łyżki gorącej wody, 2 łyżki odżywki lub maski, ja użyłam np Garnier Ultra Doux Olejek z awokado i masło karite. Wszystkie składniki wymieszać razem. Przed nałożeniem umyć włosy, następnie nałożyć na całe włosy, na to czepek lub jednorazową reklamówkę oraz ręcznik. Trzymać 45 min. Po tym czasie dokładnie zmyć. Na końcówki nałożyć oczywiście olejek czy jedwab.

Efekty:  włosy miękkie, błyszczące, mniej się puszą, wyglądają zdrowo, są wygładzone, bardziej proste (najlepiej wysuszyć włosy suszarką, wtedy efekt prostych włosów będzie bardziej widoczny)

Zabieg ten należy robić nie częściej niż co 2 tygodnie. Ja kiedyś robiłam co tydzień przez co moje włosy wyglądały jeszcze gorzej. Puszyły się, elektryzowały, wyglądały na bardziej zniszczone niż w rzeczywistości. Użycie ładnie pachnącej maski czy odżywki spowoduje, że nie będzie czuć zapachu żelatyny.



Sposób 2. Maseczka z żółtka jaja, nafty kosmetycznej, soku z cytryny - Można również dodać oleju rycynowego - żółtko jajka, 1 łyżka nafty kosmetycznej, sok z połówki cytryny. Wszystkie składniki wymieszać. Nałożyć na włosy na 15 min. Po tym czasie zmywać szamponem.

Efekty: włosy miękkie, błyszczące, odżywione, mniej się puszą. Bardzo lubię efekt jaki daje ta maseczka.



Sposób 3. Peeling cukrowy - kilka łyżeczek cukru, żel pod prysznic. Wymieszać cukier z żelem,
następnie wykonywać peeling całego ciała. Spłukać wodą dokładnie całe ciało.

Efekty: skóra niesamowicie gładka i miła w dotyku.


Sposób 4. Maseczka z drożdży i mleka na trądzik - 1/3 kostki drożdży, odrobina ciepłego mleka. Wymieszać składniki. Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy na 15-20 min. Po tym czasie spłukać. Maseczka na twarzy zastyga. Zapach maseczki może niektórych nie przypaść do gustu, ale mi nie przeszkadza. Z ciekawości nawet posmakowałam drożdży (można je też pić) i smakują mi :) Stosowałam tą maseczkę 2 razy w tygodniu.

Efekty: cera wygładzona, mięciutka, odżywiona. Nie zauważyłam by było po niej maseczce mniej niedoskonałości.



A jakie Wy znacie domowe sposoby na urodę? Jakie stosujecie? Co możecie polecić?

13 sierpnia 2016

Marion SPA, Maseczka oczyszczająca zielona glinka

Nie miałam nigdy typowej maseczki na twarz w postaci glinki i raczej takiej nie planowałam kupić, ponieważ wolę gotowe maseczki których nie trzeba przyrządzać tylko nałożyć na twarz i gotowe. Jednak będąc w drogerii szukając maseczek na twarz trafiłam na maseczkę oczyszczającą Marion z zieloną glinką. Byłam przekonana, że jest to zwykła maseczka której nie trzeba będzie przygotowywać, ale w domu, już gdy chciałam ją nałożyć na twarz okazało się, że w saszetce znajduje się szary proszek. Jakie było moje zdziwienie. Nie wiedziałam jak się za to zabrać gdyż nigdy nie miałam takiej maseczki.

Jeśli jesteście ciekawe jak się sprawiła owa maseczka zapraszam do dalszej części postu.

Marion Spa Zielona glinka maseczka oczyszczająca
Seria maseczek na bazie naturalnych glinek, które dają natychmiastowy efekt w postaci poprawy wyglądu skóry, przewyższający niejednokrotnie działanie kremów i innych preparatów kosmetycznych. Badania dermatologiczne dowodzą, że glinka nie uczula, nie podrażnia i nie wysusza skóry.

