poniedziałek, 7 sierpnia 2017

CZTERY PORY ROKU, DELIKATNY ŻEL POD PRYSZNIC SOCZYSTA MALINA

Ostatnio mniej udzielam się na Waszych blogach oraz też dodaję mniej postów na swoim blogu, ale chyba potrzebowałam znowu małej przerwy. Czasami tak jest. Same wiecie. Poza tym nie samym internetem człowiek żyje. Wracam do was. Postaram się oczywiście wpaść do Waszych blogów, także proszę o trochę cierpliwości.

Dzisiaj mam dla Was kolejny post z recenzją smakowicie owocowego żelu pod prysznic. Jeśli jesteście ciekawe jak się sprawdził i o jaki produkt chodzi to zapraszam do dalszej części postu.


Cztery Pory Roku Delikatny żel pod prysznic Soczysta Malina
Delikatny żel pod prysznic pełne pielęgnacyjnych i naturalnych składników myje i odświeża skórę. Zawarty w żelu ekstrakt z owoców malin doskonale odświeża i poprawia wygląd skóry. Działa wygładzająco i nawilżająco zapewniając jej piękny i zdrowy wygląd. Formuła została wzbogacona ekstraktem z białej herbaty o właściwościach antyoksydacyjnych.



Żel znajduje się w butelce w kolorach biało-granatowo-różowych. Szata graficzna raczej skromna, jednak nie opakowanie jest najważniejsze. W tym przypadku jest całkiem dobre. Pojemność produktu to 400 ml.

Ja swój zakupiłam w mniejszej drogerii, można go zakupić również w internecie, w cenie około 5 zł. Konsystencję ma żelową, średniej gęstości, natomiast zapach przepiękny, słodki, owocowy. Bardzo mi się podoba!

Z tego co widziałam jest też dostępna wersja tego żelu Smakowita Jagoda. Również brzmi kusząco.



Jak na żel który kosztuje kilka złotych bardzo dobrze się sprawuje, świetnie pieni, delikatnie oczyszcza skórę, nie podrażniając ani nie wysuszając jej. Bardzo dobrze się pieni, wystarczy niewielka jego ilość by umyć całe ciało. Przepiękny zapach bardzo umila kąpiel. To ten zapach który można by wąchać i wąchać, a nigdy się nie znudzi.

Co by tutaj dużo rozpisywać się. Świetny żel który bardzo mogę Wam polecić.

Moja ocena: 5/5

Znacie ten żel?


sobota, 29 lipca 2017

NIVEA, LONG CARE & REPAIR ODŻYWKA DO WŁOSÓW

Z produktami marki Nivea mam średnie wspomnienia, gdyż miałam kiedyś lakier do włosów z tej marki, po którym moje włosy szybciej się przetłuszczały. Od tego czasu nie kupiłam więcej żadnego produktu do włosów Nivea. Jednak w ostatnim czasie skusiłam się na odżywkę. O jaką konkretnie chodzi i jak się u mnie sprawdziła? Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części postu.

Nivea,  Long Care & Repair Odżywka do włosów
Odżywka NIVEA+U306 Long Care & Repair skutecznie pielęgnuje długie, łamliwe i suche włosy, dzięki specjalnej formule z Nutri- Esencją i olejkiem babassu. Regularne stosowanie odżywki sprawia, że włosy są odżywione, i odbudowane na całej długości – od nasady aż po końcówki. Wyraźnie wzmacniając włosy, odżywka pomaga też wyeliminować ich łamliwość oraz zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Dzięki temu włosy zyskują zdrowy, zadbany wygląd, są miękkie i gładkie w dotyku, łatwiej się rozczesują. By uzyskać jak najlepsze rezultaty, stosuj razem z szamponem z tej samej linii do suchych i łamliwych włosów, NIVEA Long Care & Repair.

Skutecznie pielęgnuje włosy na całej długości – od nasady aż po końcówki
Wzmacnia i odbudowuje włosy
Chroni przed łamaniem się włosów i rozdwajaniem się końcówek
Sprawia, że włosy są gładkie i miękkie
Produkt przebadany dermatologicznie





Odżywka znajduje się w plastikowej, zgrabnej tubce, w kolorach jasno niebiesko - fioletowych, o pojemności 200 ml. Ja swoją zakupiłam w małej drogerii, w cenie około 7 zł. Natomiast jest też dostępna w większych drogeriach, m.in Drogeria Natura. Konsystencja produktu jest gęsta, kremowa, zbita, dobrze rozprowadza się na włosach, nie spływając z nich. Zapach ma bardzo ładny, delikatny, przyjemny, charakterystyczny dla produktów do włosów z tej marki. 
        


Nie odżywiła ona ani nie zregenerowała końcówek włosów, jednak po wyschnięciu były bardziej miękkie, błyszczące, wyglądały na zdrowsze, puszyste, mniej się puszyły (chociaż i tak puszenie się u mnie pojawia ;/ ), odżywka pozostawia włosy przyjemnie pachnące przez jakiś czas. Polubiłam tą odżywkę chociaż obawiałam się tego, że nie będzie dobra, jednak pomyliłam się. Myślę, że sięgnę po nią ponownie.

Moja ocena: 4/5

Znacie tą odżywkę?adny, delikatny, przyjemny, charakterystyczny dla produktów do włosów z tej marki.          

poniedziałek, 24 lipca 2017

RODZAJE CERY. PRZYKŁADOWE KOSMETYKI - TONIKI

Tonik to twarzy to kosmetyk który używam bardzo rzadko. Oczywiście kiedyś jakiś miałam, ale od bardzo długiego czasu w mojej pielęgnacji brakuje tego produktu. Dzisiaj mam dla Was kolejny post z przykładowymi produktami różnych rodzajów cery. Dzisiaj będą to Toniki do twarzy. Zapraszam do oglądania i komentowania.






CERA MIESZANA, TŁUSTA, TRĄDZIKOWA






CERA SUCHA, WRAŻLIWA






CERA NACZYNKOWA




Używałyście któryś z tych toników?

wtorek, 18 lipca 2017

ZIAJA KOKOSOWA, KREM DO RĄK

Zapach kokosu nie należy do mojego ulubionego. Nie przepadam również za kokosem w jedzeniu. Jednak w ostatnim czasie skusiłam się na krem który pachnie kokosem. Jeśli jesteście ciekawe jak sprawdził się u mnie to zapraszam do dalszej części postu.

Ziaja Kokosowa, Krem do rąk

kokosowa terapia zmysłów
zapach mleczka kokosowego – zapewnia przyjemne uczucie świeżości i podnosi komfort stosowania
SUBSTANCJE AKTYWNE
lipidy z orzecha kokosowego
- podobne do substancji zawartych w skórze, zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka
- źródło NNKT bogatych w kwasy omega 3 i omega 6 niezbędnych do prawidłowego odżywienia i nawilżenia skóry
olej Canola
- bogaty w fitosterole i tokoferole
- odżywia i zmiękcza naskórek
- posiada naturalny system autooksydacji, neutralizuje wolne rodniki, chroni przed szkodliwym wpływem UV
- skutecznie łagodzi podrażnienia
DZIAŁANIE
- aktywnie pielęgnuje skórę narażoną na częsty kontakt z detergentami, wrażliwą na wiatr, mróz i zmiany temperatury
- regeneruje skórę zniszczoną nadmiernym opalaniem, również w solarium
- wyraźnie zmiękcza oraz wygładza skórę dłoni
- wzmacnia paznokcie, zmniejszając ich skłonność do rozdwajania się i łamania


Krem zamknięty jest w poręcznej, zgrabnej tubce w kolorze biało-brązowym o pojemności 80 ml. Dostępny jest w marketach spożywczych, mniejszych czy większych drogeriach, w cenie około 5-6 zł. Konsystencja kremu jest średniej gęstości w kolorze białym, zapach bardzo przyjemny, delikatny, nie drażniący. Mimo iż nie przepadam za kokosem ten zapach przypadł mi do gustu. Przyjemnie używało się tego produktu. Zapach utrzymuje się przez jakiś czas na skórze dłoni. Są również dostępne inne kremy do rąk z tej marki które znajdziecie tutaj ---> Klik


Krem ten fajnie sprawdził się u mnie. Jako, że nie mam dużych problemów ze skórą dłoni jestem zadowolona z działania. Dobrze nawilża, pozostawia dłonie miękkie i gładkie, szybko wchłania się. Jak dla mnie jest ok. Tani, łatwo dostępny, zapach przyjemny, działanie dobre. Chętnie wypróbuję również innego kremu z Ziaji.

Moja ocena: 4,5/5

Znacie ten krem lub inny z Ziaji? Jaki możecie polecić fajny krem do rąk?


sobota, 15 lipca 2017

BRZOSKWINIE, NEKTARYNKI, MORELE. WŁAŚCIWOŚCI ORAZ WITAMINY ZAWARTE W TYCH OWOCACH

Dzisiejszy post będzie o kolejnym przepysznych owocu które bardzo lubię. Jeśli jesteście ciekawe o jakie chodzi to zapraszam do czytania.



Morele, nektarynki oraz brzoskwinie bo to o nich mowa, to owoce które są pyszne, soczyste, sycące i nie tuczą. Idealne na podwieczorek lub drugie śniadanie. Zawierają sporą ilość witamin i składników mineralnych. Brzoskwinie mają bardzo dużo odmian więc mamy w czym wybierać. Posiadają omszałą skórkę która dzieli się na właściwki i twardki, gładkie zaś to nektarynki i bryniony. Brzoskwinie różnią się barwą i zwartością miąższu. Miękkie i nieco włókniste są właściwki i nektarynki, a twardawe i lekko chrupiące - twardki i bryniony. Wszystkie mają podobne wartości odżywcze. Brzoskwinie są cennym źródłem beta-karotenu i błonnika. Zawierają też sporo witamin z grupy B, witaminę PP i C. Tej ostatniej najwięcej jest w nektarynkach, choć ze względu na garbniki w miąższu, jest dość nietrwała. Warto jeść bardzo świeże owoce ze skórką. Owoce te powinni jeść chorzy na anemię, kobiety w ciąży, a także wegetarianie. Brzoskwinie działają moczopędnie i wspomagają trawienie. Jadane regularnie oczyszczają organizm z toksyn i szkodliwych produktów przemiany materii. To ważne dla chorych na reumatyzm i nerki. Nie zawierają tłuszczu i sodu, więc warto je polecić osobom z nadciśnieniem i wysokim poziomem cholesterolu. Nektarynki, brzoskwinie i morele obniżają ciśnienie tętnicze i wzmacniają serce, a zawarty w nich magnez uspokoi zestresowane osoby. zawierają również sporo wapnia i żelaza. Ten ostani składnik mineralny powinien zainteresować kobiety w ciąży, które często w tym stanie mają braki żelaza.