Cera tłusta i trądzikowa
Maseczka do twarzy na bazie zielonej glinki. Polecana do cery tłustej i trądzikowej. Posiada właściwości dezynfekujące, absorpcyjne i gojące. Zapewnia skuteczne oczyszczenie skóry, zamyka pory, koi i łagodzi podrażnienia. Działa odżywczo, dostarczając skórze całe bogactwo cennych dla skóry minerałów i mikroelementów. Doskonale pielęgnuje i regeneruje zmęczoną cerę oraz wygładza zmarszczki, zapobiegając powstawaniu nowych.


Maseczka znajduje się w saszetce w kolorze zielonym, o pojemności 8 g. Wystarczyła mi na 2 razy. Dostępna w mniejszych drogeriach oraz marketach, ja swoją kupiłam w małej drogerii w cenie ok. 3 zł. Konsystencję ma sypką, w postaci proszku. Zapach maseczki jest typowo glinkowy, raczej nie drażni czy nie przeszkadza w stosowaniu. Dostępne są również maseczki Marion: z glinką białą odżywcza do cery suchej i wrażliwej oraz maseczka z glinką różową do cery wrażliwej i naczynkowej.

Niestety jak to ja nie poradziłam sobie z przygotowaniem tej maseczki. Dodałam za dużo wody i wyszła mi zbyt rzadka ;/ Jakoś nałożyłam na twarz ale był z tym spory problem. Nałożyłam maseczkę na oczyszczoną skórę twarzy na 20 min. Po tym czasie zmyłam. Cera po tej maseczce była oczyszczona, złagodzona, mięciutka. Nie podrażniła ani nie uczuliła. Pierwszy raz z glinką był u mnie średnio udany, ale może spróbuję ją ponownie i przyrządzę maseczkę bardziej gęstą. Dam znać jeśli mi się uda :)

Moja ocena: 3,5/5

Miałyście tą maseczkę? Stosujecie maseczki w postaci glinki czy raczej wolicie gotowe maseczki w saszetkach/tubkach?

10 sierpnia 2016

Żel pod prysznic Luksja Tropical Mango

Jak wiecie bardzo lubię produkty do mycia i kąpieli z Biedronki jednak mam też inne ulubione marki które produkują dobre żele do prysznic. Jedną z takich marek jest Luksja. Produkty te są nieco droższe od Biedronkowych, ale również bardzo dobre.

Dziś mam dla Was recenzję kolejnego żelu pod prysznic o przepięknym, owocowym zapachu który skusi na pewno nie jedną osobę.

Żel pod prysznic Luksja Tropical Mango
Żel pod prysznic z ekstraktem z mango, owocem znanym ze swoich właściwości pielęgnacyjnych, chętnie stosowanym w kosmetyce ze względu na właściwości nawilżające. Tropikalne korzenie drzewa mango sięgają kontynentu azjatyckiego, a więc soczyście owocowy zapach żelu pod prysznic nawet zimą pozwoli poczuć się jak na egzotycznych wakacjach w dalekim kraju.


Żel zamknięty jest w przezroczystej, zgrabnej butelce, o pojemności 400 ml. Ja swój zakupiłam w markecie spożywczym, ale widziałam go również w małej drogerii. Nie widziałam go w większych drogeriach takich jak np Natura. Cena żelu to ok 5-6 zł. Konsystencję ma nie za rzadką, bardzo dobrze się pieni, co podoba mi się w produktach do mycia ciała. Luksja ma właśnie takie produkty. Jeśli chodzi o zapach to jest on przecudowny, słodki, owocowy, przyjemny. Jeśli lubicie takie zapachy wypróbujcie tego żelu. Na pewno Wam się spodoba. Dostępna jest również wersja żelu pod prysznic z granatem (która na pewno pachnie równie pięknie), z oliwką i ekstraktem z jogurtu oraz z miodem i mleczkiem owsianym.

Żel bardzo dobrze myje, odświeża skórę. Nie zauważyłam, żeby nawilżał moją skórę, ale też nie wysusza. Cudowny zapach uprzyjemnia mycie. Takie produkty do mycia ciała są moimi ulubionymi.

Bardzo lubię produkty do mycia ciała z Luksji. Na pewno wypróbuję też inne produkty, ze względu na zapach. Jestem ciekawa czy mają tak piękny zapach jak ten żel.

Moja ocena: 5/5

Znacie produkty do kąpieli i pod prysznic z Luksji? Używacie? Jakie inne żele możecie polecić które są łatwo dostępne oraz tanie i dobre według Was?

7 sierpnia 2016

Kasza jaglana - właściwości zdrowotne oraz wartości odżywcze

W zdrowej diecie powinny znajdować się nie tylko owoce i warzywa, ale też inne produkty które będą dostarczać nam wszystkich potrzebnych witamin. Takimi produktami są m.in kasze. Kiedyś jadłam tylko kaszę mannę która według mnie nie jest tak dobra jak inne kasze. Jakiś czas temu zaczęłam jeść kaszę jaglaną która bardzo mi smakuje. Dziś mam dla Was kilka słów o niej. Zapraszam do czytania.


Kasza jaglana to jedna z najstarszych i najzdrowszych kasz. Często niedoceniana, ze szkodą dla naszego zdrowia. Zawiera wiele cennych właściwości. Jagły to najstarsza znana kasza. Otrzymuje się ją z nasion prosa, uprawianego już w epoce neolitu. Pod względem wartości odżywczej dorównuje kaszy gryczanej. Ma mało skrobi, za to dużo łatwo przyswajalnego białka. Wyróżnia się najwyższą zawartością witamin z grupy B: B1, (tiaminy), B2 (ryboflawiny) i B6 (pirydoksyny) oraz żelaza i miedzi.

Kasza jaglana jest lekkostrawna i nie uczula, bo nie zawiera glutenu. Jest dobra dla osób chorujących na celiakię stosujących dietę bezglutenową, a także cierpiącym na niedokrwistość. Ma właściwości antywirusowe, zmniejsza stan zapalny błon śluzowych (wysusza nadmiar wydzieliny), jest zatem dobrym domowym lekarstwem na katar. Polecana jest osobom, które marzną zimą ze względu na swoje rozgrzewające właściwości.

Kasza jaglana zawiera krzemionkę, która ma zbawienny wpływ na włosy, skórę i paznokcie. Krzem pełni też ważną rolę w mineralizacji kości (zapobiega ich odwapnianiu). Jagły dostarczają również dużych ilości witaminy E i lecytyny, która korzystnie wpływa na pamięć i koncentrację oraz reguluje poziom cholesterolu we krwi - o obecność tej kaszy w diecie powinny zatem zadbać osoby pracujące intensywnie umysłowo, np. maturzyści czy studenci przygotowujący się do sesji.


Kasza jaglana, jak większość kasz jest dość kaloryczna, bo na 100 g ugotowanej kaszy przypada około 99 kcal. Indeks glikemiczny również nie należy do najniższych, wskazuje wartość bliską 71. Porównując z ryżem brązowym czy kaszą gryczaną, których wskaźnik znajduje się w okolicach 50, w przypadku kaszy jaglanej jest rzeczywiście wysoki, dlatego nie powinni po nią sięgać diabetycy i osoby na diecie Montignaca. Mimo wszystko powinniśmy ją spożywać, biorąc pod uwagę chociażby zawarty w niej krzem, odpowiadający za szybszą przemianę materii.

Kasza jaglana jest świetnym dodatkiem do duszonych mięs i dań słodkich. Często zdarza się, że po ugotowaniu ma lekko gorzki smak i może zepsuć całe danie. Żeby kasza jaglana nie miała goryczki, trzeba ją odpowiednio przyrządzić - przed ugotowaniem obficie przelać najpierw zimną, a potem gorącą wodą. Można też wrzucić kaszę do wrzątku, po chwili odcedzić i jeszcze raz wsypać do czystej, gotującej się wody. Warto namoczyć kaszę na kilka godzin albo na noc w wodzie z dodatkiem soku z cytryny - ten zabieg razem z gotowaniem pomoże unieczynnić fityniany - związki zawarte w kaszach, utrudniające przyswajanie składników mineralnych.

A czy Wy lubicie kaszę jaglaną? Jadacie ją?