Cenniejsze od brzoskwiń są morele. 100 g świeżych moreli ma tyle samo żelaza co brzoskwinie, mniej wapnia, za to dużo fosforu i dużo potasu. Morele są aż czterokrotnie bogatszym niż brzoskwinie źródłem beta-karotenu. Mają też trzy razy więcej witaminy B2. 100 g tych owoców dostarcza około 50 kcal, czyli o 10 więcej niż ta sama ilość brzoskwiń. Dlatego, że mają więcej cukru. Właśnie z tego powodu moreli, szczególnie suszonych, nie zaleca się cukrzykom. Surowe morele i brzoskwinie w 86 proc. składają się z wody. Podczas suszenia zachowują wszystkie wartościowe składniki. Dzięki temu dostarczają organizmowi cennych pierwiastków, witamin i błonnika. Warto włączyć suszone morele do diety. Zawierają one witaminy A, wapno,fosforu oraz potas. Wystarczy zjeść kilka suszonych moreli na drugie śniadanie, a poprawi się stan naszych kości i wygląd skóry. Kobiety w okresie menopauzy, zagrożone osteoporozą powinny jeść suszone morele. Jest to ważne dlatego, że zawarty w nich potas przyspieszy wydalanie nadmiaru wody z organizmu, zmniejszając tym samym obrzęki i odciążając układ krążenia. Beta-karoten zawarty w suszonych morelach działa antynowotworowo i wspomaga układ oddechowy, toteż zaleca się je szczególnie osobom palącym. Dzięki właściwościom zasadotwórczym suszone morele pomogą cierpiącym na zgagę.

Świeże morele, bogate w witaminy i sole mineralne, warto wykorzystać jako naturalny kosmetyk. Przygotowanie maseczki jest bardzo proste. Rozgniecioną morelę Wystarczy wymieszać z łyżką jogurtu naturalnego oraz odrobiną miodu i położyć na twarz. Maseczka poprawi kondycję skóry wysuszonej na słońcu i wietrze. Do jej przygotowania można użyć też namoczonych wcześniej moreli suszonych. Na dżemy i owocowe przeciery najlepiej nadają się odmiany tych owoców o miąższu zwartym i nie zaczerwienionym przy pestce. Najsmaczniejsze kompoty przyrządzimy z odmian redhaven, siewki rakoniewickiej i siewki jerzykowskiej. Na mrożonki i do suszenia nadają się jedynie nektarynki. Z moreli najlepsze na kompoty i do suszenia są odmiany: węgierska wczesna, earli orange, harcot i moorpark o ścisłym i niezbyt włóknistym miąższu. Na dżemy najlepsza jest odmiana późna z Ursynowa. Starajmy się w sezonie jeść jednak najwięcej świeżych brzoskwiń i moreli, warto również przyrządzać z nich smaczne domowe desery i ciasta.

Lubicie te owoce? Jak często jadacie?

wtorek, 11 lipca 2017

BIELENDA, CARBO DETOX, OCZYSZCZAJĄCA MASKA WĘGLOWA DO CERY SUCHEJ I WRAŻLIWEJ

Dzisiaj mam dla Was post z recenzją maseczki która jest często stosowana wśród dziewczyn na blogach i która ja również postanowiłam ją wypróbować. Zapraszam do czytania.

Bielenda, Carbo Detox, Oczyszczająca maska węglowa do cery suchej i wrażliwej
Oczyszczająca maska węglowa o silnym działaniu detoksykującym błyskawicznie poprawia stan skóry suchej i wrażliwej. Innowacyjna formuła oparta na naturalnym aktywnym węglu szybko
i skutecznie oczyszcza skórę z toksyn, odświeża, nawilża i regeneruje.  Ujędrnia i wzmacnia cienki, delikatny naskórek.
Działanie
AKTYWNY WĘGIEL zwany czarnym diamentem w kosmetyce, działa antybakteryjnie, oczyszczająco i ściągająco. Dzięki silnym właściwościom absorbującym posiada zdolność głębokiego oczyszczania skóry. Działa jak magnez: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Wyrównuje koloryt skóry, przeciwdziała powstawaniu zmarszczek. W mikroskopijnym organizmie ALG CHLORELLA zawarta jest niezwykła energia biologiczna, ponad 70 substancji o wysokim znaczeniu dla organizmu człowieka: mikroelementy, białka, aminokwasy, kwasy tłuszczowe, witaminy i chlorofile. Algi oczyszczają skórę z toksyn, pobudzają mikrokrążenie, stymulują syntezę kolagenu i elastyny, odnawiają komórki skóry, poprawiają koloryt cery, redukuja zaczerwienia, intensywnie nawilżają i odżywiają skórę.
Efekt
Doskonale oczyszczona i nawilżona, pełna blasku, świeża, gładka i jędrna cera
Stosowanie
Maseczkę nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu omijając okolice oczu. Po 10 minutach zmyć letnią wodą i nałożyć odpowiedni krem Bielenda.


Maseczka znajduje się w saszetce w kolorze czarno - niebiesko - szarym, o pojemności 8 g. Wystarczyła mi na dwa razy, tak jak większość maseczek o podobnej pojemności. Dostępna jest w Drogerii Natura, Rossmann oraz w mniejszych drogeriach w cenie 2-3 zł. Jej konsystencja jest koloru czarnego, średniej gęstości, natomiast zapach delikatny, przyjemny. Są dostępne również inne wersje maseczki m.in do cery mieszanej i tłustej oraz do cery dojrzałej, a także inne produkty takie jak Pasta węglowa do mycia twarzy 3w1, Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy oraz Nawilżająco - matujący krem do twarzy.

Ja wybrałam wersję maseczki do cery suchej i wrażliwej. Była też do cery dojrzałej, ale z tej zrezygnowałam gdyż nie mam tego typu cery. Maseczkę nakładałam na oczyszczoną skórę twarzy, na 15 min, po tym czasie zmywałam. Po zmyciu skóra była dobrze oczyszczona, gładka, miła w dotyku, matowa, delikatnie rozjaśniona. Zasycha ona na twarzy, co mi osobiście pasuje. Efekty po użyciu są bardzo dobre. Maseczka bardzo mi się spodobała, jednak zmywanie jest jej największym minusem. Ze względu na konsystencję w ciemnym kolorze należy uważać na to by nie pobrudzić wszystkiego wokoło podczas zmywania. Mogła być ona inna, np peel-off, którą łatwiej można być usunąć. Maseczka nie podrażniła ani nie przesuszyła mojej cery. Lubię stosować maseczki oczyszczające gdyż moja cera dzięki nim lepiej wygląda oraz jest oczyszczona, gładka i świeża. Ta maseczka również zdała egzamin!

Posiadam również pastę węglową jak widziałyście w poście o zakupach kosmetycznych. Recenzja tej pasty pojawi się za jakiś czas.

Moja ocena: 4,5/5

Znacie tą maseczkę? Miałyście którąś wersję lub inny produkt z serii Carbo Detox?

wtorek, 4 lipca 2017

BEBEAUTY SOLE DO KĄPIELI - EXOTIC PEACH ORAZ KASZMIR ODPRĘŻENIE

Prawie każda kobieta, ale może też i mężczyzna ( nie wiem jak jest u panów, jednak wiem, że panie tak mają ) lubi zrobić sobie czasami relaksującą kąpiel w wannie. Ja również. Do takiej kąpieli najczęściej używamy kul, żeli, płynów, ale też soli do kąpieli. Dzisiaj mam dla Was post z recenzją dwóch soli do kąpieli z Biedronki. Zapraszam do czytania.



Bebeauty Exotic Peach Sól do kąpieli
Wygładzająca  sól do kąpieli, wykorzystuje siły natury w codziennej pielęgnacji skóry. Kosmetyk ten, dzięki dobroczynnemu działaniu soli kamiennej oraz wygładzającym właściwościom ekstraktu z brzoskwini, pozwala uzyskać wspaniale nawilżoną i miękką skórę, opóźniając przy tym procesy jej starzenia. Jego radosny, owocowy zapach uspokaja i wprawia w doskonały nastrój.


Sól znajduje się w plastikowym, przezroczystym słoiku, ze srebrną zakrętką, o pojemności 600 g. Dostępna jest w Biedronce, w cenie około 4 zł. Konsystencja soli to granulki, średniej wielkości, w kolorze pomarańczowo - żółtym. Zapach bardzo ładny, delikatny, świeży, słodki. Sól rozpuszcza się przy kontakcie z ciepłą wodą, tworząc delikatną pianę. Barwi wodę na kolor pomarańczowo - żółty.


Bebeauty Kaszmir Odprężenie Sól do kąpieli
Odprężająca sól do kąpieli Bebeauty Kaszmir jest bogatym źródłem minerałów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Ekstrakt z róży zawarty w soli ma działanie wzmacniające i ochronne, korzystnie wpływa na delikatną skórę która stanie się wyjątkowo miękka i aksamitna. Sól posiada wspaniały, intrygujący zapach dzięki czemu kąpiel z jej dodatkiem będzie prawdziwą chwilą relaksu i odprężenia.


Ta sól tak jak i jej poprzedniczka również znajduje się w plastikowym, przezroczystym słoiku ze srebrną zakrętką. To opakowanie nieco różni się od poprzedniego gdyż było kupione w innym czasie. Tamta to chyba stara wersja, czy mylę się ?? Sól jest dostępna w Biedronce,  za niską cenę 4 zł. Konsystencję ma w kolorze różowym, są to średniej wielkości granulki, zapach  również delikatny, przyjemny, kwiatowo - różany.

Obydwie sole stosowałam raz w tygodniu, w połączeniu z odrobiną żelu pod prysznic, dzięki czemu piana była większa. Sól jak wiecie nie pieni się zbyt mocno, ale mi to nie przeszkadza. Za to przepięknie pachnie, co na pewno uprzyjemnia kąpiel. Ta sól barwi wodę na kolor różowy. Sole nie podrażniły ani nie wysuszyły mojej skóry. Wręcz przeciwnie miałam wrażenie, że nawet delikatnie nawilżają. Bardzo fajne sole, tanie, o dużej pojemności, łatwo dostępne (chociaż nie wszystkie wersje można znaleźć). Na pewno wypróbuję je jeszcze wiele razy.

Moja ocena: 5/5

Miałyście te wersje soli do kąpieli Bebeauty? Jaką inną sól możecie polecić?

wtorek, 27 czerwca 2017

FAST FOOD-Y I ICH NEGATYWNY WPŁYW NA ZDROWIE

Ze względu na brak czasu na przyrządzenie domowego obiadu wiele ludzi sięga po fastfod-y, czyli łatwo dostępne jedzenie które można zakupić w wielu miejscach. Jednak czy na pewno jest ono tak zdrowe? Dzisiaj mam dla Was post w których chcę Wam napisać kilka słów o fastfood-ach. Zapraszam do czytania.


Fastfoody choć smaczne, negatywnie wpływają na nasze zdrowie. Żywność tego typu jest źródłem tłuszczów zwierzęcych, które podlegają powolnej przemianie w organizmie. 100 g frytek ma aż 560 kcal, cheeseburger z bekonem to aż 464 kcal, hamburger – 245 kcal, a kawałek pizzy pepperoni – 306 kcal. Tłuszcz do smażenia powinno wykorzystywać się jednokrotnie. W małych budkach ulicznych olej we frytkownicach używany jest nawet przez kilka dni. Wielokrotnie podgrzewany olej jest niebezpieczny dla zdrowia. Uwalniają się z niego szkodliwe substancje, np. nadtlenki lipidowe, które przyspieszają rozwój miażdżycy oraz mogą indukować proces nowotworzenia. Taki tłuszcz, mimo że pochodzenia roślinnego, zawiera liczne kwasy tłuszczowe trans. Są one szkodliwe i mają działanie identyczne jak nasycone kwasy tłuszczowe występujące w tłuszczach zwierzęcych. Między innymi podnoszą poziom „złego” cholesterolu (LDL), przy jednoczesnym obniżaniu „dobrego” (HDL) w organizmie. Częste spożywanie szybkiego, niezdrowego jedzenia, bogatego w tłuszcze zwierzęce, może być przyczyną niektórych nowotworów układu pokarmowego. Jedzenie typu fast food przyspiesza miażdżycę i chorobę wieńcową oraz chorób układu krążenia. Dania fast food są bardzo kaloryczne, a nadmiar kalorii to prosta droga do otyłości lub problemów z nadwagą. Zawiera dużo soli, która niekorzystnie wpływa na układ krążenia i układ moczowy. Z powodu małej zawartości witamin i błonnika jedzenie fast food może prowadzić do zaparć. Nawet jeśli hamburger ma w środku plasterek pomidora czy listek sałaty, to nie zastąpi on zdrowego, pożywnego posiłku.


Fast-foody spożywane w rozsądnych ilościach i od czasu do czasu nikomu nie powinny zaszkodzić, to jednak jedzone codziennie i to w dużych ilościach, a dodatkowo popijane słodzonymi, gazowanymi napojami, stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia. Fast-foody w żadnym wypadku nie powinny być stałym elementem diety, ani nie powinny zastępować naturalnych posiłków, niestety, jest to codzienność dla sporej grupy osób, w tym wielu dzieci i nastolatków. Warto wiedzieć, że według naukowców, fast-foody uzależniają podobnie jak heroina. Regularne odżywienie się fast-foodami, oprócz poważnych chorób, prowadzi także do wielu dolegliwości zdrowotnych, takich jak nerwowość, nadmierne pobudzenie, senność i ogólne zmęczenie, a po dłuższym czasie dochodzą również problemy ze skórą, szczególnie trądzik, oraz przewlekłe bóle głowy, problemy z koncentracją i wahania nastroju, a także problemy z erekcją u  mężczyzn.


Lubicie fastfood-y? Jak często jadacie tego typu jedzenie? Ja lubię jednak w ostatnim czasie jadam raz na kilka miesięcy lub i rzadziej.

piątek, 23 czerwca 2017

JOANNA, RZEPA, SZAMPON WZMACNIAJĄCY DO WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH, ZE SKŁONNOŚCIĄ DO WYPADANIA

Dzisiaj mam dla Was recenzję szamponu do włosów którego używałam w ostatnim czasie.


Joanna Rzepa Szampon wzmacniający do włosów przetłuszczających się , ze skłonnością do wypadania
PROBLEM? Masz włosy przetłuszczające się, ze skłonnością do wypadania i szukasz naprawdę skutecznego produktu?
ROZWIĄZANIE: Szampon wzmacniający Rzepa - zawiera zestaw aktywnych składników, takich jak ekstrakt z czarnej rzepy oraz inne specjalnie wyselekcjonowane ekstrakty naturalne, aby skutecznie zmniejszać przetłuszczanie się skóry głowy oraz działać tonizująco i wzmacniająco.
DLACZEGO? Czarna rzepa jest uznawana przez medycynę ludową za jeden z najskuteczniejszych, naturalnych środków wzmacniających i zapobiegających wypadaniu włosów, a dodatkowe ekstrakty naturalne działają przeciwłojotokowo.
REZULTAT! Dokładnie i skutecznie umyte włosy i skóra głowy. Włosy puszyste, lekkie i pełne życia. Mocniejsze i bardziej lśniące.


Szampon znajduje się w butelce w kolorze kremowo - brązowej - zielonej, z nakrętką z kolorze brązowym. Szampon który ja miałam zawierał 200 ml pojemności, jego cena to około 6 zł. Dostępny jest on w mniejszych drogeriach, drogerii Rossmann oraz marketach. Można zakupić również większą pojemność produktu czyli 400 ml, która kosztuje nieco drożej, około 10 zł. Konsystencja szamponu jest perłowa, średnio gęsta. Zapach ziołowy, czuć rzepę, dosyć intensywny, ale przyjemny, czuć go jeszcze jakiś czas na włosach oraz w łazience po myciu. Na początku wydawał mi się dziwny ponieważ długo nie używałam takich szamponów, jednak po kilku użyciach przyzwyczaiłam się.


Dostępne są również inne wersje szamponu m.in: wzmacniający do włosów cienkich, delikatnych, ze skłonnością do wypadania oraz szampon wzmacniający z odżywką do włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu i wypadania.

Z działania szamponu jest zadowolona. Świetnie pieni się, dobrze myje oraz oczyszcza włosy i skórę głowy, włosy są po nim puszyste, delikatnie przedłuża świeżość włosów, chociaż efekt ten nie jest bardzo zauważalny. Na pewno nie powoduje większego przetłuszczania włosów. Nie zauważyłam by włosy mniej wypadaniu dzięki używaniu tego produktu. Nie powoduje podrażnień skóry głowy ani nie wywołuje łupieżu. Po użyciu szamponu najczęściej stosuję odżywkę ponieważ gdy użyję samego szamponu włosy puszą się, a po odżywce są bardziej miękkie, błyszczące.Dobrze radzi sobie również z usunięciem środków do stylizacji, lakier, puder do włosów. Na pewno kupię ten szampon ponownie ponieważ jest tani, łatwo dostępny, dobrze działa.

Moja ocena: 4/5

Znacie ten szampon? Stosowałyście kiedyś?

poniedziałek, 19 czerwca 2017

STYLIZACJE I UBRANIA NA LATO

Lato coraz bliżej, ciepłe, słoneczne dni już do nas zawitały. Wiele osób cieszy się z tego gdy jest bardzo gorąco. Ja nie przepadam za upałami, jednak w te dni muszę i ja założyć coś lżejszego by nie było za gorąco. Dzisiaj mam dla Was post w którym chcę pokazać kilka propozycji ubrań na lato. Większość pewnie już wam znana, jednak ja chciałam pokazać to co mi się podoba i co chętnie sama bym zakupiła.

Były stylizacje wiosenne, dzisiaj mam dla Was stylizacje i ubrania na lato. Zapraszam do oglądania i komentowania co Wam się najbardziej podoba.

Nie wszystkie stylizacje podobają mi się w 100%, jednakże każda ma w sobie jakieś elementy które są fajne.
















czwartek, 15 czerwca 2017

SKROBIA ZIEMNIACZANA I JEJ ZASTOSOWANIE W PIELĘGNACJI WŁOSÓW

Dzisiaj zapraszam Was na post w którym chcę przestawić produkt domowy który jest dobry w pielęgnacji włosów. O jaki produkt chodzi i jak się u mnie sprawdza? Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części postu.


Produktem który postanowiłam wypróbować w swojej pielęgnacji jest skrobia ziemniaczana, zwana również mąką ziemniaczaną dzięki wielu wyjątkowym właściwościom fizykochemicznym wykorzystywana jest w produkcji różnorodnych żeli i zagęstników. Jest jednym z najtańszych i najczęściej stosowanych surowców w przemyśle spożywczym, kosmetycznym oraz farmaceutycznym. Może przydać się w każdym domu nie tylko jako ważny składnik placków ziemniaczanych czy klusek śląskich lecz także w pielęgnacji ciała. Jest ona polisacharydem stanowiącym materiał zapasowy roślin. Pozyskuje się ją z bulw ziemniaka w procesie mechanicznego roztarcia, mycia oraz rafinacji. W sprzedaży występuje w postaci białego, sypkiego proszku, zasadniczo nierozpuszczalnego w zimnej wodzie. Dopiero w odpowiednio podgrzanej wodzie skrobia przybiera postać opalizującego kleiku. Stosowana w przemyśle służy do formowania produktów nadając im określoną postać i konsystencję. Poza tym chroni przed szkodliwym oddziałaniem wilgoci, umożliwiając przechowywanie. Posiada również szereg zastosowań w domowej kosmetyce ciała. Może sprawdzić się również jako talk. Stosowana w ten sposób zapobiega nadmiernemu poceniu się, chroni przed wilgocią, sprzyja regeneracji naskórka. Nie uczula, jest naturalna, dlatego można ją stosować już u noworodków. Dobrze sprawdza się jako zasypka. Dzięki stosowaniu niewielkiej powłoczki ze skrobi, delikatna skóra dziecka już od pierwszych dni życia jest chroniona przed wilgocią, zapobiega otarciom. Mąka ziemniaczana w postaci krochmalu sprawdza się również przy kąpielach. Wystarczy do wanienki z ciepłą wodą dodać przygotowany wcześniej kleik, powstały przez zagotowanie w wodzie mąki ziemniaczanej. Kąpiele przyspieszają odbudowę uszkodzonego naskórka oraz pomagają zwalczyć potówki i zmiany skórne występujące między innymi w trądziku niemowlęcym oraz łojotokowym zapaleniu skóry.  Skrobia ziemniaczaną można wykorzystać również jako suchy szampon do odświeżenia fryzury wcierając niewielką ilość skrobi w skórę głowy i następnie wyczesując włosy. Bywa stosowana jako puder transparentny, ponieważ ma doskonałe właściwości matujące, a przy tym znacząco nie wysusza skóry i nie zatyka porów. Dodając odrobinę cynamonu należy nieco zabarwić mąkę, jeśli jej biel zbytnio rozjaśnia koloryt skóry. Skrobia ma pozytywne działanie na włosy dodana do maski bądź odżywki wygładza włosy, nabłyszcza oraz zmiękcza.


Stosowałam skrobię ziemniaczaną na dwa sposoby. Dodając ją do odżywki do włosów. Po myciu włosów nakładałam taką mieszankę na 15-30 min, po tym czasie zmywam. Po wychnięciu włosy były delikatnie wygładzone, bardziej miękkie, jednak efekt ten nie był jakoś bardzo duży.  Myślałam, że będzie lepiej. Nie wiem może źle przyrządzałam tą mieszankę, za dużo mąki, a za mało odżywki lub odwrotnie. Drugim sposobem w jaki wykorzystałam mąkę ziemniaczaną był suchy szampon. Do mąki dodałam trochę kakao by była ona ciemniejsza. Szczerze w tym przypadku średnio się to sprawdziło. Słabo odświeża włosy. Minimalnie widać różnicę przed i po nałożeniu tej mieszanki, jednak nie podoba mi się. Lepszy efekt był po pudrze dla dzieci, którzy może jest droższy, ale lepiej działa i też wystarczy na długo. Myślałam, że sposób z mąką ziemniaczaną poprawi choć trochę stan moich włosów (najbardziej chodziło mi o puszenie się włosów) i odświeży włosy między myciami, jednak średnio się to sprawdziło. Nie polecam, chociaż możecie wypróbować jeśli macie skrobię ziemniaczaną w domu.

Znacie skrobię ziemniaczaną w pielęgnacji? Stosowałyście kiedyś?

piątek, 9 czerwca 2017

BIELENDA, SKIN CLINIC PROFESSIONAL, AKTYWNE SERUM KORYGUJACE ANTI-AGE DZIEŃ/NOC

Pielągnacja mojej cery w ostatnim czasie, a konretnie w ciągu ostatniego roku bardzo się zmieniła. Zaczęłam używać regularnie kremu do twarzy, codziennie rano. Później doszedł też olej rycynowy stosowany na noc, który bardzo dobrze u mnie działał. Jednak zapragnęłam wypróbować czegoś innego, a co od jakiegoś czasu bardzo mnie kusiło i było popularne wśród dziewczyn na blogach. Po przeczytaniu kilku recenzji oraz postów na blogach postanowiłam i ja wypróbować to cudo. O jaki produkt chodzi i jak się u mnie sprawdził? Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części postu.

Bielenda, Skin Clinic Professional, Aktywne serum korygujące ANTI-AGE dzień/ noc
Profesjonalny kosmetyk do cery z niedoskonałościami, mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi.
SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA BADANIAMI
Niedoskonałości znacznie zredukowane 91%
Wyraźnie młodszy wygląd skóry 85%
Testy IN VIVO przeprowadzone pod nadzorem lekarzy dermatologów na grupie 25 kobiet przez okres 6 tygodni wykazały, że stosowanie serum w połączeniu z kremem powoduje cofnięcie
biologicznego wieku skóry o 10 lat!
- Redukcja porów i błyszczenia skóry
- Rozjaśnienie przebarwień
- Dodanie blasku i korekta jakości skóry
Działanie
Aktywne serum korygujące skutecznie podnosi jakość skóry z niedoskonałościami – mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi. Delikatnie eksfoliuje, skutecznie redukuje błyszczenie skóry oraz zwęża pory, rozjaśnia przebarwienia, dodaje skórze blasku. Redukuje zmarszczki, doskonale wygładza, poprawia nawilżenie i jędrność skóry.
Profesjonalne serum zawiera wysoką dawkę silnie działających składników aktywnych.
KWAS MIGDAŁOWY delikatnie złuszcza naskórek, działa antybakteryjnie, zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum, zapobiega zatykaniu porów, rozjaśnia przebarwienia.
KWAS LAKTOBIONOWY złuszcza naskórek stymulując mechanizmy naprawcze skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków, wygładza i ujednolica koloryt cery, intensywnie nawilża.
WITAMINA B3 wzmacnia, odnawia i matuje skórę, podnosi jej odporność na uszkodzenia. Zwalcza problemy skórne – trądzik, zaczerwienienia i szorstkość. Rozjaśnia naskórek, redukuje
plamy pigmentacyjne posłoneczne i starcze.
Efekt
Skóra wygląda na młodszą – jest gładka, jędrna, matowa, aksamitna w dotyku, pełna blasku, o jednolitym kolorycie – po prostu ładniejsza. Pory zwężone, przebarwienia rozjaśnione, niedoskonałości zredukowane i mniej widoczne.
Stosowanie
Kilka kropli serum wmasuj rano i wieczorem w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Omijaj okolice oczu i ust. Stosuj samodzielnie lub jako bazę pod Aktywny krem korygujący SKIN CLINIC PROFESSIONAL. UWAGA! W zależności od stopnia wrażliwości cery serum można stosować codziennie lub 2-3 razy w tygodniu. Preparat można pozostawić na skórze do wchłonięcia lub zmyć go po 10 minutach letnią wodą.
Dla osiągnięcia maksymalnego efektu – cofnięcia biologicznego wieku skóry o 10 lat rekomendujemy łączne stosowanie serum i kremu z linii SKIN CLINIC PROFESSIONAL.



Serum zamknięte jest w przezroczystej buteleczce, która posiada pipetkę. Dodatkowo zapakowane jest w kartonowe pudełeczko. Szczerze, to na początku zastanawiałam się czy będę potrafiła korzystać z pipetki, ponieważ nigdy nie miałam produktów które ją posiadały, jednak szybko ogarnęłam jak się ją używa. Serum jest dostępne Drogerii Rossmann czy Natura, może być też w mniejszych drogeriach jednak ja go nie widziałam. Pojemność produktu to 30 g, natomiast cena około 30 zł, jednak ja widziałam to serum w cenie 19 zł w markecie spożywczym. Bardzo tanio, ale gdy chciałam go kupić już nie było go w tym sklepie. Może jeszcze kiedyś znajdę tak tanio to serum, a opłacałoby się. Konsystencję ma bardzo lekką, szybko się wchłania, nie pozostawiając prawie żadnej wyczuwalnej warstewki na skórze. Zapach bardzo mi się spodobał, mimo iż na początku był trochę dziwny. Jest on delikatny, przyjemny. Podczas stosowania często go wąchałam i nie mogłam przestać.

Dostępne są również inne produkty z tej serii, m.in:
- Aktywny krem korygujący ANTI-AGE dzień/ noc
- Aktywny tonik korygujący ANTI-AGE
- Aktywna maska korygująca w hydroplastycznym płacie 3D na twarz ANTI-AGE
- Aktywna maska korygująca ANTI-AGE na NOC


Produkt zawiera m.in 10 % kwasu migdałowego, kwas laktobinowy oraz witaminę B3. Jest przeznaczony do skóry z niedoskonałościami. Na początku serum nakładałam codziennie, na noc, jednak później 3-4 razy w tygodniu ponieważ 1-2 razy stosuję też peeling enzymatyczny, który również nakładam na noc. Serum bardzo dobrze nawilża skórę, skóra po jego użyciu jest mięciutka, gładka, przyjemna w dotyku, przebarwienia delikatnie rozjaśnione, dzięki stosowaniu tego produktu pojawia się mniej niedoskonałości w postaci pryszczy. Serum nie wysuszyło ani nie podrażniło skóry. Wręcz przeciwnie, wygląda ona teraz lepiej i zdrowiej. Wygodna pipetka oraz przyjemna, lekka konsystencja i ładny zapach jest dużym plusem tego serum. Na pewno sięgnę po ten produkt jeszcze wiele razy. Z chęcią wypróbowałabym również innych produktów z tej serii.

Moja ocena: 4/5

Znacie to serum? Jakie inne serum do cery z niedoskonałościami możecie polecić? Bardzo polubiłam używanie serum do twarzy więc chętnie wypróbuję jakiegoś innego, najlepiej dostępnego w drogeriach typu Rossmann, Natura.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

BIELENDA, WAZELINA KOSMETYCZNA `OCHRONA I NAWILŻENIE`

Wazelina do ust to jeden z produktów do pielęgnacji ust które bardzo lubię. Oprócz pomadek, balsamów często sięgam właśnie po wazelinę w różnych wersjach. Dzisiaj mam dla Was post z recenzją wazeliny którą stosuję w ostatnim czasie. Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziła zapraszam do dalszej części postu.

Na opakowaniu produktu nie znalazłam żadnych informacji dotyczących wazeliny, oprócz składu, pojemności, daty ważności. Co jest moim zdaniem minusem gdyż powinno być co nieco napisane o produkcie. Jednak na wizażu znalazłam opis także podam go Wam poniżej.

Bielenda, Wazelina kosmetyczna `Ochrona i nawilżenie`
Wazelina kosmetyczna marki Bielenda jest przeznaczona do codziennej pielęgnacji i ochrony ust oraz skóry narażonej na zbytnią utratę wody, przed szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych i środowiskowych tj.: zmiany temperatury, wiatr, mróz.

Działanie:
- wygładza powierzchnię ust
- tworzy na powierzchni skóry delikatny film ochronny
- nawilża i delikatnie natłuszcza
- zapobiega łuszczeniu, wysuszeniu i pękaniu naskórka
- delikatnie nabłyszcza wargi
- pozostawia piękny, kuszący zapach

Produkt przebadany dermatologicznie. Nie zawiera sztucznych barwników.




Wazelina znajduje się w małym, plastikowym słoiczku w kolorach biało - zielonych. Opakowanie raczej zwykłe. Nie jest najgorsze, ale też nie zachwyca. Produkt zakupiłam w markecie spożywczym, natomiast można go zakupić również w Drogerii Rossmann, Hebe, być może w mniejszych drogeriach, kioskach, jednak ja jej nie widziałam. Cena wazeliny to około 2,50 zł za pojemność 25 ml. Konsystencję ma dosyć tłustą, nieco zbyt rzadką, co jest jej bardzo dużym minusem. Natomiast zapach delikatny, przyjemny, pod tym względem nie mam jej niczego do zarzucenia.

Kupując tą wazelinę miałam ogromną nadzieję, że będzie to świetny produkt, gdyż wydaje mi się, że produkty z Bielendy są całkiem przyzwoite. W tym przypadku niestety rozczarowałam się. Opakowanie, cena, dostępność są w miarę ok, ale konsystencja to jest jakaś porażka. Wazelina jest tłusta, ma rzadką konsystencję. Nakładając ją na usta miałam wrażenie jakbym nakładała tłusty olej. Utrzymuje się ona bardzo krótko na ustach. Nawilżenie jest całkiem dobre chociaż przez tą konsystencję mam wrażenie jakby mniej działała. Nie sprawdziła się u mnie tak jakbym tego oczekiwała. Bardzo lubię stosować produkty ochronne do ust, chętnie nakładam je przed pójściem spać, ale z tą wazeliną po prostu się męczę. Zużyję ją do końca, chociaż pewnie zajmie mi to jeszcze dużo czasu. Na pewno nie sięgnę po nią ponownie. Dużo lepiej sprawuje się wazelina z Ziaji.

Moja ocena: 3/5

Znacie tą wazelinę? Próbowałyście?